Wellbeing

Wellbeing

"Jeżdżą 70, 80 kilometrów na godzinę". Nie, nie po drodze. Po stoku

Zimowe igrzyska olimpijskie jeszcze się nie zaczęły, ale niektórzy amatorzy narciarstwa od pierwszego dnia na stoku zachowują się tak, jakby startowali w supergigancie. - To wbrew pozorom bardzo wymagający sport, i fizycznie i technicznie. I trzeba się do niego przygotować, żeby uniknąć kłopotów "na własne życzenie" - mówi Wojciech Rensz, instruktor narciarski z Wisły z dwudziestoletnim doświadczeniem. Tłumaczy też, jak radzić sobie w trudnych warunkach i dlaczego warto wprowadzić zasadę "najpierw basen, potem narty".