- Metaanaliza naukowców z University of Edinburgh objęła 30 niezależnych projektów badawczych z udziałem ponad 2,6 tysiąca osób z nadwagą lub otyłością.
- Badacze potwierdzają, że regularna praktyka jogi wpływa korzystnie na ciśnienie i poziom cholesterolu. Jak często trzeba ćwiczyć?
- Joga może być wartościowym uzupełnieniem profilaktyki i leczenia chorób kardiometabolicznych. Czy to aktywność dla każdego?
Metaanaliza naukowców z University of Edinburgh, obejmująca 30 niezależnych projektów badawczych, porządkuje dostępne dane i pokazuje, że joga ma realny potencjał w kontekście chorób kardiometabolicznych. Badacze sprawdzili, jak systematyczne ćwiczenia wpływają na funkcjonowanie organizmu u osób z nadwagą i otyłością, czyli znajdujących się w grupie podwyższonego ryzyka.
Co joga robi z organizmem?
Badacze skupili się na parametrach bezpośrednio związanych z kondycją serca i naczyń krwionośnych. Analizowano m.in. wartości ciśnienia tętniczego, profil lipidowy, gospodarkę glukozową oraz markery stanu zapalnego. Uzupełniająco uwzględniono także wskaźniki związane z działaniem przeciwutleniaczy, istotnych w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym. Co ważne, do analizy włączono wyłącznie badania z udziałem osób z nadwagą lub otyłością, dzięki czemu uzyskane wnioski odnoszą się bezpośrednio do populacji najbardziej narażonej na rozwój chorób kardiometabolicznych.
Dane zgromadzone od ponad 2,6 tysiąca uczestników pozwoliły na wyciągnięcie precyzyjnych wniosków ilościowych. Najbardziej wyraźne efekty odnotowano w obszarze ciśnienia tętniczego. Regularnej praktyce jogi towarzyszył istotny statystycznie spadek tych wartości: ciśnienie skurczowe obniżało się średnio o 4,35 mmHg, a rozkurczowe o 2,06 mmHg. Choć liczby te mogą wydawać się niewielkie, z perspektywy klinicznej nawet taka zmiana ma znaczenie i wiąże się z ograniczeniem ryzyka poważnych chorób układu krążenia.
Równolegle zaobserwowano także korzystne zmiany w profilu lipidowym. Szczególną uwagę zwraca umiarkowany, ale spójny wpływ jogi na te frakcje cholesterolu, które są bezpośrednio powiązane z ryzykiem incydentów naczyniowych, w tym udaru mózgu. W efekcie taka forma aktywności może stanowić wartościowe uzupełnienie działań profilaktycznych u osób, u których nadmiar tkanki tłuszczowej przekłada się na pogorszenie kondycji naczyń krwionośnych.
Ile trzeba ćwiczyć, żeby zobaczyć efekt?
Analizowane przez zespół z Edynburga badania miały charakter międzynarodowy, choć wyraźnie dominowały w nich kraje, w których joga jest silnie zakorzeniona kulturowo. Spośród 30 uwzględnionych prac aż 23 przeprowadzono w Azji, pozostałe zaś w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i Australii. Taki rozkład pozwala uchwycić, jak praktyka wpływa na organizm w różnych populacjach i warunkach życia.
Autorzy próbowali także oszacować, ile czasu trzeba poświęcić na ćwiczenia, by pojawiły się zauważalne efekty. Choć analizowane badania nie były projektowane pod kątem ścisłej zależności "dawka-odpowiedź", wyłonił się wyraźny trend. Lepsze wyniki zdrowotne częściej obserwowano u osób praktykujących co najmniej 180 minut tygodniowo. W praktyce oznacza to, że około trzech godzin jogi rozłożone na kilka dni mogą już stanowić istotne wsparcie dla układu krążenia.
Mimo obiecujących wyników autorzy zachowują ostrożność w ich interpretacji. Podkreślają, że metaanaliza nie pozwala rozstrzygnąć związku przyczynowo-skutkowego - pokazuje jedynie istotne zależności. Innymi słowy: poprawa jest widoczna, ale wciąż nie do końca wiadomo, co dokładnie ją napędza.
Wciąż pozostają też istotne luki w danych. W części analizowanych prac uczestnicy nie byli rekrutowani jako osoby z otyłością w sposób celowany, a osoby z chorobami współistniejącymi często wykluczano z badań. To ogranicza możliwość bezpośredniego przełożenia wyników na pacjentów z już rozpoznaną cukrzycą czy zaawansowanymi chorobami serca. Badacze wskazują więc na potrzebę kolejnych, bardziej zróżnicowanych projektów, które obejmą szersze populacje i pozwolą ocenić, czy obserwowane korzyści utrzymują się niezależnie od stanu zdrowia i pochodzenia etnicznego.
Mimo wskazanych ograniczeń kierunek jest wyraźny - joga przestaje być tylko elementem stylu życia czy sposobem na redukcję stresu, a zaczyna pełnić rolę sensownego uzupełnienia profilaktyki i leczenia. - Nasz przegląd pozwala sądzić, że joga może stanowić pomocną dodatkową opcję poprawy niektórych aspektów zdrowia kardiometabolicznego u dorosłych z nadwagą lub otyłością, szczególnie ciśnienia tętniczego - podsumowują autorzy publikacji. Zwracają przy tym uwagę, że choć często mówi się o niej głównie w kontekście samopoczucia, wyniki pokazują też konkretny, mierzalny wpływ na wybrane parametry zdrowotne u osób najbardziej narażonych. W praktyce oznacza to, że dla wielu osób z nadmiarem masy ciała joga może być czymś więcej niż łagodniejszą alternatywą dla intensywnego treningu.
Czy joga jest dla każdego?
Skoro więc joga może realnie wspierać serce i naczynia krwionośne, pytanie brzmi: czy to aktywność dla każdego? W praktyce - tak, ale pod jednym warunkiem: musi być dobrze dobrana.
Jak pisaliśmy w tvn24.pl, nie istnieje jeden uniwersalny model praktyki. Osoby bardziej dynamiczne mogą odnaleźć się w power jodze, inni wybiorą spokojniejsze formy połączone z medytacją. Inaczej ćwiczą seniorzy, inaczej kobiety w ciąży, jeszcze inaczej osoby zaczynające od zera, a jeszcze inaczej - osoby borykające się z nadwagą czy otyłością. Kluczowe jest znalezienie stylu i nauczyciela, który potrafi dopasować ćwiczenia do możliwości i ewentualnych ograniczeń.
- Z nauką jogi jest jak z nauką jazdy samochodem - skomentował w rozmowie z TVN24 nauczyciel jogi Przemysław Nadolny. - Zanim opanujemy technikę, popełnimy wiele błędów. Dlatego potrzebny jest dobry przewodnik, który skoryguje ruch, pokaże właściwą technikę i dostosuje ćwiczenia do naszego ciała.
To właśnie ten etap - początkowy, często niedoskonały - bywa najważniejszy. - Joga jest dla każdego - podkreślał Nadolny. Warunek jest jeden: nie zniechęcić się na starcie i dać sobie czas na naukę. Bo to nie perfekcja decyduje o efektach, ale regularność i dobrze prowadzona praktyka - a jak pokazują wyniki metaanalizy, właśnie taka systematyczna, dopasowana do możliwości forma ruchu może przekładać się na realne korzyści dla układu krążenia.
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: stock.adobe.com