|

Mikrobiota jelitowa. Megabiznes czy szansa na długowieczność?

Nie wszystkie probiotyki mają solidne podstawy naukowe
Nie wszystkie probiotyki mają solidne podstawy naukowe
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Testy mikrobioty jelitowej za kilkaset złotych, pre-, post- i probiotyki na sklepowych i aptecznych półkach. Mają być remedium na zdrowsze starzenie się, wspierać leczenie parkinsona i działanie immunoterapii w chorobach nowotworowych. Co już wiemy o mikrobiocie, a do czego należy jeszcze podchodzić ostrożnie? Artykuł dostępny w subskrypcji

Na "harmonię jelit", dolegliwości żołądkowo-jelitowe, zdrowie intymne, tarczycę, włosy, odbudowę mikroflory, otyłość, stres, depresję, bezsenność, a nawet na kaca - gama probiotyków na sklepowych i aptecznych półkach ciągle się poszerza. Producenci łączą ich stosowanie z coraz nowszymi korzyściami zdrowotnymi.

Równolegle biznes rozwija się w obszarze diagnostyki. Prywatne laboratoria oferują już testy mikrobioty jelitowej za kilkaset złotych, a nierzadko nawet więcej. Bywają sprzedawane w pakiecie z konsultacją wyników u specjalisty, który dobiera celowaną probiotykoterapię. Co na to nauka? Czy faktycznie warto inwestować w mikrobiom?

Ekosystem w jelitach

Termin "mikrobiota" wywodzi się z greki - od połączenia słów micro (mały) i bios (życie). Oznacza społeczność mikroorganizmów, takich jak bakterie, grzyby i wirusy, zamieszkujących określone środowisko. W przypadku człowieka - jelita, jamę ustną oraz skórę. Liczba mikroorganizmów bytujących w naszym jelicie jest tak wielka, że łącznie mogą one ważyć około 1–2 kilograma.

Jako pierwszy - już w XVII wieku - bakterie pod mikroskopem zaobserwował holender Antoni van Leeuwenhoek, nazywany "ojcem mikrobiologii". O tym, jaką funkcję mikroorganizmy pełnią w organizmie człowieka, zaczęto mówić jednak dopiero na początku XXI wieku. Medycyna z czasem zrozumiała, że nie wszystkie bakterie należy zabijać - niektóre z nich nawet warto wspierać. Prozdrowotne są przede wszystkim te bakterie, które zamieszkują nasze jelita i razem ze śluzem, nabłonkiem oraz tkanką limfatyczną wchodzą w skład bariery jelitowej. To właśnie ona chroni nas przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Dziś mówi się już, że mikrobiota prawdopodobnie wpływa na pracę wszystkich układów: szczególnie hormonalnego, odpornościowego i nerwowego.

Czytaj także: