"Dwa strzały, a później seria". Mieszkańcy o akcji, w której zginął policjant

Na miejscu pracowali policyjni technicy
Mieszkańcy Wiszni Małej słyszeli w nocy strzały
Źródło: TVN24 Wrocław

Na ogół spokojna i cicha wieś Wisznia Mała (woj. dolnośląskie) w nocy z soboty na niedzielę zamieniła się w pole walki. Grupa antyterrorystów wymieniła ogień z bandytami, próbującymi obrabować bankomat, w wyniku czego zginęły dwie osoby, w tym policjant. Wszystkiemu ze swoich domów przysłuchiwali się mieszkańcy.

- Ja najpierw słyszałam dwa strzały, jeden za drugim, a później taką serię. Dlatego byłam zdziwiona, co się to dzieje. Strzelanina? Mówię, niemożliwe. Dla mnie to było zdziwienie straszne. Psy zaczęły ujadać, psy mamy takie, że jak ktoś śmieci wyrzuca w nocy to zawsze się budzimy. Tutaj wiecznie jakieś włamania, jak nie do sklepów, to gdzie indziej - dodaje inna z okolicznych mieszkanek.

Według relacji mieszkańców strzały padły między godziną 23, a północą. Przeszyły panującą ciszę.

- Usłyszałem strzały, myślałem, że to fajerwerki. Miałem wyjść i jeszcze opieprzyć, że się łebki bawią. Nie wyjrzałem, bo za chwilę przestało - mówi jeden z mężczyzn.

Kolejny pytany przez naszego reportera mieszkaniec przyznał, że kiedy uświadomił sobie, jak blisko jego domu rozegrała się strzelanina, po plecach przeszły mu dreszcze.

- Wracałem wczoraj od rodziny i była blokada skrzyżowania. Zapytałem przez cb radio co się stało, wiadomość była, że jakaś interwencja - wspomina.

I po chwili dodaje: - To była broń automatyczna. Pomyślałem, że to mogło pójść równie dobrze w naszą stronę. W linii prostej ja mam tutaj 200 metrów - przyznaje mężczyzna.

Pomoc dla rodziny ofiary

W sobotę po 23 dwóch mężczyzn próbowało włamać się do bankomatu w miejscowości Wisznia Mała. Na miejsce pojechały dwa zespoły antyterrorystów, w sumie 12 policjantów. Kiedy podchodzili do obiektu, jeden z bandytów otworzył ogień z broni maszynowej. Funkcjonariusze odpowiedzieli strzałami.

CZYTAJ WIĘCEJ O SZCZEGÓŁACH ZDARZENIA

W strzelaninie zginął jeden z antyterrorystów, trzech kolejnych zostało rannych. 40-letni policjant który zginął, w policji pracował od 14 lat, a od 8 służył w samodzielnym pododdziale antyterrorystycznym we Wrocławiu. Osierocił dwójkę dzieci, w wieku 8 i 12 lat.

Ze strony rządu już popłynęły kondolencje, a także zapewnienia o przyznaniu pomocy rodzinie ofiary. Premier Beata Szydło zapowiedziała renty dla żony i dzieci zamordowanego policjanta.

Do strzelaniny doszło w Wiszni Małej:

Mapy dostarcza Targeo.pl

Autor: ib/r / Źródło: TVN24 Wrocław

Czytaj także: