Do zdarzenia doszło w nocy z 18 na 20 czerwca, ale strażnicy miejscy poinformowali o sprawie w środę, 24 czerwca. Około godziny 1 dyżurny straży miejskiej, obserwując obraz z miejskiego monitoringu, zauważył dwóch młodych mężczyzn, którzy przyjechali rowerami do skateparku przy ulicy Konopnickiej.
Uwagę nastolatków zwróciła stojąca na terenie obiektu przenośna kabina sanitarna. Najpierw próbowali przewrócić ją za pomocą roweru, uderzając w nią przednim kołem. Gdy to nie przyniosło efektu, jeden z nich zsiadł z jednośladu i przewrócił kabinę własnymi siłami.
Na miejsce skierowano patrol straży miejskiej, jednak sprawców nie było już w okolicy. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania i około półtorej godziny później na ulicy św. Jacka zatrzymali do kontroli rowerzystę.
Okazało się, że kierujący jednośladem nie miał wymaganego oświetlenia ani kasku ochronnego. Według strażników był to ten sam chłopiec, którego wcześniej zarejestrowały kamery monitoringu przy skateparku. Jak ustalono, sprawca zniszczenia kabiny miał 14 lat.
- Nieletni został przekazany matce. Teraz sprawa znajdzie swój finał w Sądzie Rodzinnym i dla Nieletnich w Wejherowie - przekazali strażnicy.
Nowe przepisy uderzają w opiekunów
Chłopiec ma odpowiedzieć za uszkodzenie urządzenia przeznaczonego do użytku publicznego, a także za jazdę rowerem bez wymaganego oświetlenia i kasku.
Funkcjonariusze zapowiadają również skierowanie wniosku do sądu wobec opiekunki nastolatka. Jak wskazują, od 3 czerwca na rodzicach i opiekunach spoczywa obowiązek dopilnowania, by nieletni rowerzyści korzystali z kasków ochronnych.