Jesteś świadkiem nękania? Tutaj znajdziesz wskazówki, jak zareagować skutecznie i bezpiecznie. W sytuacji zagrożenia zawsze dzwoń na numer 112.
Policja zgłoszenie o zdarzeniu na placu zabaw przy ul. Polarnej w Legnicy otrzymała w niedzielę, 19 lipca, około godziny 15. Doszło do niego dzień wcześniej, w sobotę, około 21.
Sprawę nagłośniła w mediach społecznościowych matka dwóch dziewczynek - w tym jednej poszkodowanej.
Według jej relacji, przebywały one wraz z innymi w pobliżu basenu przy ul. Polarnej w Legnicy. Podeszła do nich nieznana kobieta, ze swoimi dziećmi, która zwróciła im uwagę na to, że posługują się w Polsce językiem ukraińskim.
Miała jeszcze kilkukrotnie ich zaczepiać, a w końcu uderzyć pięścią jedną z córek opisującej sytuację matki, inną dziewczynkę oraz chłopaka, który stanął w ich obronie.
Pani Alina w swoim wpisie wspomniała też, że jej druga córka odważyła się i zapytała agresorkę wprost, dlaczego to zrobiła. W odpowiedzi miała usłyszeć: bo jesteście z Ukrainy.
"Nie wiem, jak zakończy się ta sprawa. Ale kiedy dorosły człowiek bije dzieci, to jest coś niewyobrażalnego" - relacjonowała we wpisie pani Alina. Kobieta przyznała też, że z agresją słowną spotykała się już wcześniej, ale po raz pierwszy jej rodzina doświadczyła przemocy fizycznej.
"Nikt nie ma prawa stosować przemocy wobec drugiego człowieka"
We wtorek Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zabrało głos w sprawie zdarzenia w Legnicy. Rzeczniczka resortu zapewniła, że policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.
Podkreśliła, że nikt nie ma prawa stosować przemocy wobec drugiego człowieka, w szczególności wobec dziecka. Dodała, że karygodne jest również to, iż atak nastąpił najprawdopodobniej w związku z pochodzeniem narodowościowym nastolatek.
"Nagranie z monitoringu potwierdza zeznania"
Akta sprawy trafiły do prokuratury we wtorek.
- Wynika z nich, że doszło do pobicia trzech osób narodowości ukraińskiej przez kobietę, która tam przebywała z dwójką małych dzieci. Zawiadomienie o przestępstwie zostały złożone przez matki dwóch dziewczynek pokrzywdzonych w tej sprawie - powiedziała TVN24 Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Policja zabezpieczyła już monitoring miejski i - jak przekazała rzeczniczka prokuratura - nagranie to potwierdza treść zeznań matek pokrzywdzonych.
- Prokurator, mając na uwadze treść zeznać matek dzieci, ocenił, że istnieje uzasadnione podejrzenie, iż zostało popełnione przestępstwo użycia przemocy z powodów narodowościowych. Dlatego też dzisiaj zostało wszczęte postępowanie o taki czyn, traktowany jako dyskryminacja na tle narodowościowym - przekazała Łukasiewicz.
Śledczy znają tożsamość podejrzewanej kobiety
Wspomniała również, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż pokrzywdzeni mają obrażenia zakwalifikowane jako poniżej siedmiu dni. U jednej z dziewczyn widoczny jest siniak na policzku. Konieczne będą jednak jeszcze opinie biegłego.
- Prokurator przyjął także, że osoba, która dopuściła się tego czynu, działała publicznie, bez powodu, a zatem z pobudek chuligańskich. Są obecnie wykonywane w sprawie czynności procesowe - wskazała Łukasiewicz.
Rzeczniczka prokuratury przyznała, że śledczy już znają tożsamość podejrzewanej kobiety.
Przekazała też, że jeszcze dziś prokurator skierował do sądu wnioski o przesłuchanie małoletnich przed sądem - zgodnie z procedurami odbędzie się to w obecności psychologa.
Policja apeluje do świadków i uczestników zdarzenia o zgłaszanie się do komendy miejskiej w Legnicy.
Wzrost liczby przestępstw z nienawiści
W ubiegły wtorek wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek poinformował o coraz większej liczbie przestępstw z nienawiści. W latach 2024-2025 nastąpił ich ponad 30-procentowy wzrost - z 760 w 2024 r. do 1200 w 2025 r.
O wzroście nastrojów antyukraińskich mówi m.in. opublikowany pod koniec czerwca raport "Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami", przygotowany przez badaczkę migracji dr Olenę Babakovą i socjologa dr. hab. Przemysława Sadurę.
O coraz bardziej powszechnych postawach antyukraińskich w internecie informował też ośrodek analityczny Res Futura, który przeanalizował blisko 520 tysięcy wpisów opublikowanych w mediach społecznościowych między 1 a 31 maja 2026 roku.