Hormonalna terapia menopauzalna chroni przed demencją? Pierwsze takie badanie i obiecujące wyniki

terapia hormonalna
Tysiące Polek szuka odpowiedzi na pytanie, co się z nimi dzieje. "Pacjentki z menopauzą błądzą"
Źródło wideo: Adrianna Otręba/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Część badań sugeruje, że hormonalna terapia menopauzalna (HTM) może zwiększać ryzyko demencji. Najnowsza analiza wskazuje jednak na coś zupełnie innego. Czy estrogen po pięćdziesiątce rzeczywiście potrafi chronić przed alzheimerem?
Kluczowe fakty:
  • Naukowcy przeanalizowali dane ponad 21 tysięcy kobiet oraz wyniki sekcji mózgów 258 pacjentek stosujących terapię estrogenową. Co znaleźli?
  • U kobiet przyjmujących sam estrogen prawdopodobieństwo zmian typowych dla choroby Alzheimera było o 35 procent niższe, a diagnozy demencji - o 39 procent. Czy to znaczy, że hormony chronią mózg?
  • Dlaczego wyników badania nie można jeszcze traktować jako rekomendacji HTM w profilaktyce demencji?
  • Więcej artykułów na podobne tematy znajdziesz w dziale Zdrowie.

Estrogen to nie tylko płodność i cykl miesiączkowy. Hormon ten działa również w mózgu - w rejonach odpowiadających za pamięć i uczenie się. Nic dziwnego, że gdy jego poziom po menopauzie (czyli ostatecznym ustaniu miesiączkowania, po którym przez 12 miesięcy nie wystąpiło już żadne krwawienie) drastycznie spada, zmiany dotyczą także układu nerwowego. Od lat trwa medyczny spór o to, czy uzupełnianie hormonów chroni przed demencją, jednak dotychczasowe analizy przynosiły sprzeczne wnioski.

OGLĄDAJ: Menopauza bez tabu i stereotypów
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Naukowcy ze Stanford Medicine postanowili sprawdzić to, czego nie da się zbadać za życia pacjentek - zajrzeli bezpośrednio do tkanki mózgowej po śmierci. Ich praca, opublikowana w sierpniu w czasopiśmie "Neurology", to pierwszy taki projekt. Badacze wykorzystali dwie duże amerykańskie bazy danych: National Alzheimer's Coordinating Center (NACC) i Alzheimer's Disease Neuroimaging Initiative (ADNI), skupiając się na kobietach po 50. roku życia. Dzięki temu szczegółowo zestawili historię medyczną pacjentek, wyniki ich testów pamięci oraz analizy krwi z tym, co rzeczywiście działo się w ich mózgach.

Estrogen a choroba Alzheimera: co wykazały sekcje mózgu?

Badacze porównali wyniki sekcji zwłok 258 kobiet, które stosowały terapię samym estrogenem, z danymi około 2700 kobiet niestosujących hormonów. Szukali dwóch głównych oznak alzheimera: blaszek z beta-amyloidu oraz splątków z białka tau, które niszczą komórki nerwowe. U kobiet przyjmujących estrogen tych patologicznych zmian było wyraźnie mniej.

W artykule opublikowanym na Stanford Medicine główny autor badania, prof. Hadi Hosseini, podkreśla, że jego zespół nie chciał opierać się wyłącznie na testach czy markerach z krwi, ponieważ nie pokazują one precyzyjnie skali ani lokalizacji uszkodzeń. Dopiero analiza pośmiertna dała bezpośredni wgląd w to, jak bardzo zaawansowana była choroba. Po uwzględnieniu czynników takich jak wiek, nadciśnienie czy gen APOE4, badacze wyliczyli, że wcześniejsze stosowanie estrogenu wiązało się z o 35 proc. niższym prawdopodobieństwem wystąpienia tych zmian. To mocny sygnał, ale wciąż tylko statystyka - badanie potwierdza zbieżność, ale nie dowodzi, że to hormony bezpośrednio chroniły mózg.

Hormonalna terapia menopauzalna (HTM) a ryzyko demencji u kobiet

Autorzy badania nie zatrzymali się na analizach pośmiertnych i sięgnęli również po dane ponad 21 tysięcy żyjących kobiet. Tu obraz okazał się bardzo podobny: w grupie stosującej terapię estrogenową prawdopodobieństwo rozpoznania demencji było o 39 proc. niższe. Co więcej, kobiety te osiągały lepsze wyniki w testach pamięci oraz znacznie sprawniej radziły sobie z codziennym funkcjonowaniem.

- To efekt umiarkowany, ale istotny statystycznie i dość spójny - tłumaczy we wspomnianym artykule dr Jennifer Bruno, jedna z autorek pracy. Zwraca przy tym uwagę, że choć wpływ hormonów jest mniejszy niż znaczenie tak kluczowych czynników ryzyka jak wiek, nadciśnienie czy obecność genu APOE4, to jednak ta zależność regularnie pojawiała się w różnych kryteriach oceny choroby. Nie jest więc tak, że naukowcy znaleźli różnicę wyłącznie pod mikroskopem - wyraźnie przekładała się ona na realne diagnozy i sprawność intelektualną pacjentek.

HTM z samym estrogenem nie jest terapią dla każdej kobiety

Istnieje jednak ważne ograniczenie, bez którego łatwo wyciągnąć z tego badania zbyt daleko idące wnioski. Analiza dotyczyła wyłącznie terapii zawierającej sam estrogen, a nie wszystkich rodzajów hormonalnej terapii menopauzalnej.

Takie leczenie stosuje się głównie u kobiet po usunięciu macicy. U pacjentek, u których narząd jest zachowany, podawanie samego estrogenu pobudza błonę śluzową i zwiększa ryzyko jej nadmiernego rozrostu, a w konsekwencji - raka endometrium. Z tego powodu w ich przypadku estrogen zazwyczaj łączy się z progestagenem. Nie można zatem zakładać, że uzyskane wyniki dotyczą każdej kobiety przyjmującej HTM. Na ten moment po prostu nie wiadomo, czy podobna, obiecująca zależność występuje również przy terapii dwuskładnikowej.

Hormony po menopauzie a sprawność poznawcza - co mówią badania naukowe?

Dotychczasowe badania nad wpływem HTM na mózg przynosiły skrajne wnioski. Jak czytamy na stronie Stanford Medicine, pierwsze prace sugerowały, że estrogen może skutecznie wspierać pamięć i zmniejszać ryzyko otępienia. Później pojawiły się jednak analizy, które te nadzieje mocno ostudziły - w niektórych z nich hormonalna terapia menopauzalna wiązała się wręcz ze wzrostem ryzyka demencji.

Szczególnie dużo zamieszania wywołały wnioski z projektu Women’s Health Initiative Memory Study. W tamtym przypadku badano jednak kobiety po 65. roku życia, a więc takie, które rozpoczynały terapię wiele lat po przejściu menopauzy. Stosowano również zupełnie inne preparaty niż w obecnej analizie naukowców ze Stanforda.

Prof. Hosseini wyjaśnia, że rozbieżności pomiędzy wcześniejszymi badaniami mogą mieć kilka różnych źródeł. Poszczególne zespoły brały pod uwagę kobiety w różnym wieku, stosowały odmienne biomarkery i kryteria oceny, a niekiedy łączyły w jednej analizie skrajnie różne rodzaje terapii, drogi podania leku czy czas jego stosowania. Nie zawsze też w tym samym stopniu uwzględniano genetyczne i sercowo-naczyniowe obciążenia pacjentek.

Te "detale" mają tymczasem kluczowe znaczenie. Hormonalna terapia menopauzalna nie jest przecież jednym uniwersalnym lekiem w stałej dawce. Liczy się rodzaj hormonów, ich porcja, droga podania, długość leczenia, a także moment, w którym kobieta przyjmie pierwszą dawkę. I to właśnie ten ostatni czynnik, jak sugeruje coraz więcej danych, może okazać się dla mózgu najważniejszy.

Kiedy zacząć hormonalną terapię menopauzalną? Znaczenie okna czasowego

W badaniu Uniwersytetu Stanforda uczestniczki miały średnio około 70 lat. Autorzy nie znali jednak dokładnych szczegółów: kiedy dokładnie te kobiety zaczęły przyjmować hormony ani jak długo trwała ich terapia.

To istotne, ponieważ w medycynie coraz głośniej mówi się o tak zwanym oknie możliwości. Według tej teorii ewentualny ochronny wpływ hormonów na mózg zależy od momentu ich podania - leczenie powinno ruszyć w trakcie menopauzy lub tuż po niej, a nie kilkanaście lat później. Hosseini zauważa, że skoro badana przez nich grupa składała się z ogólnie starszych kobiet, uzyskane wyniki mogą nawet niedoszacowywać faktycznego działania estrogenu. Gdyby pacjentki zaczęły terapię wcześniej, zaobserwowany związek mógłby być jeszcze wyraźniejszy. Na razie to jednak tylko hipoteza.

Z tego powodu wniosków tych nie można traktować jako zachęty do brania hormonów w celu ochrony przed alzheimerem. Analiza miała charakter wyłącznie obserwacyjny. Kobiety, które decydowały się na HTM, mogły po prostu bardziej dbać o zdrowie, mieć lepszy styl życia lub częściej chodzić do lekarzy. Takich niefizjologicznych różnic nigdy nie da się w pełni wyeliminować z obliczeń statystycznych.

Hormonalna terapia menopauzalna pozostaje skutecznym sposobem leczenia uciążliwych objawów menopauzy, takich jak uderzenia gorąca czy nocne poty, a u części kobiet pomaga również chronić kości. Żadne oficjalne rekomendacje nie zalecają jej jednak jako metody zapobiegania demencji.

Nowe badanie, zdaniem jego autorów, pokazuje jednak coś, czego wcześniej brakowało: różnicę widać nie tylko w wynikach testów pamięci, ale bezpośrednio w tkance mózgowej. Pytanie, czy to rzeczywiście zasługa samego estrogenu, wciąż pozostaje otwarte.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: