Informację potwierdził prokurator Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Jak dodał, śledczy zwrócili się w ubiegłym tygodniu drogą służbową (za pośrednictwem Prokuratury Regionalnej i Prokuratury Krajowej) do Kancelarii Prezydenta o wskazanie możliwych terminów przesłuchania.
Jako pierwszy informację podał portal gazeta.pl.
Śledztwo prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez dopuszczenie do nieodpłatnego korzystania z pokoi i apartamentów należących do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Chodzi o okres od 18 października 2017 do czerwca 2024 roku.
W okresie, który sprawdza prokuratura, placówką zarządzało trzech dyrektorów: dr Karol Nawrocki, dr hab. Grzegorz Berendt i prof. Rafał Wnuk.
Zebrali dokumentację, przesłuchali świadków
Do tej pory śledczy zgromadzili w ramach dokumentacji kalendarz pokoi, apartamentów oraz maile. Jak podkreślił prokurator Duszyński, przesłuchani zostali również świadkowie.
Do prokuratury wpłynęła też analiza kryminalna i to wnioski z niej spowodowały konieczność przesłuchania uzupełniającego kilkunastu osób.
Prokurator Duszyński przekazał, że śledztwo zostało przedłużone do 26 maja br.
Medialne doniesienia
Wszczęcie śledztwa, w lutym ubiegłego roku, było pokłosiem medialnych doniesień, iż Nawrocki jako dyrektor muzeum przez ponad pół roku korzystał z apartamentu deluxe w muzealnym kompleksie hotelowym, choć mieszka ledwie pięć kilometrów od niego, i za pobyt nie zapłacił. Według informacji udzielonej "GW" przez obecną dyrekcję instytucji, w sumie w latach 2018-2020 Nawrocki zarezerwował 19 pobytów w kompleksie hotelowym należącym do muzeum, a w okresie 2020-2021 - 182, czyli razem 201 dni, w tym 197 w apartamencie.
Tłumaczenia Nawrockiego
W połowie stycznia 2025 roku Nawrocki na konferencji prasowej powiedział, że jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej podczas pandemii COVID-19 dwukrotnie spędził w apartamencie 10-dniową kwarantannę, wykonując zdalnie swoje obowiązki. Oświadczył, że nie jest prawdą, iż mieszkał tam przez 200 dni, apartament był przez tyle dni zarezerwowany na jego nazwisko. Ponadto zaznaczył, że apartament ten służył też "do spotkań służbowych z gośćmi z zagranicy oraz z kraju".
Jak powiedział, apartamenty i pokoje w Muzeum II Wojny Światowej zostały wybudowane przez jego poprzednika na stanowisku dyrektora placówki prof. Pawła Machcewicza. Dodał, że gdy on został dyrektorem placówki, skomercjalizował te nieruchomości, aby przynosiły dochód poprzez wynajem turystyczny.
Opracował Michał Malinowski
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP