Wrocław

Wrocław

Przez cały piątek trwały utrudnienia na A4 na węźle Złotoryja pod Legnicą. Wszystko przez kolizję na 83. kilometrze autostrady (woj. dolnośląskie). Samochód ciężarowy wjechał tam w bramki viatoll. Służby musiały zainstalować nowe, później przenieść transportowany towar i postawić samochód na koła. Kilkanaście kilometrów wcześniej doszło również do wypadku szwedzkiego autokaru.

32-latek z blisko 8,6 promilami w organizmie leżał przy wejściu do jednej z bram w centrum Wrocławia. Znaleźli go funkcjonariusze straży miejskiej i przewieźli na izbę wytrzeźwień. Badanie alkomatem ich zaskoczyło, a mężczyzna został natychmiast przewieziony do szpitala na oddział zatruć. Trzeźwieje.

31-latek ogłosił w internecie, że jest gotów sprzedać swoją nerkę i szpik do przeszczepu. Śledczym tłumaczył, że do takiego kroku zmusiła go trudna sytuacja materialna. Grozi mu więzienie.

Gdy trafił do szpitala ważył tyle co noworodek. Od ponad dwóch tygodni lekarze walczą o życie rocznego chłopca z Nowej Rudy. Agonalny stan dziecka, szereg niejasności wokół jego sytuacji i zachowanie służb, które mogły sytuacji zapobiec wzburzyły Rzecznika Praw Dziecka. - Dziecko żyło bez opieki lekarskiej przez rok. To świadczy o jakimś zaniedbaniu – nie ma wątpliwości Marek Michalak w rozmowie z reporterką programu TTV "Blisko Ludzi".

Zapewniał im jedzenie, ale nie szczepił, nie wyprowadzał na dwór i nie dostarczał wody. Obrońcy praw zwierząt wraz z policją zlikwidowali nielegalną hodowlę psów pod Lwówkiem Śląskim (woj. dolnośląskie). Jej właściciel zarzeka się, że trzymał kilkanaście zwierząt w małym pomieszczeniu, ale ich nie sprzedawał. Sprawą zajął się reporter "Blisko Ludzi" TTV.

Mają 24 przerzutki, oświetlenie ledowe i dwie sakwy z narzędziami. Są bardzo lekkie i zwinne. Rowery dolnośląskiej policji, jak twierdzą funkcjonariusze, to prawdziwe "mercedesy na dwóch kółkach". Pierwsze policyjne patrole rowerowe wyjechały na ulice Wrocławia.

310 metrów i aż 12 sekund swobodnego spadania. Takim wynikiem Łukasz Miłuch pobił rekord świata w skokach na linie. Po wyprawie do Norwegii i Francji teraz planuje kolejną ekspedycję do Grecji. W Zatoce Wraku chce skoczyć tak, by dotknąć ziemi. - To jeszcze nikomu się nie udało - mówił rekordzista we "Wstajesz i wiesz" na antenie TVN24.

Chłopiec, ktory pod koniec marca, w stanie agonalnym, trafił do szpitala w Nowej Rudzie (woj. dolnośląskie), nie wróci do rodzinnego domu. Sąd zdecydował o umieszczeniu chłopca w placówce opiekuńczej. Postanowił też o objęciu całej rodziny nadzorem kuratorskim. Sprawą zajęła się także we wtorek reporterka "Blisko Ludzi" TTV

Lekarka z przychodni, w której matka miała zarejestrować wygłodzone dziecko, nigdy wcześniej nie widziała chłopca na oczy. Swoją niemal pięcioletnią córkę kobieta zgłosiła tam dopiero po tym, jak jej wycieńczony synek trafił do szpitala. - On umierał - nie pozostawia wątpliwości lekarz. Jednak dyrektor szkoły, do której uczęszcza rodzeństwo wygłodzonego dziecka ma o rodzinie dobrą opinię: - Dzieci były zadbane - przekonuje.

Pasażerowie Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji we Wrocławiu, za pomocą smartfonów, ostrzegają się przed kontrolerami. Twórcy aplikacji twierdzą, że dzięki niej MPK odniesie same korzyści. – Ludzie będą kasowali bilety częściej – mówią. To jednak nie przekonuje urzędników, którzy aplikacji przyglądają się z dużym sceptycyzmem.

Dwa zastępy strażaków, liny, drabina i dużo cierpliwości - wszystko po to by wyciągnąć małego bobra, który wpadł do dwumetrowej dziury, nieopodal stawu w Jeszkowicach (woj. dolnośląskie). Strażacy uratowali zestresowanego pupila, przewiązując go liną. Po udanej akcji bóbr popłynął cieszyć się odzyskaną wolnością.