Wieczorem 21 maja firma SpaceX podjęła pierwszą w historii próbę wystrzelenia swojej nowej wersji megarakiety Starship V3 z należącej do niej bazy Starbase w południowym Teksasie. Pod koniec odliczania pojawiły się jednak problemy techniczne, których firma Elona Muska nie zdołała rozwiązać na bieżąco, aby umożliwić wystrzelenie maszyny.
Firma SpaceX spędziła miesiące na przeprojektowywaniu Starshipa po serii niepowodzeń w zeszłym roku. Zwieńczeniem tych prac była nowa, trzecia już, wersja rakiety, nazywana V3, która miała zostać wystrzelona właśnie w czwartek. Wydarzenie odwołano na kilka sekund przed startem po wielu przerwach w odliczaniu.
- Wiele się uczymy o tych systemach, ponieważ uruchamiamy je po raz pierwszy i nie jesteśmy w stanie rozwiązać wszystkich tych problemów w ostatnich sekundach przed startem - powiedział Dan Huot z działu komunikacji firmy SpaceX podczas czwartkowej transmisji startu. - Udało nam się w pełni zatankować pojazdy i zamierzamy teraz poświęcić trochę czasu na ustalenie, co spowodowało problem - uzupełnił.
Kiedy kolejna próba startu?
Kolejna okazja do startu megarakiety Starship, czyli najwyższej i najpotężniejszej, jaką kiedykolwiek zbudowano, planowana jest na piątek 22 maja po godzinie 18.30 lokalnego czasu. W Polsce będzie wtedy godzina 0.30 w sobotę.
Misja ta, pierwsza od miesięcy, w ramach programu Starship, jest długo oczekiwanym debiutem ulepszonej wersji statku, zwanej wersją 3 lub V3. W zeszłym roku firma SpaceX miała serię problemów związanych z prototypem Starship w wersji 2.