Trump rozdaje nietypowe prezenty. "Wszyscy boją się ich nie nosić"

GettyImages-225744514
Trump: być może dojdzie do przyjaznego przejęcia Kuby
Źródło: Reuters
Donald Trump z upodobaniem obdarowuje ludzi butami swojej ulubionej marki - opisał w poniedziałek "Wall Street Journal". Dziennik dodaje, że choć nie każdy jest takim prezentem zachwycony, "wszyscy boją się ich nie nosić".

Szefowie federalnych agencji, politycy, doradcy Białego Domu, VIP-y - "Wall Street Journal" w poniedziałek wymienił kategorie ludzi, którzy są obdarowywani przez Donalda Trumpa butami firmy Florsheim, pisząc, że amerykański prezydent "nie pozwoli nikomu wyjść bez pary". - Dostałeś buty? - ma pytać na posiedzeniach swojego gabinetu.

Ulubione buty głowy państwa produkuje amerykańska firma Florsheim, założona w 1892 roku. Cena nie jest wygórowana, niektóre modele można kupić już za 145 dolarów - zwraca uwagę "WSJ". To równowartość około 530 złotych. Dziennik pisze, że prezydent zaczął wręcz zgadywać rozmiar butów osób w ich obecności. Następnie prosi swojego asystenta o złożenie zamówienia, a tydzień później do Białego Domu przychodzi brązowe pudełko marki Florsheim. Według osób zaznajomionych z tym rytuałem, Trump czasami podpisuje pudełko lub dołącza do niego słowa podziękowania - pisze dziennik.

- Dostałeś buty? - ma pytać Donald Trump swoich współpracowników.
- Dostałeś buty? - ma pytać Donald Trump swoich współpracowników.
Źródło: Chip Somodevilla/Getty Images

Buty od Trumpa? "Boją się ich nie nosić"

Buty od Trumpa mają między innymi jego najbliżsi współpracownicy, w tym wiceprezydent J.D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio. - Wszyscy panowie je noszą - powiedziała anonimowa urzędniczka z Białego Domu, na którą powołuje się "WSJ". - To zabawne, bo wszyscy boją się ich nie nosić - zażartował inny rozmówca gazety.

Donald Trump z europejskimi przywódcami w Białym Domu, sierpień 2025 r.
Donald Trump z europejskimi przywódcami w Białym Domu, sierpień 2025 r.
Źródło: AARON SCHWARTZ/PAP/EPA

Trump rzekomo zwraca uwagę na to, czy jego goście chodzą w butach, które im podarował. Nie wszystkim się to podoba. Jeden ze współpracowników prezydenta miał narzekać, że z powodu prezentu musiał odłożyć na bok swoje buty Louis Vuitton.

Biały Dom oficjalnie nie potwierdził, że Trump podarowuje buty Florsheim. Prezes firmy w rozmowie z "WSJ" stwierdził, że nic mu nie wiadomo o tym, by prezydent zamawiał buty, i "uprzejmie odmówił dalszego komentarza".

Długa tradycja

Donald Trump nie jest pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych, który ofiarowuje współpracownikom niecodzienne podarki. Tradycja prezydenckich prezentów upowszechniła się pod koniec XIX wieku - zwraca uwagę "Wall Street Journal". I wylicza: Franklin Delano Roosevelt rozdawał breloczki z wizerunkiem swojego psa, Lyndon Johnson proponował gościom szczoteczki elektryczne, zaś George W. Bush przepadał za spinkami do mankietów.

Opracował Maciej Wacławik / az

Czytaj także: