Winobranie to coroczna impreza, na którą do Zielonej Góry przyjeżdżają ludzie niemal z całej Polski. To wizytówka miasta.
Szpital Uniwersytecki zwrócił uwagę, że po pierwszym weekendzie imprezy na szpitalnym oddziale ratunkowym pojawiło się wielu pacjentów pod wpływem alkoholu.
Rekordzista miał 4,8 promila alkoholu w organizmie
Tylko w weekend przez SOR w Zielonej Górze przewinęło się 235 pacjentów. - Jest to tylko niewiele więcej niż w normalny weekend. Natomiast można powiedzieć, że poraża liczba pacjentów, którzy trafili ze względu na upojenie alkoholowe. Tych osób przez weekend było aż 25 - mówi TVN24 Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka zielonogórskiego szpitala.
Dzieje się tak, bo jak tłumaczy szpital, u osoby, która ma ponad trzy promile alkoholu, mogą wystąpić głębokie zaburzenia świadomości, ryzyko śpiączki, spadek ciśnienia krwi i temperatury ciała. Tak mocne upojenie alkoholowe uznane jest za stan zagrożenia życia. Dlatego takie osoby trafiają do szpitala.
Rekordzista, który pojawił się w lecznicy w weekend, miał aż 4,8 promila alkoholu w organizmie.
- Dla personelu, choć wydawać by się mogło, że to nie są tacy pacjenci z konkretną jednostką chorobową, to jednak jest to duże zaangażowanie. Ich też trzeba przecież obserwować i się nimi zająć - dodaje Malcher-Nowak.
W związku z tym, że medycy mieli ręce pełne pracy, konieczna była większa obsada i dostawienie łóżek dla pacjentów. Więcej niż zwykle było również pacjentów urazowych.
Apel szpitala
"Szanowni Państwo, bawmy się z umiarem!" - zaapelował w mediach społecznościowych szpital.
- Winobranie to oczywiście wizytówka ziemi lubuskiej, ale jak przypominają i apelują lekarze z tego szpitala, warto zachować umiar, bo takie upojenie alkoholowe i takie stężenie alkoholu, o którym mówimy, może skończyć się naprawdę tragicznie - relacjonowała reporterka TVN24 Nadia Rulak.
Impreza zaczęła się 4 września i potrwa do 13.