Co czeka złoto? "Przerwa przed najsilniejszą hossą"

złoto, srebro, metale szlachetne
Trump: mogę powiedzieć tyle, Iran chce się dogadać (nagranie z 5.05)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Złoto i srebro odnotowywały tak znaczne zyski w 2025 roku, że ich wartość sięgnęła rekordowych poziomów. Dobra passa skończyła się niedługo po tym, jak wybuchła wojna między USA i Izraelem a Iranem. Zdaniem niektórych analityków to nie musi oznaczać definitywnego końca hossy, a kruszce jeszcze mają szansę nadrobić straty - donosi stacja CNBC.

W czwartek zarówno złoto, jak i srebro odnotowują zyski. W przypadku pierwszego kruszcu o 1,1 proc. do nieco ponad 4750 dolarów za uncję, z kolei drugiego o 5,6 proc. do ok. 81,7 dolarów za uncję. To dane z godziny 17.30 czasu polskiego.

Koniec "bezpiecznej przystani"?

Zarówno złoto, jak i srebro cieszyły się w 2025 r. rekordowymi wzrostami, zyskując odpowiednio 66 proc. i 135 proc. w ciągu 12 miesięcy. Jednak od początku tego roku ich notowania stały się znacznie bardziej zmienne. Pod koniec stycznia kontrakty terminowe na srebro odnotowały największy jednodniowy spadek od lat 80., a złoto straciło ponad 10 proc. wartości od osiągnięcia szczytu w styczniu.

Od wybuchu wojny między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem 28 lutego, złoto zaczęło być wyprzedawane wbrew powszechnej opinii, że jest "bezpieczną przystanią" dla inwestorów w momencie zawirowań geopolitycznych. Do spadku jego notowań przyczyniły się m.in. możliwość podwyżki stóp procentowych w USA przez Fed oraz umocnienie dolara amerykańskiego z powodu gwałtownego wzrostu cen ropy.

Wartość złota jest powiązana z kursem dolara - kiedy waluta staje się mocniejsza, kruszec jest droższy i mniej atrakcyjny dla inwestorów zagranicznych.

"Coraz więcej osób dąży do bezpieczeństwa"

Gorsza passa dla kruszców może w końcu minąć.

Paul Williams, dyrektor zarządzający Solomon Global - firmy zajmującej się dostawami złota i srebra - ocenił w rozmowie ze stacją CNBC, że o ile "trudno jest snuć prognozy w trakcie wojny", to ceny srebra opierają się na tych samych czynnikach, które napędzały wzrosty w 2025 r.

- Podaż srebra jest ograniczona, a utrzymuje się mocny popyt ze strony branży technologii ekologicznych. Konflikt między USA a Iranem tylko podkreślił znaczenie energii słonecznej. Popyt związany ze sztuczną inteligencją jest silny i dalej rośnie w siłę - zwrócił uwagę.

Srebro ma szerokie zastosowanie w przemyśle i jest niezbędnym składnikiem produktów - od komputerów i telefonów komórkowych po panele słoneczne i samochody. Williams zaznaczył, że krótkoterminowa zmienność cen prawdopodobnie utrzyma się do czasu zawarcia trwałego porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Dodał jednak, że wartość kruszcu powinna wzrosnąć w dłuższej perspektywie.

- Spodziewam się dalszych wzrostów i powrotu hossy, ponieważ coraz więcej osób dąży do bezpieczeństwa i pewności, jakie daje możliwość posiadania aktywów fizycznych poza systemem finansowym - stwierdził.

"Nie koniec, a przerwa w hossie"

Z kolei Philippe Gijsels z BNP Paribas Fortis zapewnił, że długoterminowa hossa na rynku złota i srebra wróci, a metale "osiągną rekordowe poziomy w niedalekiej przyszłości, potencjalnie jeszcze w tym roku".

- Banki centralne i rządy będą dywersyfikować swoje portfele, stawiając na złoto kosztem amerykańskich papierów wartościowych. Ponieważ inflacja rośnie, należy posiadać aktywa rzeczowe, a takimi są właśnie metale szlachetne. Gdy mgła spowodowana przez wojnę się rozwieje, inwestorzy powrócą na rynek złota i srebra - dodał.

Jak podsumował, spadek cen złota i srebra w ostatnich miesiącach "nie był końcem, a jedynie przerwą w tym, co okaże się najsilniejszą i najdłuższą hossą na rynku złota i srebra w historii".

Rezerwy złota w Polsce

Do opinii analityków zdaje się przychylać prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński, który w trakcie czwartkowej konferencji prasowej mówił o nadrobieniu strat przez złoto.

- Krążyły pogłoski, że Narodowy Bank Polski zamierza wyprzedać wszystkie rezerwy złota, co też przyczyniło się do obniżki wartości cen złota, ale to jest bez znaczenia. Ceny złota wrócą do bardzo wysokich, jeśli nie wyższych niż poprzednio poziomów - podkreślił.

- Cały czas kupujemy złoto, (...) po tej cenie, jaka dzisiaj jest najkorzystniejsza - powiedział.

Jak dodał, Narodowy Bank Polski miał - według stanu na koniec kwietnia br. - 595 ton złota. To o 13 ton więcej niż pod koniec marca br. Jego wartość wynosi 322 mld zł. Jak dodał, bank centralny dąży do poziomu 700 ton. Prezes banku centralnego zaznaczył, że wartość niezrealizowanych zysków na złocie to obecnie ok. 160 mld zł.

OGLĄDAJ: Są niewidzialne dla radarów. Lecą razem z F-16. Oglądaj TVN24
F-35 i F-16 nad Warszawą
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: CNBC
Zobacz także: