Przeszedł na emeryturę, nie dzierżawi już ziemi. Ma zapłacić 50 razy wyższy podatek

Żeby nie płacić podatku musiały rozebrać stodołę
Henryk Fiłonowicz: za mną stoi stodoła, którą musiałbym rozebrać, żeby nie płacić tak dużych podatków
Źródło wideo: tvn24.pl
Źródło zdj. gł.: tvn24.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Henryk Fiłonowicz z Łaźni pod Białymstokiem nie miał już siły dalej pracować i przeszedł na rolniczą emeryturę. Ale efekt uboczny jest taki, że musi teraz płacić 50 razy większy podatek od nieruchomości, niż płacił do tej pory.

- Nie ma żadnej litości - płać i koniec. A gdy trzeba pokazać, jak państwo pomaga seniorom, to proszę bardzo – są kwiatki, są przemowy. I seniora znajdziecie, dla którego kwiatki się wręcza. Tylko to wszystko za moje pieniądze. A wy wystawiacie pierś do medalu i twarz do kamery, jacy to jesteście dobrzy. Panowie politycy - to do was mówię - powiedział przed naszą kamerą Henryk Fiłonowicz z miejscowości Łaźnie w podbiałostockiej gminie Supraśl.

Przez lata dzierżawił od Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa ponad dwa hektary ziemi. Przestał ze względu na wiek i w związku z tym, że podupadł na zdrowiu. Została mu jedynie licząca 0,7 hektara posesja, na której ma dom oraz budynki gospodarcze.

Żeby nie płacić podatku, musiałby rozebrać stodołę
Żeby nie płacić podatku, musiałby rozebrać stodołę
Źródło zdjęcia: tvn24.pl

Rolnik: to jakaś komedia, pozostaje mi tylko rozebrać stodołę

Jako że działka ma mniej niż hektar, pan Henryk nie jest już w świetle przepisów rolnikiem, stąd też nie obowiązuje go zwolnienie z podatku od nieruchomości, jeśli chodzi o budynki gospodarcze. O ile do tej pory płacił jedynie ponad 30 zł za dom, i to się nie zmieniło, to za stodołę i szopę naliczono mu teraz prawie 1,5 tys. zł. Czyli po 8,17 zł za metr kwadratowy przy ponad 179 metrach, które zajmują te budynki. Stawki zostały uchwalone przez radę gminy i są niższe niż maksymalne 12 zł za metr kwadratowy, które samorząd może przyjąć.  

- Zwiększono mi jednak podatek o 50 razy. Tylko dlatego, że poszedłem na emeryturę, bo nie miałem siły dalej pracować i przestałem być rolnikiem. A byłbym nim, gdybym dokupił trzy tysiące metrów i wtedy bym nie płacił. To jakaś komedia. Pozostaje mi rozebrać budynki gospodarcze. Tylko gdzie będę wtedy trzymał chociażby drewno na opał? - rozkłada ręce nasz rozmówca.   

Podatek za dom to jedynie ponad 30 złotych rocznie
Podatek za dom to jedynie ponad 30 złotych rocznie
Źródło zdjęcia: tvn24.pl

Burmistrz zaproponował dzierżawę półhektarowej łąki

Pokazuje nam swoje rachunki za zakupy w aptece. Raz wydał ponad 370, a raz ponad 440 zł. - Nie mam pieniędzy na takie podatki - mówi.

Gdy poszedł z tym do urzędu gminy, burmistrz zaproponował mu dzierżawę półhektarowej łąki w oddalonym od Łaźni o 15 kilometrów Supraślu.

- Wtedy byłbym już rolnikiem i nie płaciłbym 1,5 tys. zł podatku, a 500 zł rocznie za dzierżawę. Chociaż burmistrz powiedział, że nie musiałbym nawet tej łąki kosić, to stwierdziłem, że nie chcę tak kombinować. Najlepiej gdyby emerytowani rolnicy w całej Polsce byli zwolnieni z podatku od nieruchomości - opowiada.

Ma też szopę
Ma też szopę
Źródło zdjęcia: tvn24.pl

Poseł PiS chce zmian w prawie

Udał się więc na dyżur do byłego ministra edukacji, a obecnie posła PiS Dariusza Piontkowskiego, który obiecał mu, że zajmie się sprawą.

- Zgłosiłem to kolegom z PiS zasiadającym w komisji rolnictwa. Rolnicy, którzy przeszli na emeryturę i mają działki o metrażu nawet poniżej hektara, powinni być zwolnieni z podatku, tak jak wtedy, gdy byli rolnikami - mówi poseł.

Minister rolnictwa: bardzo łatwo wprowadza się zmiany, będąc w opozycji

Stefan Krajewski, minister rolnictwa z PSL, komentuje, że PiS miało osiem długich lat, aby wprowadzić takie przepisy.

- Bardzo łatwo wprowadza się zmiany, będąc w opozycji. Trzeba jednak pamiętać, że każda zmiana, która niweluje wpływy do budżetu, powoduje to, że w budżecie brakuje pieniędzy na różne rzeczy. Takich osób jak ten pan pewnie znalazłyby się w całym kraju tysiące - mówi.

Prawnik: trzeba by dobrze napisać taką ustawę

Pytany o to prof. Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku mówi, że jeśli ustawodawca zdecydowałby się na wprowadzenie takich zmian, rząd musiałby dołożyć pieniędzy samorządom, żeby zniwelować poniesione straty. Podatki od nieruchomości trafiają wszak w całości do poszczególnych gmin.

- Tworząc taką ustawę, trzeba by ją dobrze napisać. Bo są bogaci ludzie z miasta, którzy kupują sobie na wsi siedliska. Zwolnienie z podatku wszystkich w czambuł sprawiłoby, że skorzystałby na tym zarówno biedny rolnik emeryt, jak i biznesmen z miasta - zaznacza.

Trzyma pod dachem stodoły drewno na opał
Trzyma pod dachem stodoły drewno na opał
Źródło zdjęcia: tvn24.pl

Burmistrz może umorzyć podatek

Wskazuje też, że w obowiązującym stanie prawnym jest możliwość, aby osoby takie jak pan Henryk nie płaciły podatku, jeśli ich na to nie stać.

- Wójt, burmistrz bądź prezydent może indywidualną decyzją umorzyć mieszkańcowi podatek. O ile jest ku temu ważny interes podatnika lub ważny interes publiczny - podkreśla prof. Dowgier.

Burmistrz twierdzi, że mógłby spotkać się z zarzutem przekroczenia kompetencji

Pytany o to Radosław Dobrowolski, burmistrz Supraśla, mówi nam, że takie umorzenia stosuje się w sytuacjach losowych, gdy na przykład komuś spłonie gospodarstwo.

- W tym przypadku nic takiego nie miało miejsca. Gdybym umorzył podatek, mógłbym spotkać się z zarzutem przekroczenia kompetencji. Chciałem pójść temu panu rękę, proponując dzierżawę półhektarowej łąki, on jednak odmówił - zaznacza burmistrz.

Pan Henryk ostatecznie zapłacił 1,5 tys. zł, skarżąc się wcześniej na wysokość podatku do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Nic jednak nie wskórał. Podatek został bowiem wymierzony prawidłowo i zgodnie z prawem.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: