Wenezuela

Wenezuela

Sąd Najwyższy Wenezueli poinformował, że odwołał areszt domowy dla opozycyjnych liderów Leopoldo Lopeza i Antonio Ledezmy i wtrącił ich ponownie do więzienia, ponieważ "planowali uciec". Do zatrzymania opozycjonistów doszło we wtorek rano, a sprawa wywołała szeroką krytykę i komentarze, w tym Komisji Europejskiej.

Komisja Europejska potępiła w poniedziałek "nadmierne i nieproporcjonalne" użycie siły przez władze podczas niedzielnych wyborów do Konstytuanty w Wenezueli. Unia nie uzna tego "nielegalnego" głosowania - oświadczył szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, który rozmawiał telefonicznie z liderem wenezuelskiej opozycji, Leopoldo Lopezem.

W Wenezueli rozpoczęły się w niedzielę wybory do Zgromadzenia Konstytucyjnego, rozpisane przez niepopularnego prezydenta Nicolasa Maduro, które mają zapewnić prezydentowi władzę absolutną. Wybory rozpisano wbrew protestom, które kosztowały życie 113 ludzi, mimo ostrzeżeń rządów wielu państw regionu i Europy, a także po raz pierwszy bez udziału zagranicznych obserwatorów.

Przed niedzielnymi wyborami do Zgromadzenia Konstytucyjnego rząd Wenezueli zabronił wszelkich manifestacji oraz "spotkań publicznych (...) mogących wpłynąć" na wybory. Zakaz będzie obowiązywał od piątku - poinformował szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych generał Nestor Reverol Torres.

Co najmniej jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne podczas niedzielnego, zorganizowanego przez opozycję wenezuelską, nieoficjalnego referendum o przyszłości kraju i obecnego prezydenta Nicolasa Maduro. Kraj wciąż pogrąża się w kryzysie gospodarczym i politycznym.