Takie myślenie odmładza. Badacze z Yale mają dowody

AdobeStock_440541631
Seniorzy o małżeństwie i złotych godach
Źródło: TVN24
Starzenie się nie musi oznaczać nieuchronnego pogorszenia kondycji zdrowotnej - wynika z najnowszego, dwunastoletniego badania naukowców z Uniwersytetu Yale opublikowanego w czasopiśmie "Geriatrics". Zespół badaczy dowiódł, że wielu seniorów zachowuje, a nawet poprawia swoje zdolności poznawcze i fizyczne, jeżeli spełni ten jeden warunek. Jaki?
Kluczowe fakty:
  • W badaniu wzięło udział ponad 11 tysięcy osób w wieku od 50 do 99 lat, których kondycję monitorowano przez dwanaście lat.
  • Seniorzy z pozytywnym podejściem do starzenia się osiągali lepsze wyniki w testach pamięci, szybkości chodu oraz zadaniach matematycznych.
  • Jak oceniano przekonania dotyczące starzenia się? Wykorzystano kilka narzędzi
  • Badanie potwierdziło też teorię ucieleśniania stereotypów. Na czym polega?

Nasze podejście do starzenia się może realnie wpływać na to, jak przebiega ten proces. Dowiedli tego amerykańscy naukowcy z Yale School of Public Health. Zespół Becci Levy, profesor nauk społecznych i behawioralnych w Yale School of Public Health (YSPH) i dr Martina Slade’a, wykładowcy medycyny pracy, przeanalizował dane ponad 11 tysięcy osób w wieku od 50 do 99 lat, śledząc ich kondycję poznawczą i fizyczną przez dwanaście lat.

Okazało się, że seniorzy z bardziej pozytywnym nastawieniem do starzenia się lepiej radzili sobie w testach pamięci, szybkości chodu czy zadaniach matematycznych, a wielu z nich faktycznie poprawiło swoje wyniki z biegiem czasu.

Niemal połowa osób powyżej 65. roku życia z takim podejściem doświadczyła zauważalnej poprawy funkcji poznawczych, fizycznych lub obu jednocześnie. Naukowcy podkreślają, że ten kluczowy czynnik psychologiczny jest często pomijany, a może mieć ogromne znaczenie dla jakości życia w późniejszych latach.

- Wielu ludzi utożsamia starzenie się z nieuchronną i ciągłą utratą sprawności fizycznej i poznawczej. Nasze wyniki pokazują, że poprawa w późniejszym wieku nie jest rzadkością, jest powszechna i powinna być częścią naszego rozumienia procesu starzenia - tłumaczy prof. Becca Levy, główna autorka badania, a także książki "Breaking the Age Code: How Your Beliefs About Aging Determine How Long & How Well You Live" ("Przełamać kod wieku: jak twoje przekonania o starzeniu się wpływają na długość i jakość życia", tłum. red.).

Pozytywne nastawienie ma realny wpływ

Postawy wobec starzenia się oceniano za pomocą kilku narzędzi. Jednym z nich była Philadelphia Geriatric Center Morale Scale, w której uczestnicy deklarowali, w jakim stopniu zgadzają się z różnymi stwierdzeniami dotyczącymi starości, np. "Im jestem starszy, tym bardziej czuję się bezużyteczny" czy "Jestem równie szczęśliwy teraz jak wtedy, gdy byłem młodszy".

Prof. Levy wykorzystywała również inne techniki badawcze - między innymi prosiła uczestników o podanie pięciu słów lub zwrotów, które kojarzą im się ze starzeniem się. Dzięki temu mogła ocenić ogólny ton i emocjonalny wydźwięk ich skojarzeń związanych z wiekiem.

W badaniu wykorzystano dane uczestników Health and Retirement Study (HRS) - ogólnokrajowego, reprezentatywnego projektu prowadzonego przez Institute for Social Research na Uniwersytecie Michigan. Obejmuje on Amerykanów w wieku od 50 lat i starszych, a co dwa lata gromadzi informacje dotyczące zdrowia, życia społecznego i sytuacji ekonomicznej.

Do analiz włączono osoby, które na początku udziału określiły swoje przekonania na temat starzenia się oraz miały co najmniej jeden pomiar kontrolny zdolności poznawczych lub fizycznych. Funkcje poznawcze oceniano za pomocą testu Telephone Interview for Cognitive Status (TICS), a sprawność fizyczną mierzono szybkością chodu podczas testu przejścia 2,5 metra - parametru, który geriatrzy często uznają za jeden z najważniejszych wskaźników zdrowia.

Zdolności poznawcze analizowano u osób w wieku od 50 do 99 lat, natomiast pomiar prędkości chodu przeprowadzano w grupie uczestników mających co najmniej 65 lat, zarówno na początku, jak i po zakończeniu obserwacji. Analizy statystyczne pozwoliły ocenić, czy w porównaniu z wynikami wyjściowymi nastąpiła poprawa w zakresie funkcji poznawczych lub szybkości poruszania się.

W trakcie 12 lat obserwacji aż 45 proc. badanych poprawiło się w co najmniej jednym z dwóch obszarów. U 32 proc. odnotowano wzrost sprawności poznawczej, u 28 proc. - fizycznej. Znaczna część uczestników osiągnęła wyniki przekraczające progi uznawane za klinicznie istotne.

Co więcej po uwzględnieniu osób, u których nie stwierdzono pogorszenia wyników, okazało się, że ponad 50 proc. uczestników zachowało lub poprawiło swoje funkcje poznawcze, a prawie 38 proc. - tempo chodu. Oznacza to, że znaczna część starszych dorosłych nie tylko nie traci sprawności, ale często ją utrzymuje, a nawet rozwija, co zaprzecza stereotypowi nieuchronnego osłabienia umysłowego wraz z wiekiem.

Kiedy stereotypy stają się częścią nas

Wnioski z badania były jasne: uczestnicy, którzy mieli bardziej pozytywne nastawienie do własnego starzenia się, znacznie częściej notowali wzrost sprawności poznawczej i fizycznej. Efekt ten utrzymywał się nawet po uwzględnieniu wieku, płci, poziomu wykształcenia, chorób przewlekłych, depresji i długości obserwacji.

Potwierdza to opracowaną przez prof. Beccę Levy teorię ucieleśniania stereotypów (stereotype embodiment theory). Zgodnie z nią przekonania i stereotypy dotyczące wieku, które przyswajamy z otoczenia, w tym z mediów, reklam czy kultury popularnej, stają się częścią naszej tożsamości i wpływają na organizm na poziomie biologicznym. Wcześniejsze badania prof. Levy wykazały, że negatywne wyobrażenia o starzeniu się wiążą się m.in. ze słabszą pamięcią, wolniejszym chodem i większym ryzykiem chorób serca oraz Alzheimera.

Nowe wyniki przynoszą optymistyczne przesłanie. Osoby o bardziej pozytywnym nastawieniu do starzenia się często wykazują realną poprawę funkcjonowania. Zdaniem prof.  Levy pokazuje to, że w późniejszych latach życia zachowujemy "rezerwową zdolność" do regeneracji i rozwoju.

Cicha dyskryminacja ze względu na wiek

Choć pozytywne podejście do własnego starzenia się ma ogromne znaczenie, równie ważne jest przeciwstawianie się ageizmowi, czyli uprzedzeniom wobec osób starszych. To zjawisko wciąż jest obecne w wielu sferach życia i bywa określane jako jedna z ostatnich społecznie akceptowanych form dyskryminacji. Przejawia się m.in. w przekonaniu, że osoba po sześćdziesiątce z pewnością niedługo przejdzie na emeryturę, nawet jeśli jest w świetnej formie i nadal w pełni aktywna zawodowo.

Jak wskazują badania prof. Levy, uprzedzenia wobec starszych pracowników mogą przynosić straty samym pracodawcom, bo pozbawiają ich specjalistów będących często w najlepszej formie zawodowej i pełnych potencjału do dalszego rozwoju.

Czytaj także: