Zachodniopomorskie

Skradziono 400-letni dzwon, apel do złodziei

Skradziony z wieży zamkowej dzwon
Dzwon skradziony z wieży zamkowej w Płotach
Źródło wideo: Gmina Płoty
Źródło zdj. gł.: Gmina Płoty
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Z wieży Nowego Zamku w Płotach skradziono zabytkowy dzwon, a wraz z nim trzy kinkiety. Gmina opublikowała apel do mieszkańców, a burmistrz Szymon Klimko nie kryje emocji. Policja wszczęła postępowanie.

O kradzieży dzwonu z Nowego Zamku w Płotach urząd miasta poinformował w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.

"Stworzony przed wiekami, bił on dla wielu pokoleń dawnych mieszkańców naszego miasta w starym nieistniejącym już kościele, a od 1912 r. na Nowym Zamku. Z nami z naszymi dziadkami i rodzicami był od zawsze, od pierwszych dni Polskości Płotów w 1945 r. aż do teraz, kiedy ktoś, z głupoty albo chęci zysku dokonał jego kradzieży" - napisano w nim. "Apelujemy również do sprawców kradzieży - zwróćcie skradziony dzwon, jego wartość dla mieszkańców Płotów, jest niewspółmiernie większa niż jakakolwiek korzyść materialna jaką możecie za niego uzyskać" - dodano.

Oprócz dzwonu sprawcy zabrali także trzy kinkiety. Jeden z nich oraz jeden z żyrandoli zostały uszkodzone. Według gminy do kradzieży doszło najprawdopodobniej pomiędzy 3 a 15 września.

Dzwon związany jest z historią Płotów

Władze miasta podkreślają, że skradziony przedmiot był ważnym elementem lokalnego dziedzictwa. Dzwon został wykonany w 1643 roku, o czym świadczy inskrypcja w górnej partii płaszcza. Pierwotnie znajdował się w nieistniejącym już dziś kościele. Od 1912 roku wisiał na wieży Nowego Zamku.

Skradziony z wieży zamkowej dzwon
Skradziony z wieży zamkowej dzwon
Źródło zdjęcia: Gmina Płoty

Burmistrz: odkryliśmy to przypadkiem

W rozmowie z reporterem tvn24.pl burmistrz Płotów, Szymon Klimko wyjaśnił, że kradzież została odkryta podczas rutynowej kontroli obiektu.

- Nasz konserwator poszedł tam w innej sprawie. Zobaczył otwartą skrzynkę elektryczną i zorientował się, że coś jest nie tak, bo wcześniej była zamknięta. Później zauważył brak trzech kinkietów, wszedł na wieżę i zobaczył, że nie ma też dzwonu - relacjonuje burmistrz.

- Nie jest to jakiś ogromny dzwon, którego nie można by było wynieść. Myślę, że może ważyć kilkanaście kilogramów, nie więcej. Nie mamy pojęcia, jak do tego doszło. Jestem załamany. Staramy się mocno o środki finansowe z funduszy norweskich na remont zamku. Chodzi o 3,5 miliona euro i nagle spada na nas taka informacja - mówi burmistrz Płotów.

Kradzież zgłoszono policji. Postępowanie jest na etapie wstępnym. W działania zaangażowani są funkcjonariusze zajmujący się przestępczością przeciwko zabytkom i dziedzictwu kulturowemu.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: