Od soboty do wtorku w Legnicy (Dolny Śląsk) doszło do siedmiu podpaleń.
- Ogień pojawiał się w różnych miejscach miasta, a część podpaleń dotyczyła infrastruktury, której uszkodzenie mogło powodować poważne konsekwencje - powiedziała aspirant Anna Tersa z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.
Płonęły: skrzynki zasilające maszt telekomunikacyjny, budynek gospodarczy, w którym nadpaleniu uległy również skrzynki elektryczne i klimatyzator, drewniana stodoła, tuje rosnące wzdłuż ogrodzeń, plandeka samochodu oraz kable i szafa elektryczna zasilające stację masztu telekomunikacyjnego.
Jak podkreśla aspirant Tersa, policjanci od początku traktowali sprawę priorytetowo. Zbierali materiały, analizowali dane i tropy. Do podejrzewanego 35-latka dotarli dzięki pracy operacyjnej. Jeszcze tego samego dnia zaplanowano zatrzymanie. Wtedy doszło do kolejnego zdarzenia.
- Mężczyzna podpalił tuje przy jednej z ulic w Legnicy. Kiedy zaczął uciekać, świadkowie natychmiast ruszyli za nim. Wsiedli do swoich pojazdów i rozpoczęli pościg, jednocześnie powiadamiając policję. Przez cały czas nie tracili mężczyzny z oczu. Na bieżąco przekazywali informacje dotyczące jego położenia i kierunku, w którym się przemieszczał. Ich postawa zasługuje na szczególne uznanie - podkreśliła policjantka.
Mężczyzna został złapany.
Powiedział, że "przez chwilę miał władzę w mieście"
Po zatrzymaniu policjanci przeszukali mieszkanie 35-latka. Znaleźli ubrania, w których świadkowie widzieli mężczyznę w poprzednich dniach, w miejscach, gdzie dochodziło właśnie do podpaleń.
- Sprawca podczas wykonywanych czynności miał sprawiać wrażenie zadowolonego z tego, co zrobił. Powiedział, że "przez chwilę miał władzę w mieście”. Nie tłumaczył konkretnie motywu swojego działania - przekazała asp. Tersa.
Jeszcze w czwartek mężczyzna usłyszy zarzuty dotyczące podpaleń. Prokurator skieruje do sądu wniosek o trzymiesięczny areszt.
- Mieszkańcy na pewno odetchnęli z ulgą. Wszyscy słyszeli o tej serii. Budziło to pewien niepokój. Natomiast my od początku robiliśmy swoje - dodaje policjantka.