Postawili pojemniki na suchy chleb. "Wielu ma opory, żeby wyrzucać pieczywo z innymi odpadami bio"

Stanęły pojemniki na suchu chleb
Pojemniki stoją na terenie Choroszczy w województwie podlaskim
Źródło: Google Earth

Brązowe pojemniki z napisem BIO na odpady biodegradowalne nie są niczym nadzwyczajnym. Spotkamy je na każdym osiedlu. Takie jednak jak te, które stanęły w Choroszczy (woj. podlaskie) to rzadkość. Służą bowiem do wyrzucania suchego chleba. 

- Wielu mieszkańców ma opory, żeby – z uwagi na poszanowanie chleba wynikające z polskiej tradycji i kultury – wyrzucać suche pieczywo razem z innymi odpadami biodegradowalnymi. Właśnie, aby wyjść naprzeciw tym potrzebom zdecydowaliśmy się na taki krok - mówi Adam Jakubowski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Choroszczy.

W tej podbiałostockiej miejscowości ustawione zostały pojemniki przeznaczone na wyrzucanie suchego chleba. Wyglądają tak jak pojemniki na odpady biodegradowalne. Są brązowe i mają napis "BIO", tyle że nad "BIO" napisano również "SUCHY CHLEB".

Stanęły pojemniki na suchu chleb
Stanęły pojemniki na suchu chleb
Źródło: Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko-Własnościowa w Choroszczy

Wyrzucali pieczywo do drewnianych skrzynek. Był problem ze szczurami

- Od wielu lat na terenie naszej spółdzielni ustawionych było sześć drewnianych skrzyneczek, do których mieszkańcy wyrzucali suche pieczywo. Jesienią zeszłego roku postanowiliśmy je jednak zlikwidować – zaznacza prezes.

Wyjaśnia, że po pierwsze firmy odbierające odpady korzystają z wystandaryzowanego sprzętu, dzięki któremu poszczególne pojemniki są ustawiane na śmieciarce i opróżniane w ten sposób, że przewraca się je do góry dnem.

- Z drewnianymi skrzyneczkami tak się nie da zrobić. Po drugie, skrzyneczki te stanowiły doskonałą "stołówkę" dla szczurów, które przegryzały drewno czy też podnosiły klapy – wspomina nasz rozmówca.

Problem pogłębiła likwidacja skrzyneczek

Zaznacza, że likwidacja skrzyneczek nie sprawiła jednak, że mieszkańcy zaczęli wyrzucać pieczywo razem z innymi odpadami biodegradowalnymi.

Czytaj też: Dostali 87 tysięcy złotych kary, bo nie segregowali śmieci. "Nie może być tak, że jeden zawinił, a płacą wszyscy"

- Było zostawiane w siatkach przy śmietnikach. Później siatki te były rozdziobywane przez ptactwo. Szczury miały więc jeszcze lepszy dostęp do pieczywa – mówi Jakubowski.

Bo szczur tak łatwo plastiku nie przegryzie

Problemy skończyło postawienie plastikowych pojemników.

- Szczur tak łatwo nie przegryzie plastiku. Pieczywo jest i tak odbierane przez firmy w ten sposób, że ląduje w śmieciarce razem z innymi odpadami biodegradowalnymi, ale odkąd ustawiliśmy te pojemniki – a zaraz miną już dwa tygodnie – nie słyszałem ani jednej negatywnej opinii. Mieszkańcy są zadowoleni, że mogą nadal osobno wyrzucać pieczywo, a my jako władze spółdzielni nie mamy problemu ze szczurami – cieszy się prezes.

Stanęły w trzech miejscach

Pojemniki zostały ustawione w trzech lokalizacjach – w miejscach odbioru odpadów przy nieruchomościach o adresach Powstania Styczniowego 6-6A, Powstania Styczniowego 24 oraz aleja Niepodległości 1B. Możliwe, że będzie jeszcze czwarta lokalizacja. Władze spółdzielni nie podjęły jeszcze decyzji.

"Mamy nadzieję, że w ten sposób uda się pogodzić wymogi sanitarne z realiami życia w tutejszych zasobach mieszkaniowych" – czytamy w artykule, który pojawił się na stronie internetowej spółdzielni.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: