Dryfował w budzie z nurtem fali. "Przeżył wiele"

Pies w budzie dryfował z nurtem fali powodziowej
Pies w budzie dryfował w nurtem fali powodziowej (17.09.2024)
Źródło: Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt

Kiedy po ucieczce przed powodzią mieszkańcy wsi pod Kłodzkiem wrócili w końcu do swojego domu, zauważyli na szczycie instalacji fotowoltaicznej budę. W środku był pies. - Dryfował z nurtem gigantycznej fali, po obolałym i poranionym psiaku widać, że w ciągu ostatnich dni przeżył wiele - komentuje Konrad Kuźmiński z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.

Budę znaleźli na instalacji fotowoltaicznej mieszkańcy wsi pod Kłodzkiem, którzy wrócili do swojego domu po ewakuacji.

- Ściągnęli budę ze szczytu instalacji. W środku był pies. Obolały, poraniony, po którego pyszczku widać, jak wiele musiał przeżyć - mówi Konrad Kuźmiński.

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt opublikował nagranie na swoim profilu w mediach społecznościowych.

"Dryfował w budzie z nurtem gigantycznej fali powodziowej" - czytamy w opisie.

"Widzieli porywane przez fale zwierzęta"

Ten pies przeżył, ale wiele innych zwierząt mogło zginąć.

- Mieszkańcy opowiadają nam, że widzieli z okien porywane przez falę zwierzęta i budy. To, co tam się wydarzyło, jest nie do przeżycia dla żadnej żywej istoty - mówi w rozmowie z portalem tvn24.pl Konrad Kuźmiński.

Dodaje jednak, że zdecydowana większość mieszkańców pamiętała o swoich zwierzętach - ewakuowali się z psami, kotami, papugami.

Na opublikowanym w nocy przez DIOZ nagraniu widać psa zamkniętego w klatce, który nie miał szans na ucieczkę. Na szczęście inspektorzy dopłynęli na czas.

"Niestety dotarliśmy również do miejsc, w którym zwierzęta zostały skazane na pewną śmierć przez utopienie" - czytamy w poście.

Inspektorzy apelują, aby pamiętać o zwierzętach podczas ucieczki przed powodzią.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: