Według szacunków południowokoreańskiego banku centralnego gospodarka Korei Północnej odnotowała w 2025 r. wzrost o 3,5 proc. To trzeci rok z rzędu, w którym tempo wzrostu przekroczyło 3 proc. Był to wynik nieco niższy od wzrostu wynoszącego 3,7 proc. odnotowanego w 2024 r. - podaje Reuters.
Dodaje jednak, że produkcja gospodarcza tego tajemniczego państwa komunistycznego przekroczyła poziom z 2017 r., czyli sprzed momentu, gdy sankcje ONZ wobec Pjongjangu zaczęły w pełni obowiązywać.
Gospodarka Korei Północnej rośnie
- Wzrost ten wynikał głównie z rozszerzenia współpracy gospodarczej między Koreą Północną a Rosją, a także ze wzrostu handlu z Chinami oraz rządowych projektów rozwojowych - podkreśla przedstawiciel banku centralnego Korei Południowej.
Dodaje, że eksport broni z Korei Północnej przyczynił się do wzrostu produkcji w całym łańcuchu dostaw przemysłowych, a gwałtowny wzrost liczby rosyjskich turystów oraz lepsze połączenia transportowe ożywiły sektor zakwaterowania, gastronomii i turystyki.
Dochody z pracy północnokoreańskich robotników wysyłanych za granicę oraz żołnierzy wysłanych w celu wsparcia rosyjskich działań wojennych również znacznie zwiększyły wpływy w walucie obcej.
Pjongjang zacieśnił więzi zarówno z Moskwą, jak i Pekinem. Minister spraw zagranicznych Choe Son Hui spotkała się w tym miesiącu w Moskwie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Korea Północna zintensyfikowała również wymianę z Chinami, obchodząc 11 lipca 65. rocznicę podpisania traktatu o przyjaźni i wzajemnej obronie - zaznacza Reuters.
Cud gospodarczy Korei Północnej
"Najbardziej zaskakujący sukces gospodarczy na świecie to Korea Północna" - takiego zdania jest "Wall Street Journal".
Gazeta dodaje, że północnokoreańska "gospodarka kwitnie w sposób niespotykany od lat, dzięki sprzedaży broni i wysyłaniu oddziałów do Rosji, dostaw i finansowania z Chin, a także zdolności do obchodzenia międzynarodowych sankcji w celu importowania większej ilości energii, komponentów i materiałów".
Jak przypomina dziennik, reżim Kim Dzong Una całkowicie zamknął swoje granice podczas pandemii Covid-19, a od tego czasu ponownie otworzył je jedynie dla nielicznych osób z zewnątrz, w tym rosyjskich i zachodnich podróżników oraz dyplomatów.
"Odwiedzający ci opisują Koreę Północną nie do poznania w porównaniu z przeszłością, zwłaszcza jej stolicę, Pjongjang, gdzie mieszka Kim wraz z elitą kraju" - opisuje "WSJ".
I wymienia dalej: lokalne restauracje serwują pizzę z pieca opalanego drewnem oraz skrzydełka z kurczaka; goście mogą płacić za pomocą kodów QR; po ulicach poruszają się chińskie pojazdy elektryczne; w Pjongjangu pojawiły się nowe sklepy zoologiczne, kawiarnia z grami internetowymi oraz salony samochodowe sprzedające BMW.
"Kim zapoczątkował ogólnokrajowy boom budowlany. W zeszłym roku w Pjongjangu wybudowano 10 tysięcy nowych domów - więcej niż w Los Angeles czy Chicago" - podaje dziennik.
Podczas odbywającego się dwa razy w dekadzie zjazdu Partii Pracy w lutym 42-letni dyktator chwalił się ożywieniem gospodarczym, mówiąc w przemówieniu, że nastąpiło ono pomimo "barbarzyńskiej blokady" w postaci sankcji gospodarczych na czele ze Stanami Zjednoczonymi. - Wszystko uległo zasadniczej zmianie - podkreślił Kim.
Mała gospodarka Korei Północnej
Pomimo wzrostu gospodarka Korei Północnej pozostaje dość niewielka. Nominalny dochód narodowy brutto oszacowano w zeszłym roku na 48,5 biliona wonów (34 miliardy dolarów), co stanowi 1,8 proc. wielkości gospodarki Korei Południowej - podaje Reuters.
Tłumaczy też, że bank centralny Korei Południowej publikuje szacunki dotyczące gospodarki Korei Północnej od 1991 r., opierając się na danych pochodzących od południowokoreańskich służb wywiadowczych i agencji handlowych, ze względu na brak oficjalnych statystyk z Pjongjangu.