Zoo ogłasza wielką zbiórkę dla zwierząt. I nie chodzi o pieniądze

Zbiórka żołędzi w stołecznym zoo
W warszawskim zoo urodziła się antylopa bongo
Źródło wideo: Anna Węgrzynowicz/Warszawskie ZOO
Źródło zdj. gł.: Warszawskie zoo
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Stołeczne zoo ogłosiło coroczną zbiórkę dla swoich podopiecznych. Prosi o konkretne dary, które mają urozmaicić dietę zwierząt. To żołędzie, orzechy włoskie i orzechy laskowe. Do uzbierania są setki kilogramów przysmaków.

Jak podaje warszawski ogród zoologiczny, akcja trwa od 24 września do 4 października 2026 roku lub do "uzbierania poniższych ilości: żołędzie - 1500 kg; orzechy włoskie - 300 kg; orzechy laskowe - 200 kg".

Celem akcji jest edukacja dotycząca żywienia zwierząt, chęć rozwijania zachowań proekologicznych, wrażliwości na los zwierząt oraz nauka wykorzystywania zasobów przyrody.

"Prosimy o dary dla zwierząt i przypominamy, że jest to akcja o charakterze charytatywnym, nie marketingowym, więc NIE ROZDAJEMY W ZAMIAN DARMOWYCH WEJŚCIÓWEK DO ZOO, ale gwarantujemy, że nasze zwierzaki i ich Opiekunowie będą Wam bardzo wdzięczni!" - podkreśla w komunikacie zoo.

Żołędzie i orzechy, ale nie kasztany

Żołędzie, orzechy laskowe i włoskie można dostarczać codziennie od poniedziałku do niedzieli, w godzinach otwarcia zoo, przy dwóch wejściach: u ochrony od strony ulicy Ratuszowej i Mostu Gdańskiego.

Żubr w stołecznym zoo
Żubr w stołecznym zoo
Źródło zdjęcia: Marcin Jezierski, warszawskie zoo

"Nie przyjmujemy kasztanów - nasze zwierzęta ich nie jedzą. Zebrane żołędzie i orzechy posłużą jako urozmaicenie żywienia m.in. dla: żubrów, antylop, żyraf oraz małp, dlatego powinny być dojrzałe, suche, zdrowe, bez zanieczyszczeń i bez owadów w środku. Zanieczyszczone, mokre, zepsute, spleśniałe, przegniłe żołędzie i orzechy nie będą przyjmowane, gdyż mogą być zagrożeniem dla zdrowia zwierząt" - zastrzega zoo.

Zbiórka żołędzi w stołecznym zoo
Zbiórka żołędzi w stołecznym zoo
Źródło zdjęcia: Warszawskie zoo

Apeluje też, by podczas zbierania żołędzi zostawić ich część pod drzewami dla dzikich mieszkańców okolicy. Żołędzie są bowiem przysmakiem sójek, wiewiórki też nimi nie gardzą, a dla jeleni, dzików i saren jesienny wysyp żołędzi to czas uczty.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: