Ważne zmiany od 1 lipca. Dotyczą recept i aptek

apteka, leki, farmaceuta
Polacy spożywają za dużo leków bez recepty i suplementów diety. Stąd akcja "Leki to nie słodycze"
Źródło wideo: Marek Nowicki/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Od dziś dzieloną receptę można już wykupić w różnych aptekach. Ministerstwo Zdrowia udostępniło na swojej stronie internetowej aplikację z mapą oraz listą aptek, które już realizują taką usługę. "Zainteresowanie jest ogromne", zapewnia wiceministra zdrowia.

Dotychczas, jeśli lekarz wystawił pacjentowi na recepcie na przykład pięć opakowań danego leku, to wszystkie trzeba było wykupić w jednej aptece. To się właśnie zmieniło, zgodnie z zapowiedziami Mateusza Oczkowskiego, dyrektora Departamentu Polityki Lekowej w Ministerstwie Zdrowia. Taką receptę "po kawałku" można już zrealizować nawet w kilku różnych aptekach. Pisaliśmy o tym w tvn24.pl.

Ponad siedem tysięcy aptek w systemie

Jak wyjaśniła wiceszefowa MZ Katarzyna Kacperczyk na środowym spotkaniu z dziennikarzami, już w pierwszym dniu zainteresowanie nowym narzędziem jest ogromne. - Mechanizm wdraża już praktycznie 7200 aptek. Oznacza to, że ponad 60 proc. placówek w Polsce oferuje możliwość dzielenia recept. Część punktów potrzebuje jeszcze kilku dni lub tygodni na dostosowanie swoich systemów teleinformatycznych, dlatego liczymy na wyrozumiałość pacjentów - sprecyzowała.

Jak mówił Oczkowski, prace nad tym rozwiązaniem trwały od dwóch lat. Zostało ono najpierw przetestowane w kilku aptekach w Kaliszu i Łodzi. - Wszystko przebiegło prawidłowo. Myślę, że to pacjenci będą tymi, którzy wywrą presję na apteki, by to rozwiązanie było dostępne na terenie całej Polski - zapowiedział dyrektor Departamentu Polityki Lekowej.

- Do tej pory pacjent był przywiązany do apteki i jeśli produktu brakowało, to zostawał z niczym i musiał iść do lekarza po kolejną receptę. To generowało kolejki albo skupienie produktów w części aptek. Teraz powinno to się już rozkładać równomiernie - powiedział Oczkowski, dodając, że pozytywne skutki odczują też apteki, które nie będą musiały budować sobie dużych stanów magazynowych leków, by utrzymać pacjentów realizujących recepty.

A jakie korzyści z tej zmiany płyną dla systemu? Zdaniem MZ możliwość wykupienia dzielonej recepty w różnych aptekach skutkuje mniejszą liczbą ponownych wizyt pacjenta u lekarza w celu wypisania nowej recepty, mniejszą liczbą niezrealizowanych recept, zwiększeniem dostępności leków i innych produktów medycznych na receptę, zwiększeniem konkurencyjności aptek na danym obszarze i zmniejszeniem zjawiska wykupowania leków na zapas przez pacjenta.

Apteki wskaże aplikacja

"Najważniejszą korzyścią jest większa wygoda i oszczędność czasu. Pacjent nie będzie już związany z jedną apteką tylko dlatego, że właśnie tam rozpoczął realizację recepty. Jeśli zmieni miejsce pobytu, wyjedzie na urlop, będzie przebywał czasowo w innej miejscowości lub po prostu nie znajdzie potrzebnego leku w dotychczasowej aptece, będzie mógł kontynuować realizację recepty w innej placówce" - tłumaczy na swojej oficjalnej stronie MZ.

Jak informują przedstawiciele resortu, podobnie można będzie postąpić w sytuacji, jeśli apteka zostanie zamknięta np. z powodu remontu lub nie będzie miała możliwości zamówienia z danej hurtowni kolejnego opakowania leku.

Aby ułatwić pacjentom adaptację do nowych przepisów w pierwszych tygodniach, Ministerstwo Zdrowia udostępniło na swojej stronie internetowej specjalną aplikację z mapą oraz listą aptek, które już realizują dzielone recepty. Warto również pytać o tę możliwość bezpośrednio u farmaceutów. Przystąpienie do programu jest dla aptek dobrowolne. Deklaracje od placówek przyjmuje Centrum e-zdrowia.

Nowe narzędzie także dla lekarzy

1 lipca weszła w życie też druga ważna zmiana związana z receptami. Chodzi o udostępnienie lekarzom narzędzia wspomagającego określanie poziomu odpłatności za leki wypisywane na recepcie. - Pamiętają państwo sytuacje, że Narodowy Fundusz Zdrowia wymierzał kary za nieuprawnioną refundację z zakresie terapii mlekozastępczych dla dzieci. Refundacja została nałożona niezgodnie z wiekiem, choć wydawałoby się, że powinno to się dziać automatycznie. Poszliśmy nieco dalej. Przełożyliśmy wszystkie wskazania refundacyjne na to narzędzie. Jeśli lekarz z niego skorzysta, to będzie całkowicie zwolniony z odpowiedzialności za przypisanie odpłatności. Jeśli będzie nałożona błędnie, to winny będzie system informatyczny - tłumaczył podczas konferencji prasowej 11 czerwca Mateusz Oczkowski, dodając, że przypisanie odpłatności będzie się odbywało tylko raz w całej historii leczenia danego pacjenta.

Jak to będzie wyglądało w praktyce? Podczas wystawiania recepty refundowanej lekarz wypełni w systemie ankietę, w której wskaże m.in. kod ICD-10 choroby (z czasem ICD-11), współchorobowości czy inne czynniki, mogące decydować o dostępie do refundacji. Jeśli chory spełni kryteria dostępu do obniżonej płatności za lek, system przydzieli mu takie uprawnienie "z automatu". Ankietę wypełnia się tylko raz, co oznacza, że pacjent kontynuujący terapię już zawsze otrzyma ją z przydzieloną refundacją.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: