Jest śledztwo w sprawie wypadku balonu w Zielonej Górze. Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze prowadzą je w kierunku spowodowania wypadku w ruchu powietrznym ze skutkiem śmiertelnym. W zaplanowanych czynnościach uczestniczy również przedstawiciel Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
W poniedziałek śledczy przesłuchali dwie uczestniczki lotu balonem. Kobiety nie odniosły poważniejszych obrażeń i nie wymagały hospitalizacji. Zeznania złożyli też świadkowie wypadku. Prokuratura na razie nie zdradza, co dokładnie padło podczas przesłuchań.
Do późnych godzin wieczornych trwały też oględziny balonu, miejsca lądowania. Ponadto analizowano przebieg trasy lotu. Jak przekazała prokuratura, we wtorek rano śledczy pojawili się w Aeroklubie Ziemi Lubuskiej w Przylepie, gdzie wykonywali dalsze czynności.
Mają dokumentację i nagranie
Dotychczas w ramach śledztwa zabezpieczono dokumentację dotyczącą danych technicznych balonu - tego, jak był użytkowany i serwisowany. Ważnym źródłem informacji jest też dokumentacja tego konkretnego lotu. Wiadomo, że materiały te zachowały się w koszu balonu, a prokuratura czekała z ich zabezpieczeniem na przyjazd przedstawiciela komisji. Prokuratura dysponuje też amatorskim nagraniem, na którym widać przebieg lotu nad miastem.
- Na obecnym etapie, z uwagi na dobro postępowania przygotowawczego, prokuratura nie udziela informacji dotyczących przyjętych wersji zdarzenia ani szczegółowych ustaleń wynikających z dotychczas przeprowadzonych czynności - zastrzegła Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Balon uderzył w budynek, wypadła pilotka
Do wypadku doszło w poniedziałek (9 marca). Służby otrzymały zgłoszenie o godzinie 7.36. To wtedy w ścisłym centrum Zielonej Góry balon na ogrzane powietrze z trzema kobietami w koszu zahaczył o budynek przy ul. Krzywoustego. Jak wstępnie wskazała prokuratura, balon najpierw uderzył w elewację, a potem w komin. To podczas tego zderzenia z kosza wypadła 28-letnia pilotka Jagoda Gancarek.
Dwie pozostałe uczestniczki lotu przeleciały jeszcze uszkodzonym balonem kilkaset metrów - w rejon ulicy Chrobrego. Tam balon zawisł na drzewie, a jego kosz uderzył w autobus. Kobiety nie odniosły poważniejszych obrażeń. Były roztrzęsione tym, co się stało. Od razu poinformowały, co się stało z pilotką.
Służby dotarły do 28-latki. Kobietę znaleziono na dachu budynku. Niestety, mimo reanimacji nie udało się jej uratować.
Jagoda Gancarek była doświadczoną pilotką balona oraz instruktorką samolotową. Latała również jako pilotka samolotów przeciwpożarowych. Od 2022 roku była związana z Aeroklubem Ziemi Lubuskiej. W 2025 roku zdobyła tytuł mistrzyni Polski na XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet w Nałęczowie.
Autorka/Autor: Aleksandra Arendt-Czekała
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP