Dzielnice zmieniają zdanie w sprawie nocnej ciszy alkoholowej

Nocny zakaz sprzedaży alkoholu (zdj. ilustracyjne)
Warszawa z nocną prohibicją w dwóch dzielnicach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Archiwum TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W czwartek Rada Warszawy zdecyduje, czy na terenie całego miasta będzie obowiązywał nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Opiniowaniem projektu uchwały zajmują się właśnie dzielnice. Rok temu większość z nich była na nie, teraz radni masowo zmieniają zdanie.

To drugie podejście do wprowadzenia nocnej ciszy alkoholowej na terenie całej Warszawy. Projekty uchwał w tej sprawie były już w ubiegłym roku opiniowane przez rady dzielnic. Wówczas tylko cztery z nich były za: Praga-Północ, Bielany, Ochota i Śródmieście. W pozostałych, głosami radnych Koalicji Obywatelskiej, przepisy były opiniowane negatywnie, mimo że za ich wprowadzeniem opowiedzieli się jednoznacznie uczestnicy konsultacji społecznych.

Podczas wrześniowej sesji Rady Warszawy także nie uzyskały, co wywołało oburzenie wśród mieszkańców stolicy i lawinę politycznych komentarzy. Wkrótce zakaz nocnej sprzedaży alkoholu został wprowadzony w ramach pilotażu wyłącznie na terenie Śródmieścia i Pragi Północ. Obostrzenia działają tam od 1 listopada ubiegłego roku. Prezydent Rafał Trzaskowski zadeklarował wówczas, że od 1 czerwca 2026 roku program zostanie rozszerzony na całe miasto.

Dzielnicowi radni zmieniają zdanie

Podczas lutowej sesji Rady Warszawy sekretarz miasta Maciej Fijałkowski przekazał, że w obu dzielnicach objętych pilotażem znacznie spadła liczba interwencji służb. Urzędnicy nie zaobserwowali też negatywnego wpływu nowych regulacji na funkcjonowanie lokalnych firm.

Radni zdecydowali wówczas o skierowaniu do dzielnic projektu uchwały dotyczącej nocnej prohibicji na terenie całego miasta. Opinię wyrazili już radni Ursusa, Targówka, Bemowa, Białołęki i Rembertowa. Wszyscy poparli rozszerzenie nocnej ciszy alkoholowej na całe miasto.

W poniedziałek dzielnicowi radni KO z Białołęki wyjaśniali, że zmienili zdanie, ponieważ dane, które spłynęły z pilotażu, pokazują, że wprowadzenie zakazu zwiększyło bezpieczeństwo Warszawiaków i poprawił się komfort życia mieszkańców. Wprowadzenie nocnej prohibicji na terenie całego miasta ułatwi też pracę stołecznym policjantom, którzy odczuwają braki kadrowe.

We wtorek rano do zwolenników zakazu dołączyli radni: Rembertowa, Pragi-Południe, Mokotowa, Woli, Włoch, Bielan, Pragi-Północ i Ursynowa. Trwa sesja rady Ochoty.

Na Pradze Północ 17 radnych było za, czterech wstrzymało się od głosu. Na Mokotowie 14 radnych popiera zakaz, siedmiu radnych wstrzymało się od głosu. Jednomyślni byli radni Bielan - 24 głosy poparcia oraz radni Włoch - 20 głosów. Radni Woli większością - 22 głosami przy jednym wstrzymującym się również wyrazili pozytywną opinię. Również radni Ursynowa zagłosowali za pozytywną opinią - 19 radnych było za, a czterech przeciw.

W środę odbędą się sesje rad dzielnic w Śródmieściu, Wawrze, Wesołej, Wilanowie i Żoliborzu.

W czwartek ważne głosowanie

W porządku obrad czwartkowej sesji Rady Warszawy projekt dotyczący nocnej prohibicji na terenie całego miasta zajmuje pierwsze miejsce wśród procedowanych uchwał. Zakłada, że na terenie stolicy nie będzie można sprzedawać alkoholu w godzinach 22.00-6.00. Wyjątkiem będą bary, restauracje i sklepy w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina.

Przy okazji Rada Warszawy zajmie się także zmniejszeniem limitu zezwoleń na sprzedaż alkoholu. Projekt uchwały zakłada zmniejszenie limitu zezwoleń w detalu (sklepy) o 310 i zwiększa limit w gastronomii o 20, co w sumie powoduje zmniejszenie łącznego limitu zezwoleń o 290.

Długa droga do ciszy alkoholowej

Prezydent miasta Rafał Trzaskowski początkowo był przeciwny zakazowi, jednak zmienił zdanie i zaproponował radzie miasta swój projekt, w którym chciał wprowadzić zakaz na terenie całego miasta. W obliczu negatywnych opinii ze strony rad dzielnic i braku poparcia ze strony miejskich radnych KO, wycofał się z tego pomysłu. W zamian zaproponował wprowadzenie pilotażowo nocnej ciszy alkoholowej w dwóch dzielnicach: w Śródmieściu i na Pradze Północ.

Wiceprezydent Jacek Wiśnicki (Polska 2050) w proteście podał się do dymisji. Do sprawy odniósł się nawet premier Donald Tusk, który powiedział, że nie jest zadowolony z tego, co się wydarzyło. - Wolałbym, żeby brano przykład raczej z tych samorządów, które starają się walczyć z konsekwencjami "liberalnego alkoholizmu". Nie podobał mi się cały ten spektakl - stwierdził.

Nocna prohibicja na Mazowszu

Według danych urzędu marszałkowskiego z początku roku 30 miast i gmin Mazowsza wprowadziło obowiązujący nocą zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych.

W 2026 roku ograniczenia zaczęły obowiązywać w Błoniu, Ciechanowie, Piasecznie czy Wołominie. Od połowy marca podobne przepisy wejdą w życie na terenie Kobyłki, a od 1 czerwca - w Płocku.

Rok 2025 był rekordowy pod tym względem. Wówczas kilkanaście miast i gmin na Mazowszu wprowadziło bądź podjęło stosowne uchwały wprowadzające nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Były to między innymi: Serock, Wieliszew, Legionowo, Sulejówek, Łomianki i Nieporęt. Rok wcześniej nocną prohibicję wprowadziły Ząbki.

Klaudia Kamieniarz

Źródło: tvnwarszawa.pl, PAP
Czytaj także: