Trwająca dziewięć dni transmisja Łatwoganga przerodziła się w jedną z największych akcji charytatywnych ostatnich lat, o czym na bieżąco informowaliśmy w tvn24.pl. Przy udziale twórców internetowych, artystów i widzów zebrano ponad 250 milionów złotych (to kwota w momencie zamknięcia streamingu) dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters, ustanawiając tym samym oficjalny rekord świata pod względem najwyższej sumy zebranej na cele charytatywne podczas jednej transmisji.
Rekord z "efektem ubocznym"
To jednak niejedyny spektakularny sukces akcji. Równolegle i nieoczekiwanie pojawił się "efekt uboczny" - odnotowano bowiem rekordowy wzrost rejestracji potencjalnych dawców szpiku w bazie Fundacji DKMS. - To największa akcja rejestracyjna w historii fundacji, zwłaszcza w tak krótkim czasie - mówiła TVN24 rzeczniczka Fundacji DKMS, Magdalena Przysłupska. Podczas streamu influencera Łatwoganga apelowano o wsparcie dla osób chorujących onkologicznie. Jedną z możliwości jest dołączenie do bazy potencjalnych dawców szpiku.
- W samą niedzielę, do północy, odnotowaliśmy 25 tysięcy zamówionych pakietów. To gigantyczna akcja i jesteśmy za to ogromnie wdzięczni - wyjaśniła w TVN24 rzeczniczka fundacji. - Mówimy, że znalezienie bliźniaka genetycznego to trochę jak szukanie igły w stogu siana, ponieważ ludzki genotyp ma ponad pięć miliardów kombinacji. Musimy znaleźć drugą połówkę, która ma zbliżone lub identyczne HLA (antygeny zgodności tkankowej HLA odpowiadają za tzw. tolerancję immunologiczną - red.) do bliźniaka genetycznego.
Fundacja na swoim profilu na Instagramie podziękowała wszystkim za udział w akcji, wsparcie finansowe oraz zaangażowanie w promowanie idei dawstwa szpiku.
"Nie ma takich słów, które oddałyby skalę wdzięczności. Za każdą minutę streamu, każdą wpłatę, każde udostępnienie i każdą rozmowę. Za serce, które włożyliście w tę akcję. To, co wydarzyło się wokół tego live’a, to czysta energia ludzi, którzy chcą pomagać - oglądaliście, wpłacaliście, udostępnialiście i nieśliście dalej ideę dawstwa szpiku. I to naprawdę czuć (...)".
Co 27 sekund ktoś potrzebuje pomocy
Fundacja DKMS regularnie przypomina o skali zapotrzebowania na nowych dawców. W Polsce co 40 minut u kolejnej osoby rozpoznawana jest białaczka lub inny nowotwór krwi. Na świecie taka diagnoza pada średnio co 27 sekund. - Świadomość dawstwa jest w naszym kraju bardzo duża, ale wciąż niewystarczająca. Bliźniaków genetycznych dla pacjentów potrzebujących przeszczepienia nadal brakuje - opowiadał w rozmowie z tvn24.pl Michał Wasielewski, przedstawiciel Fundacji DKMS.
W bazie Fundacji DKMS zarejestrowanych jest obecnie ponad 2 miliony potencjalnych dawców, jednak wciąż nie każdy chory ma dopasowanie. - W Polsce co piąty pacjent tego dawcy nie znajduje - wyjaśniła Przysłupska. Dlatego wzrost liczby rejestracji ma bezpośrednie znaczenie dla pacjentów.
Fundacja DKMS to międzynarodowa organizacja non-profit, której celem jest znalezienie dawcy dla każdego pacjenta potrzebującego przeszczepienia szpiku. Powstała w 1991 roku z inicjatywy Petera Harfa, który zaangażował się w tworzenie rejestru dawców, gdy jego żona Mechtild zachorowała i nie znalazła zgodnego dawcy w ówczesnej, bardzo ograniczonej bazie w Niemczech.
Od 2008 roku fundacja działa również w Polsce jako organizacja pożytku publicznego i ośrodek dawców szpiku. W tym czasie w krajowym rejestrze zarejestrowano ponad 2,1 miliona osób. DKMS prowadzi działania związane z rekrutacją i obsługą dawców krwiotwórczych komórek macierzystych, zajmuje się ich badaniem i opieką, a także prowadzi kampanie edukacyjne dotyczące dawstwa. Współpracuje z rejestrem Poltransplant i ośrodkami zagranicznymi, wspiera badania naukowe w dziedzinie transplantologii oraz zapewnia pacjentom i ich rodzinom wsparcie, w tym pomoc psychoonkologiczną i rehabilitacyjną. Oprócz Polski działa także w Niemczech, Indiach, RPA, USA i Wielkiej Brytanii.
- Jest kilka milionów kombinacji ludzkiego genotypu, dlatego bliźniaków genetycznych szukamy na całym świecie. Dzięki światowej bazie dawców korzystają z tego też polscy pacjenci (…) W tej chwili co czternasty dawca komórek macierzystych i szpiku pochodzi z Polski - mówi Michał Wasielewski.
Jak podkreśla fundacja, to dzięki takim akcjom jak ta Łatwoganga, idea dawstwa szpiku niesie się dalej, a pacjenci zyskują to, co najcenniejsze - czas i szansę na zdrowie.
Jak dołączyć do bazy dawców szpiku?
- Przede wszystkim to musi być świadoma decyzja - mówiła w TVN24 Przysłupska. Rejestracja w bazie potencjalnych dawców szpiku rozpoczyna się od zgłoszenia do rejestru - można to zrobić podczas akcji organizowanych w różnych miejscowościach lub w dowolnym czasie, zamawiając do domu bezpłatny pakiet rejestracyjny na stronie internetowej Fundacji DKMS.
Po dołączeniu do bazy dane trafiają do systemu, w którym są porównywane z profilami pacjentów poszukujących zgodnego dawcy. Jeśli pojawi się potencjalne dopasowanie, ośrodek kontaktuje się z daną osobą i rozpoczyna etap szczegółowych badań potwierdzających zgodność oraz stan zdrowia. Dopiero po ich zakończeniu podejmowana jest decyzja o pobraniu komórek macierzystych - w większości przypadków z krwi obwodowej, rzadziej z talerza kości biodrowej.
Im więcej świadomie zarejestrowanych w bazie osób, tym większe szanse, że każdy chory potrzebujący przeszczepu znajdzie bliźniaka genetycznego.
Rejestracji do bazy dawców szpiku można dokonać na stronie Fundacji DKMS.