Pismo w sprawie Macieja Berka wpłynęło do Sejmu. Włodzimierz Czarzasty: wystosujemy odpowiedź

Maciej Berek
Bogucki: należy postawić pytanie, czy Berek spełnia wymagania formalne do zostania sędzią Trybunału Konstytucyjnego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Piotr Nowak/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pismo z kancelarii prezydenta z pytaniami w sprawie wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wpłynęło do Sejmu. Marszałek Włodzimierz Czarzasty przyznał, że jeszcze go nie przeczytał, ale na pewno pracuje nad nim odpowiedni departament. - Widzimy ten chocholi taniec przy kolejnej osobie - komentował z kolei minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Maciej Berek, były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, w ubiegły piątek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jego kandydatura została zgłoszona przez posłów klubu KO. W związku z tym, że Berek do niedawna pełnił funkcję ministra ze strony opozycji, pojawiały się głosy o upolitycznieniu i zarzuty, że nie spełnia on wymagań formalnych do ubiegania się o stanowisko sędziego TK.

W środę wieczorem szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował w Polsat News, że podpisał pismo skierowane do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z pytaniami dotyczącymi "wyjaśnienia okoliczności procedowania formalnie kandydatury" Berka na sędziego TK. Jak przekazał, pismo zostało już wysłane do kancelarii Sejmu. W ocenie Boguckiego "są gigantyczne wątpliwości co do tego, czy pan minister Berek ma dziesięcioletni staż radcy prawnego".

Czarzasty o piśmie w sprawie Berka

W późniejszej rozmowie z dziennikarzami w Krakowie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty potwierdził, że do Izby dotarło pismo z kancelarii prezydenta. Jak dodał, na pewno odpowiedni departament nad tym pracuje. - A jak pracuje, to pewnie wypracuje odpowiedź i w stosownym czasie zostanie ona przekazana do kancelarii prezydenta - powiedział Czarzasty. Dodał, że pisma jeszcze nie czytał.

Dziennikarze dopytywali marszałka, jak będzie wyglądało zaprzysiężenie Berka i czy jeśli nie będzie zaproszenia z Pałacu Prezydenckiego, to ślubowanie powinno odbyć się w Sejmie. - Obowiązkiem pana prezydenta jest przyjąć przysięgę. Jeżeli pan prezydent nie dopełni swoich obowiązków, to będzie sytuacja, która pewnie będzie wymagała reakcji ze strony sędziego, to znaczy pana Berka - odparł Czarzasty.

Jak zaznaczył, ostatnim razem prezydent przyjął przysięgę od dwójki z sześciorga prawidłowo wybranych sędziów, czym działa niezgodnie z prawem. - Działanie niezgodnie z prawem (…) wcześniej czy później związane będzie pewnie z jakimiś sankcjami wobec osoby, która nie działa zgodnie z prawem. Pan Berek jest wybranym sędzią Trybunału Konstytucyjnego, jest osobą, która zajmuje się prawem konstytucyjnym, jest wybitnym konstytucjonalistą. Ma taką samą siłę jak każdy z innych sędziów Trybunału Konstytucyjnego - podkreślił marszałek.

Waldemar Żurek o TK: znów widzimy chocholi taniec

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek był pytany o sprawę w czasie briefingu prasowego w Gorzowie Wielkopolskim. - Wiem, że stosowne zaświadczenia z Rady Radców Prawnych zostały przedłożone i one wskazują na to, że ten staż pana Berka oczywiście jest - powiedział. Dodał, że nie sądzi, "by tutaj były jakieś szkolne błędy". Minister stwierdził jednocześnie, że cieszy go postępowanie prezydenckiej kancelarii. - Najpierw słyszeliśmy przy jakiejś grupie kandydatów wcześniej wybranych, że doszło do błędu w głosowaniu w Sejmie. Później zarzucano marszałkowi Sejmu, że nie dochował procedury. (...) Później słyszymy od pana Boguckiego, że prezydent nie zaprosił wszystkich do kancelarii, tylko wybranych, bo badał życiorysy sędziów - mówił. Ocenił, że "to jest całkowite złamanie prawa, bo to jest poza kompetencją prezydenta". - Prezydent ma tych ludzi [wybranych przez Sejm na sędziów TK - red.] zaprosić i wysłuchać od nich ślubowania złożonej przysięgi. Prezydent nie może dokonywać wyboru, bo tę kompetencję konstytucja przyznaje Sejmowi - zaznaczył Żurek.

- Moim zdaniem doszło już do złamania prawa przy poprzednich sędziach i teraz widzimy ten chocholi taniec przy kolejnej osobie - dodał.

Maciej Berek opublikował zaświadczenie

Jeszcze przed wybraniem przez Sejm nowego sędziego TK Berek opublikował w mediach społecznościowych zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, zgodnie z którym uchwałą z 2002 roku został wpisany na listę radców prawnych i od dnia ślubowania do chwili obecnej posiada uprawnienia do wykonywania zawodu.

W dokumencie wskazano też, że Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 roku do 31 lipca 2009 roku oraz od 1 sierpnia 2012 roku do chwili obecnej.

Zgodnie z ustawą z 2016 roku o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego "sędzią TK może zostać osoba, która wyróżnia się wiedzą prawniczą oraz spełnia wymagania niezbędne do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego".

Sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym

Maciej Berek jest ósmą osobą, którą Sejm tej kadencji wybrał na sędziego TK. Sama sprawa obsady wakatów w Trybunale budzi prawne kontrowersje. Sześcioro sędziów Sejm wybrał 13 marca, byli to: Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek, Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska oraz Maciej Taborowski.

1 kwietnia sędziowie Szostek i Bentkowska złożyli na zaproszenie prezydenta Nawrockiego ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP wskazywali wówczas, że sytuacja czworga pozostałych sędziów jest analizowana, gdyż - według prezydenckiej kancelarii - w Sejmie doszło do błędów. Kilka dni później, 9 kwietnia, pozostałych czworo sędziów złożyło ślubowanie w Sejmie. Ślubowanie ponownie złożyli wówczas też sędziowie Bentkowska i Szostek. Tych dwoje sędziów jeszcze tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes Trybunału nie dopuścił zaś do orzekania pozostałej czwórki.

Od kwietnia bieżącego roku na rozpatrzenie przez TK oczekuje wniosek prezydenta Nawrockiego w sprawie sporu kompetencyjnego w związku ze ślubowaniem sędziów Trybunału w Sejmie. We wniosku podkreślono m.in., że czynności dokonane w Sejmie "nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK".

W czerwcu tego roku Sejm wybrał siódmą osobę na sędziego TK, Sławomira Patyrę. Ten 28 lipca złożył ślubowanie w obecności prezydenta. Tego samego dnia oświadczył, iż nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek procedurach związanych z orzekaniem w Trybunale do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.

Źródło: PAP
Czytaj także: