Backstop. Czym jest i dlaczego budzi aż tyle kontrowersji

TVN24

Aktualizacja:
Spór o kontrowersyjny backstop. Materiał TVN24 BiS z 7 lutegotvn24bis
wideo 2/11

Im bliżej brexitu, tym częściej na ustach polityków i w prasowych nagłówkach pojawia się jedno słowo: backstop. Mechanizm, który ma pomóc uniknąć przynajmniej części kłopotów, generuje inne. Czym jest backstop i dlaczego jest aż tak kontrowersyjny?

Backstop to termin nierozłącznie związany z brexitem i Irlandią. Oto, co trzeba o nim wiedzieć.

W skład Wielkiej Brytanii wchodzi nie tylko Anglia, Walia i Szkocja, które są na jednej wyspie. Częścią Zjednoczonego Królestwa jest także Irlandia Północna, znajdująca się w północnej części wyspy Irlandia. Pozostałą część tej wyspy zajmuje Republika Irlandii.

W obecnej sytuacji, gdy zarówno Irlandia jak i Wielka Brytania należą do UE, na całym ich obszarze obowiązuje wspólny rynek, czyli nieskrępowany przepływ osób, towarów, usług i kapitału, a także zniesione są wewnętrzne granice celne i ustanowiona jest wspólna polityka celna względem państw spoza UE.

Wyspy Brytyjskie po brexicie
Adam Ziemienowicz / PAP

Backstop ma pomóc uniknąć podziału Irlandii

Wystąpienie Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty oznacza jednak, że wystąpi z niej również obszar Irlandii Północnej. W efekcie uważających się za jeden naród Irlandczyków mieszkających w Republice Irlandii oraz w Irlandii Północnej podzieliłaby granica państwowa, która byłaby jednocześnie zewnętrzną granicą Unii Europejskiej.

Taka sama, jak na przykład granica dzieląca dziś Polskę i Ukrainę, a więc przywrócone zostałyby m.in. kontrole graniczne.

Zakończyłoby to funkcjonowanie wspólnego rynku pomiędzy dwoma częściami wyspy Irlandia i oznaczało dla jej mieszkańców poważne problemy gospodarcze. Część z nich codziennie, w drodze do pracy, musiałaby pokonywać granicę.

Alternatywą byłoby pozostanie samej Irlandii Północnej w ramach unijnego wspólnego rynku, ale wówczas granica celna pojawiłaby się wewnątrz terytorium Wielkiej Brytanii.

Problem Irlandii w negocjacjach dotyczących brexitu sprowadza się więc teoretycznie do wyboru pomiędzy dwoma rozwiązaniami - granicą celną dzielącą wyspę Irlandię lub granicą celną dzielącą Wielką Brytanię. Żadne z tych rozwiązań nie jest dobre, stąd pojawienie się mechanizmu awaryjnego, czyli wspomnianego backstopu.

Granica między Irlandią a Irlandią Północną
Maciej Zieliński / PAP

Backstop - główne założenia

Mechanizm zakłada, że w razie braku porozumienia w sprawie brexitu między Brukselą i Londynem, całe Zjednoczone Królestwo byłoby zmuszone do pozostania w unii celnej i w elementach wspólnego rynku UE, zaś Irlandia Północna w pełni pozostałaby częścią wspólnego rynku.

W ten sposób na granicę między Irlandią a Irlandią Północną nie wróciłyby żadne kontrole, celne czy osobiste. Mechanizm miałby zacząć funkcjonować po dwuletnim okresie przejściowym (czyli od początku 2021 roku) i do czasu, aż uda się wynegocjować inne, ostateczne rozwiązanie w sprawie Irlandii.

Brexit oznacza, że ze Wspólnoty musi wyjść także Irlandia Północna
tvn24

Backstop budzi wielkie emocje na Wyspach

Krytycy backstopu podnoszą, że mimo wyjścia z UE przymusowo "wiąże" Zjednoczone Królestwo z Unią. Parlamentarzyści z Londynu w połowie stycznia po raz pierwszy odrzucili z tego powodu zawierające backstop porozumienie. W odpowiedzi premier Theresa May próbowała renegocjować tzw. umowę rozwodową, ale unijni przedstawiciele odmówili i wielokrotnie podkreślali, że backstop jest dla nich centralnym punktem porozumienia, jest "fundamentalnie ważny", by zapewnić pokój.

Kwestia granicy dzielącej obie części Irlandii oraz przynależności państwowej Irlandii Północnej była bowiem w przeszłości źródłem wieloletniego konfliktu pomiędzy zwolennikami pozostania jej w granicach Wielkiej Brytanii (unioniści) i zwolennikami zjednoczenia jej z Republiką Irlandii (nacjonaliści, republikanie). Zniesienie granicy dzielącej Irlandię ostatecznie udało się dopiero po wielu latach niepokojów na mocy podpisanego w 1998 roku porozumienia pokojowego. Zanim to się stało, w toczonym konflikcie zginęło ponad 3500 osób.

Eksperci obawiają się, że powrót twardej granicy między Irlandią Północną a Irlandią, miałby w rezultacie poważne konsekwencje nie tylko dla gospodarki obu państw, ale też mógłby zagrozić kruchemu procesowi pokojowemu na wyspie Irlandia.

Zobacz > Premier Irlandii: brexit zagraża Porozumieniu Wielkopiątkowemu

Autor: mm/ja / Źródło: Sky News, PAP, tvn24.pl