Mieszkańcy jednego z osiedli w Ursusie zaniepokoili się widokiem prac toczących się w rejonie skrzyżowania ulic Giserskiej i Taylora. Na działce, będącej niegdyś częścią dawnej fabryki traktorów, pojawiła się ekipa z wozami asenizacyjnymi i pojazdami służącymi do czyszczenia kanalizacji.
"Tuż pod oknami mieszkańców dochodzi do jakiegoś wyciągania odpadów. Dookoła czuć nieprzyjemny zapach, ale nie jest to szambo czy kanalizacja - to jest jakiś dziwny fetor. Panowie są w kombinezonach ochronnych. Wozy asenizacyjne pracują na pełnych obrotach na zmianę, a nieczystości stałe są wynoszone w białych workach" - relacjonuje nasz czytelnik, który poinformował o tej sytuacji redakcję Kontaktu24.
Nie udało mu się dowiedzieć, jaki jest cel tych prac oraz kto je prowadzi. "Lokalni radni Ursusa nic nie wiedzą, nie są też w stanie dowiedzieć się niczego od zarządu dzielnicy. Straż miejska również niczego nie wie i odsyła do urzędu, z kolei ten nie chce nic powiedzieć, poza tym, że trwają prace" - pisze.
Prace zlecili miejscy wodociągowcy
Nasz reporter Mateusz Mżyk dowiedział się, że również w środę na rogu działki pracuje ekipa Przedsiębiorstwa Gospodarki Wodno-Ściekowej GEA-NOVA. - Na działce stoi jedna cysterna i wyciąga coś spod ziemi. W tym momencie nie czuć żadnego smrodu, nie ma też pracowników w kombinezonach ochronnych - relacjonuje.
- Informujemy, iż przez nasze przedsiębiorstwo w rejonie skrzyżowania ulic Taylora i Giserskiej realizowane są prace związane z czyszczeniem fragmentu kolektora deszczowego Konotopa na zlecenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie - wyjaśnia przedstawiciel firmy Maciej Wojciechowski.
Jak podkreśla, ekipy dokładają wszelkich starań, aby realizowane prace były jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców.