Projekt Ministerstwa Zdrowia, który pojawił się w poniedziałek na stronie Rządowego Centrum Legislacji, przekazano do rozpatrzenia przez Stały Komitet Rady Ministrów bez skierowania do konsultacji. W uzasadnieniu napisano, że projekt powtarza zapisy wcześniejszej ustawy, do której prezydent nie miał zastrzeżeń.
Weto prezydenta uderzyło w część pacjentów
Przypomnijmy: 11 czerwca Karol Nawrocki zawetował ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej dot. chorób zakaźnych ze względu na przepisy o egzaminach językowych dla lekarzy spoza Unii Europejskiej, które się w niej znalazły. Tamta wersja ustawy przewidywała wydłużenie do 1 maja 2027 r. terminów na złożenie egzaminu z języka polskiego przez wspomnianych medyków. W ocenie prezydenta ta część regulacji budziła poważne wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa pacjentów.
- Nie mogę jednak zaakceptować sytuacji, w której do ustawy dotyczącej walki z ciężkimi chorobami zostają dopisane przepisy budzące poważne wątpliwości i dotyczące bezpieczeństwa pacjentów. To kolejny raz, gdy rządzący stosują metodę na brzydką wrzutkę - argumentował prezydent.
- Decyzja prezydenta uderza w pacjentów żyjących z HIV, chorych na WZW C oraz w placówki medyczne - oceniła 12 czerwca rzeczniczka MZ Anna Choszcz-Sendrowska. Pisaliśmy o tym w tvn24.pl. Zapisy ustawy miały zapewnić osobom żyjącym z HIV, niezależnie od statusu ubezpieczeniowego, dostęp do wizyt lekarskich i korzystanie z programu leczenia antyretrowirusowego, w ramach programu polityki zdrowotnej, bez dodatkowych opłat. Rzeczniczka resortu zdrowia wyjaśniała, że ustawa była odpowiedzią na lukę prawną powstałą w 2022 roku. Wtedy część finansowania świadczeń zdrowotnych została przeniesiona do NFZ, ale nie zapewniono odpowiednich podstaw prawnych do finansowania świadczeń dla nieubezpieczonych osób żyjących z HIV. - W efekcie obecnie pacjenci mają zapewniony dostęp do leczenia, ale NFZ nie ma jednoznacznej podstawy prawnej do finansowania części świadczeń związanych z ich leczeniem i monitorowaniem - mówiła w czerwcu Anna Choszcz-Sendrowska.
- Weto blokuje również rozwiązania dotyczące osadzonych w zakładach karnych chorujących na WZW C. Każde ograniczenie dostępu do leczenia chorób zakaźnych zwiększa ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się zakażeń. To problem nie tylko indywidualnych pacjentów, ale także bezpieczeństwa zdrowotnego całego społeczeństwa. Weto uderza w pacjentów żyjących z HIV, chorych na WZW C oraz w placówki medyczne, które mogą stracić część personelu potrzebnego do zapewnienia ciągłości leczenia - alarmowała rzeczniczka resortu zdrowia.
Co zmienia nowy projekt?
Obecny projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej zawiera jedynie przepisy wprowadzające zmiany w finansowaniu diagnostyki HCV osobom przebywającym w zakładach penitencjarnych i bezpłatnego leczenia HIV dla osób bez ubezpieczenia.
Zgodnie z projektowanymi regulacjami badania diagnostyczne związane z leczeniem przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C (HCV) pacjentów osadzonych w zakładach penitencjarnych będą finansowane z Narodowego Funduszu Zdrowia. Obecnie koszty te są pokrywane z budżetu resortu zdrowia. Z kolei osoby żyjące z HIV, niezależnie od statusu ubezpieczeniowego, będą miały dostęp do wizyt lekarskich, podczas których realizowany jest program leczenia antyretrowirusowego (wydawanie leków i badania diagnostyczne), w ramach programu polityki zdrowotnej, bez dodatkowych opłat.
To warto wiedzieć o HIV i WZW C
HIV jest wirusem, który powoli uszkadza system odpornościowy, sprawiając, że człowiek staje się bardziej podatny na infekcję. Jak tłumaczą eksperci na stronie gov.pl, zakażenie może przez wiele lat przebiegać bezobjawowo, jednak w tym czasie wirus cały czas namnaża się. Nieleczone zakażenie HIV prowadzi do rozwoju AIDS, czyli zespołu nabytego niedoboru (upośledzenia) odporności. Skuteczne leczenie sprawia, że wirusa nie da się wykryć we krwi. Osoba z takim wynikiem nie zaraża innych. Do tej pory w Polsce zdiagnozowano około 35 tys. osób z wirusem HIV, jednak eksperci szacują, że około 20 proc. osób żyjących z wirusem nie wie o swoim zakażeniu.
Przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby typu C (HCV) również często rozwija się bezobjawowo, przez wiele lat niszcząc wątrobę. Choroba ta - nieleczona - może prowadzić do jej marskości lub raka. "Eliminacja przewlekłego zakażenia HCV siłami natury nie jest możliwa - bez leczenia pacjent będzie zakażony do końca życia" - informują specjaliści Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego na oficjalnej stronie instytucji.
- Obecnie terapia WZW C trwa tylko 8 lub 12 tygodni, polega na zażywaniu jednej lub trzech tabletek dziennie i jest bardzo dobrze tolerowana przez pacjentów - tłumaczyła w lipcu br. prof. Dorota Zarębska-Michaluk, kierowniczka Zakładu Chorób Zakaźnych i Alergologii Collegium Medicum UJK.
W Polsce z aktywnym zakażeniem wirusem HCV może żyć nawet 150 tys. osób.