"To jest zachowanie niezgodne z polską racją stanu"

Miejscu rosyjskiego ataku na dzielnicę mieszkalną w Kijowie (zdjęcie z 15 maja 2026 roku)
Michał Przedlacki o antyukraińskich nastrojach w Polsce
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Sergey Dolzhenko/EPA/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Polsce coraz wyraźniej można dostrzec antyukraińskie nastroje. Jak zauważa reportażysta Michał Przedlacki, Ukraińcy płacą najwyższą cenę, a my jako sąsiedzi powinniśmy ich wspierać - nie tylko militarnie, ale też poprzez wsparcie dla tych, którzy szukają bezpiecznego schronienia.

W sobotę gościem we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 był Michał Przedlacki - dziennikarz i autor reportaży z walczącej Ukrainy. W swoich materiałach wielokrotnie pokazywał nie tylko codzienność w ogarniętej wojną Ukrainie, ale i walki toczące się froncie.

Łukasz Jedliński zapytał gościa o to, jak odbiera wzrost antyukraińskich nastrojów w Polsce i to, jak ona jest wykorzystywana przez polityków.

- Dla mnie to jest zachowanie niezgodne z polską racją stanu. Ukraina walczy z Rosją, powstrzymując jej nadchodzenie w stronę Europy, w stronę naszego kraju. Fakt, że Ukraińcy przypuszczalnie stracili już na tej wojnie ponad pół miliona ludzi zabitych i ciężko rannych, to jest przeogromna cena, ogromna i niepowetowana strata kwiatu ukraińskiego społeczeństwa - ocenił reportażysta.

Przedlacki przypomniał, że to, by Rosjanie nie zbliżali się do Polski, jest strategicznym celem naszego kraju. Dlatego Polska powinna wspierać nie tylko tych, którzy walczą na froncie, ale też po prostu być dobrym, solidarnym sąsiadem i bezpiecznym miejscem dla tych, którzy potrzebują schronienia.

- Moim zdaniem rządzący powinni rozważyć przekazanie wreszcie jakiejś realnej liczby pocisków, rakiet do Patriotów nie tak, jak zostało to nazwane, jedynie marginalnej ilości, bo lepiej, żeby rakiety były strącane nad Ukrainą niż nad Polską, czy nawet w pobliżu naszego kraju - powiedział dziennikarz.

Uważa też, że cena życia ludzkiego jest nieproporcjonalnie większa niż koszt nawet najdroższej rakiety. - Z tych rakiet Patriot Ukraińcy wykorzystali to, co mieli. Być może mają jakieś ostatnie. Powinniśmy ratować i wspierać szczególnie, że my mamy - z tego co rozumiem - zapasy kilkuset rakiet, żeby ograniczyć to mordowanie w biały dzień ukraińskiej ludności przez Rosję - podsumował.

W Konstantynówce zacięte walki trwają od roku

W TVN24+ i w Supewizjerze TVN można obejrzeć materiał Michała Przedlackiego "Kompania Kurta". To przejmujący reportaż, który pokazuje walkę o Konstantynówkę. To miasto w obwodzie donieckim, o które od roku toczą się zacięte boje.

- Rosjanie stracili tam zapewne około 150 tysięcy żołnierzy, zabitych i ciężko rannych. Konstantynówka jest bramą do dwóch największych aglomeracji pozostałych pod ukraińską kontrolą i na ukraińskim Donbasie, to jest do Kramatorska i do Słowiańska. Bez zajęcia Konstantynówki Rosjanie nie mogą wyprowadzić dużego ataku na te dwa duże miasta - opowiada Przedlacki.

Źródło: TVN24
Czytaj także: