"Wiem, że chcecie systemu prezydenckiego". Żurek starł się z Boguckim

Zbigniew Bogucki i Waldemar Żurek
Mazur: to sytuacja, która nie tyle uchybia godności sędziów, tylko urąga godności państwa polskiego
Źródło: TVN24
Jakie jest uzasadnienie, że prezydent dwójkę sędziów zaprasza, a czwórki nie zaprasza - pytał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na posiedzeniu sejmowej komisji, poświęconemu aktualnej sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Obecny na niej był szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki, który zarzucał rządzącym niepublikowanie wyroków TK.

Wtorkowe posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka poświęcone było "aktualnej sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym". Poza posłami obecni na niej był również szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek oraz sędziowie wybrani przez Sejm do TK w połowie marca.

- Gdyby parlament procedował zgodnie z konstytucją i ustawami i obsadzał kolejno zwalniające się stanowiska w TK, to ani prezydent Andrzej Duda, ani prezydent Karol Nawrocki, nie mieliby nic do powiedzenia - mówił Bogucki. - Prezydent zmuszony przez parlament, który nie wybrał sędziów w odpowiednim czasie i na konkretne kadencje, postanowił o wyborze dwojga sędziów - dodał.

Zbigniew Bogucki i Waldemar Żurek
Zbigniew Bogucki i Waldemar Żurek
Źródło: PAP/Leszek Szymański

"To jest uzurpacja władzy"

Minister Żurek pytał z kolei szefa KPRP "co dalej". - Ja wiem, że państwo chcecie systemu prezydenckiego, ale musicie mieć większość konstytucyjną, żeby ten system wprowadzić, a nie łamać polskie prawo - powiedział, zwracając się do Boguckiego.

- Jakie jest uzasadnienie, że prezydent dwójkę sędziów zaprasza, a czwórki nie zaprasza? Nie ma żadnego uzasadnienia, to jest uzurpacja władzy przez prezydenta. Nie wiem, kto mu tak podpowiedział, mam nadzieję, że przywrócimy działanie prawa - mówił również Żurek.

- Państwo nie pozostanie bierne na sytuację bezprawia, bo Trybunał Konstytucyjny musi działać - powiedział Żurek. Zbigniew Bogucki odparł na to, że "TK może działać, tylko że władza nie publikuje jego wyroków".

Spór o nowych sędziów TK

W tle sprawy jest spór o powołanie sześciorga nowych sędziów Trybunału, których Sejm wybrał 13 marca bieżącego roku. Na zaproszenia prezydenta Nawrockiego na początku kwietnia dwoje wybranych przez Sejm sędziów złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele kancelarii prezydenta mówili, że sytuacja czworga pozostałych jest analizowana, gdyż według prezydenckiej kancelarii w Sejmie doszło do błędów.

9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej tych czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to "wobec prezydenta". Ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności, ale przede wszystkim wobec prezydenta. Następnie wszyscy przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta w biurze podawczym kancelarii prezydenta.

Dwoje sędziów, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby - Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska - nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie "wobec prezydenta".

OGLĄDAJ: "Święczkowski i Nawrocki próbują zablokować konstytucyjnych sędziów ustawą"
pc

"Święczkowski i Nawrocki próbują zablokować konstytucyjnych sędziów ustawą"

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: