Ryszard L. w czwartek usłyszał zarzut zabójstwa dwóch osób. Ich ciała we wtorek znaleziono w jednym z mieszkań przy Wyspiańskiego w Koszalinie.
- Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury. Wcześniej mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia, w których przyznał się do tego, że pozbawił życia dwie osoby. Nie przyznał się jednak, aby działał ze szczególnym okrucieństwem. 53-latek wyjaśnił, że osoby te "źle go traktowały i był przez nie szykanowany". Mówił też, o "narastającej w nim złości" i, że w momencie pozbawiania ich życia już "nie wytrzymał" - poinformowała prokurator Ewa Dziadczyk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.
Do zbrodni doszło w niedzielę
Ryszard L. zeznał, że do zdarzenia doszło w niedzielę rano. Ciała dwóch osób z ranami ciętymi i kłutymi znaleziono dwa dni później.
- Otrzymaliśmy informację, że członkowie rodziny nie mają kontaktu z bliskimi. Policjanci udali się pod wskazany adres i próbowali dostać się do mieszkania. Pukali, wołali, aby ktoś otworzył drzwi, ale nikt tego nie zrobił – przekazała w środę Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.
Na miejsce wezwano strażaków, aby pomogli siłowo wejść do lokalu. Zanim straż pożarna podjęła działania, drzwi otworzył 53-letni mężczyzna i wskazał miejsce, gdzie leżały ciała 69-letniej kobiety i 63-letniego mężczyzny. Sekcję zwłok zaplanowano na poniedziałek.
Ryszardowi L. grozi od 15 lat pozbawienia wolności do dożywocia.