W siodle, kowbojskim stroju i u podnóża Góry Rushmore Kristi Noem wystąpiła w zamówionej przez jej departament telewizyjnej reklamie mającej przestrzec tych, którzy zamierzają nielegalnie dostać się do USA. - Przekraczasz nielegalnie granicę? Znajdziemy cię. Łamiesz nasze prawa? Ukarzemy cię. Skrzywdzisz amerykańskiego obywatela? Będą tego konsekwencje - ostrzegała do niedawna szefowa Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS).
To między innymi ta, kosztująca ponad 220 milionów dolarów, kampania reklamowa przykuła uwagę Kongresu, w którym w zeszłym tygodniu Noem była przesłuchiwana. Kontrowersje wzbudził fakt, że jednym z podwykonawców była firma należąca do męża byłej rzeczniczki prasowej Noem. Na dodatek DHS funkcjonuje w ramach częściowego shutdownu, ponieważ kongresmeni z Partii Demokratycznej nie godzą się na dalsze jego finansowanie w związku z licznymi innymi kontrowersjami.
Krytyki współpracowniczce Donalda Trumpa nie szczędzili nawet niektórzy republikanie, ale ta broniła się, mówiąc, że kontrakt został przyznany w drodze konkursu i "został wykonany prawidłowo, zgodnie z prawem".
Noem w czasie przesłuchania zarzekała się, że amerykański prezydent był świadomy skali wydatków, jednak ten kilka dni później przekonywał w wywiadzie, że nic nie wiedział o sprawie. Jeszcze tego samego dnia Trump poinformował o zdymisjonowaniu szefowej DHS.
Kristi Noem "jedną z najbardziej wyrazistych postaci"
Zwolnienie Kristi Noem jest pierwszą dymisją sekretarza w gabinecie Trumpa w jego drugiej kadencji. Wcześniej prezydent pożegnał się "jedynie" ze swoim doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Michaelem Waltzem. Stało się to w obliczu afery dotyczącej ujawnienia planów uderzenia na Hutich w Jemenie, omawianych w grupie osób w komunikatorze Signal, do której dołączony był dziennikarz magazynu "The Atlantic".
- Noem była jedną z najbardziej wyrazistych postaci tego gabinetu, a jednocześnie najbardziej kłopotliwych dla samego Trumpa - ocenia w rozmowie z TVN24+ dr hab. Tomasz Płudowski, amerykanista i medioznawca z Uniwersytetu VIZJA. To w końcu na jej barki spadło zadanie zastopowania nielegalnej migracji i deportacji nielegalnie przebywających w USA osób, co obiecywał w kampanii Trump. Jej rządy zostały zarazem naznaczone tragicznymi wydarzeniami.