Akcja ratunkowa rozpoczęła się około godziny 10 we wtorek. Najpierw na Timmy'ego założono specjalne pasy. Później wieloryb został przekierowany przez nowo pogłębiony kanał na wypełnioną wodą barkę - podała agencja informacyjna Reuters. Dodała, że świadkowie widzieli, jak zwierzę obracano za pomocą szerokich pasów, które następnie służyły do holowania go w kierunku statku.
Zgodnie z najnowszym planem wieloryb ma zostać przetransportowany barką w kierunku Morza Północnego lub Oceanu Atlantyckiego, ale jak podał nadawca NDR, o powodzeniu akcji zadecydują nadchodzące godziny.
Timmy na barce. Trwa akcja ratownicza
Podróż, podczas której humbak pozostanie w wodzie na pokładzie barki, ma potrwać około trzech i pół dnia. Organizacje pozarządowe obawiają się jednak, że zwierzę może negatywnie zareagować na transport.
Urzędnicy z kraju związkowego Meklemburgii-Pomorza Przedniego poinformowali, że ich strategia pomocy zwierzęciu koncentrowała się przede na zminimalizowaniu jego stresu. Odrzucili publiczne apele o eutanazję wieloryba. Mieszkańcy tego regionu wysłali do władz tysiące e-maili, niektóre z groźbami śmierci.
We wtorek rano minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego Till Backhaus przekazał, że stan zdrowia Timmy'ego pozwala na jego transport. Dodał, że ssak cierpi jednak na lekkie zapalenie spojówek.
Historia humbaka Timmy'ego
Timmy pozostaje u wybrzeży niemieckiej wyspy Poel od 31 marca. Wieloryb utknął na mieliźnie i nie potrafił się z niej samodzielnie wydostać. Podejmowano kilka prób wydostania go, ale żadna z nich się nie powiodła.
Z uwagi na zły stan zdrowia walenia władze początkowo postanowiły zrezygnować z akcji ratunkowej, która mogłaby zwiększyć jego cierpienie. Zmieniły jednak zdanie, gdy prywatna inicjatywa zaproponowała sposób na podniesienie Timmy'ego z dna. Wcześniejsze działania ratunkowe, na przykład z wykorzystaniem dmuchanych pontonów do asekuracji ssaka, się nie powiodły.