8 września, około godziny 17, oficer dyżurny kartuskiej policji otrzymał zgłoszenie dotyczące samochodu, którym miał kierować mężczyzna bez uprawnień. Wskazane auto policjanci zauważyli na ulicy Gdyńskiej w Żukowie.
- Włączyli sygnały świetlne oraz dźwiękowe i zajechali kierowcy drogę. Ten jednak ominął radiowóz i zaczął uciekać - informuje młodszy aspirant Aldona Naczk, oficer prasowy policji w Kartuzach.
Po chwili porzucił samochód przy ulicy Chrobrego i dalej uciekał pieszo. Na miejsce skierowano kolejne patrole policji.
Sam przyszedł i się przyznał
Udało mu się uciec, ale - jak podaje rzeczniczka kartuskiej policji - jeszcze tego samego dnia 63-latek przyszedł do komisariatu w Żukowie i do wszystkiego się przyznał.
Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. Uciekał, bo nie ma prawa jazdy.
- Został przesłuchany i usłyszał zarzuty dotyczące między innymi niezatrzymania się do kontroli drogowej. Grozi mu za to pięciu lat więzienia - podsumował oficer prasowy policji.