Nie żyje troje pasażerów wycieczkowca. Zakażenia hantawirusami zdarzają się też w Polsce

MV Hondius, na którym wykryto przypadek hantawirusa
Nie żyje trzech pasażerów statku wycieczkowego. Potwierdzono jeden przypadek hantawirusa
Źródło: MarineTraffic
Statkiem MV Hondius podróżowało po Atlantyku około 150 turystów, w tym Polacy. Trzy osoby - para Holendrów i obywatel Niemiec - nie żyją. Jak informuje Światowa Organizacja Zdrowia, wśród pasażerów wycieczkowca potwierdzono już jeden przypadek zakażenia hantawirusem przenoszonym przez gryzonie. Dr n. med. Mateusz Babicki, specjalista medycyny rodzinnej i lekarz medycyny podróży, mówi, jakie choroby wywołują hantawirusy i jaki mogą mieć przebieg. W Polsce też zdarzają się infekcje hantawirusami.
Kluczowe fakty:
  • Zmarło trzech pasażerów podróżujących statkiem wycieczkowym po Atlantyku. U jednej osoby potwierdzono już zakażenie hantawirusem. Wiadomo, że na pokładzie byli też Polacy.
  • Hantawirusy przenoszone są przez gryzonie. W jaki sposób najczęściej dochodzi do zakażenia?
  • W 2025 roku w Polsce odnotowano 19 zakażeń hantawirusami. Prawdopodobnie jednak te dane są mocno niedoszacowane. Dr n. med. Mateusz Babicki wyjaśnia dlaczego.
  • Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w dziale Zdrowie.

Rejs statkiem wycieczkowym po Atlantyku, z Argentyny na Wyspy Zielonego Przylądka, dla trzech pasażerów - małżeństwa Holendrów i obywatela Niemiec - skończył się śmiercią. Jak poinformowała Światowa Organizacja Zdrowia, wśród jednego z pasażerów tego statku potwierdzono zakażenie hantawirusem przenoszonym przez gryzonie.

Na pokładzie statku, który zakończył rejs 4 maja, podróżowało około 150 turystów z różnych krajów. Jedną ze zmarłych osób był 70-latek, u którego wystąpiły bóle głowy i brzucha, gorączka oraz biegunka. Jak podają zagraniczne media, mężczyzna zmarł już na pokładzie. Po nim - w szpitalu w Republice Południowej Afryki - zmarła jego 69-letnia żona.

Wiadomo, że wycieczkowcem podróżowali także Polacy. Jak przekazał w poniedziałek rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, "według aktualnych informacji wszyscy obywatele Polski na statku czują się dobrze". Nikt z polskich turystów nie zgłaszał potrzeby wsparcia medycznego ani konsularnego.

Gryzonie przenoszą hantawirusy

Hantawirusy to grupa wirusów z jednej rodziny Hantaviridae, do której zalicza się wiele różnych gatunków występujących w różnych regionach świata, w tym również w Europie.

Naturalnym rezerwuarem hantawirusów, czyli organizmami, w których te patogeny przetrwają i się namnażają, są gryzonie. Wydalają one wirusa z odchodami, moczem i śliną. Człowiek najczęściej zakaża się poprzez wdychanie powietrza, w którym wirus jest rozproszony, poprzez bezpośredni kontakt błon śluzowych albo uszkodzonej skóry z materiałem zakaźnym lub poprzez ugryzienie przez zakażonego gryzonia. W praktyce najczęściej do zakażenia dochodzi podczas sprzątania strychów, domków letniskowych albo piwnic, czyli wtedy, kiedy człowiek ma kontakt z kurzem zanieczyszczonym odchodami gryzoni. Zdarzają się jednak też zakażenia przez spożywanie żywności zanieczyszczonej odchodami gryzoni.

- Większość hantawirusów nie przenosi się między ludźmi. Wyjątkiem jest gatunek Andes występujący w Ameryce Południowej - opowiada w rozmowie z tvn24.pl dr n. med. Mateusz Babicki, specjalista medycyny rodzinnej i lekarz medycyny podróży, edukujący o zdrowiu i profilaktyce na instagramowym profilu "doktor w domu i w podróży".

Jak komentuje dr Babicki, statek nie jest typowym miejscem występowania ognisk zakażeń hantawirusami. - Być może na statku płynącym na Wyspy Zielonego Przylądka były obecne gryzonie. Mogła być tam spożywana także żywność zanieczyszczona ich odchodami. Możliwe jest również to, że pasażerowie, którzy zachorowali, zakazili się w innym miejscu, zanim wsiedli na statek. Na tym etapie jest to bardzo trudne do określenia, potrzebne jest odpowiednie postępowanie epidemiologiczne - wyjaśnia lekarz.

Jakie objawy powoduje zakażenie hantawirusem?

Hantawirusy wywołują głównie dwie poważne choroby - gorączkę krwotoczną z zespołem nerkowym, w skrócie HFRS, albo hantawirusowy zespół płucny.

- HFRS mogą powodować różne serotypy hantawirusa, występujące głównie w Azji i Europie. Ich czas wylęgania, czyli okres od zakażenia do wystąpienia objawów, trwa średnio dwa tygodnie, ale waha się od około siedmiu do nawet 35 dni - mówi dr Mateusz Babicki.

Lekarz uspokaja jednak, że najczęściej w Europie gorączka krwotoczna z zespołem nerkowym ma przebieg łagodny lub umiarkowany.

- Choroba może przebiegać pod postacią szybko narastającej gorączki, nawet do 40 stopni Celsjusza, dreszczy, osłabienia i bólów mięśniowych, co zbiorczo nazywamy objawami grypopodobnymi. Może im towarzyszyć rumień na twarzy oraz wysypka. Następnie może dojść do pogorszenia stanu pacjenta - obniżenia temperatury ciała, zapaści oraz rozwoju niewydolności nerek. Mogą pojawić się również objawy skazy krwotocznej, czyli siniaki i krwawienia, na przykład z nosa - wylicza dr Babicki.

Śmiertelność w przypadku gorączki krwotocznej z zespołem nerkowym wywołanym przez hantawirusy zależy od serotypu wirusa. Może być mniejsza niż jeden procent albo oscylować w granicy od pięciu do 15 procent.

Hantawirusowy zespół płucny występuje głównie w obu Amerykach. W tym przypadku okres wylęgania wirusa wynosi od tygodnia do sześciu tygodni. - Początkowo objawy są bardzo podobne jak przy gorączce krwotocznej z zespołem nerkowym, ale wraz z upływem czasu pojawiają się objawy z układu oddechowego, także obrzęk płuc. Może dojść do gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia, niewydolności oddechowej i zgonu. Śmiertelność jest wysoka i może sięgać nawet 50 procent - opisuje dr Mateusz Babicki.

Hantawirusy w Polsce

Polacy najczęściej zakażają się hantawirusami od nornic i myszy polnych.

Według danych Państwowego Zakładu Higieny w 2025 roku w Polsce odnotowano 19 przypadków infekcji hantawirusami, a w 2024 - 17. Prawdopodobnie jednak są to mocno niedoszacowane liczby. - W Polsce pierwszy przypadek zakażenia hantawirusem odnotowano w 2006 roku, a od 2007 roku są one pod nadzorem. Nie jesteśmy jednak w stanie dokładnie raportować liczby przypadków tej choroby, ponieważ w Polsce najczęściej jej przebieg jest łagodny - zaznacza dr Babicki. Jak dodaje, raportowane przypadki zakażeń dotyczą głównie wschodniej części naszego kraju.

Nie ma szczepień przeciwko hantawirusom. Najlepszą profilaktyką zakażeń jest unikanie kontaktu z gryzoniami, ich wydzielinami oraz z materiałem zakaźnym. Czy warto zwrócić uwagę na hantawirusy, planując podróż zagraniczną?

- Hantawirusy występują na większości kontynentów, więc nie popadajmy w przesadzoną obawę, ale zachowujmy się odpowiednio i rozsądnie, aby nie narazić się na transmisję przeróżnych patogenów. Zawsze warto mieć świadomość tego, jakie zagrożenia mogą być w regionie, do którego się wybieramy - mówi dr Babicki.

Żeby uniknąć zakażenia, najlepiej nie zamiatać na sucho, tylko najpierw spryskać powierzchnię, którą będziemy sprzątać. Przed sprzątaniem powinno się wietrzyć zamknięte pomieszczenia, a podczas porządków używać rękawic i maseczek w miejscach ryzyka bytowania gryzoni.

Czytaj także: