Według węgierskiej policji do wypadku doszło o godzinie 1 w nocy z piątku na sobotę na autostradzie 86, w pobliżu granic ze Słowenią i Austrią. Polski autokar zderzył się z owcą.
Jak podał portal 112Press.hu, kierowca zatrzymał pojazd i włączył światła awaryjne. Nadjeżdżająca z tyłu węgierska ciężarówka nie zdążyła jednak wyhamować i uderzyła w autokar od tyłu.
Rzecznik MSZ: nikomu nic poważniejszego się nie stało
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że pasażerom polskiego autobusu nie stało się nic poważnego, a osiem osób odniosło lekkie obrażenia. Dodał, że poszkodowanym udzielono pomocy na miejscu i wszyscy pasażerowie są już w drodze do Polski.
- Udzielono im pomocy na miejscu, podstawiono nowy autokar i wszyscy są już dalej w drodze do Polski. Nikomu nic poważniejszego się nie stało - zaznaczył Wewiór.
Do zdarzenia doszło prawie trzy tygodnie po tragicznym wypadku polskiego autokaru na autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezoekeresztes na północnym wschodzie Węgrzech, w którym zginęło 12 osób. Wówczas pojazdem podróżowało 59 obywateli Polski - 57 pasażerów oraz dwóch kierowców - wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie.