Egipt. Mursi prezydentem

Egipt. Mursi prezydentem

Egipski sąd zarekomendował w sobotę kary śmierci dla sześciu sądzonych razem z byłym prezydentem Mohammedem Mursim w procesie o szpiegostwo. Ogłoszenie wyroku w sprawie byłego szefa państwa i czterech innych osób zostało odroczone do 18 czerwca.

Samolot z egipskim prezydentem wracał do Kairu z rosyjskiego Soczi niestandardową trasą w kształcie "wielkiego U" - podaje portal hurriyetdailynews.com i publikuje na dowód zdjęcie. Żeby ominąć turecką przestrzeń powietrzną prezydencki pilot zdecydował się na kilkukrotnie dłuższą trasę.

MSZ Egiptu poinformowało w sobotę, że od 3 lipca ubiegłego roku, kiedy armia odsunęła od władzy prezydenta Mohammeda Mursiego, zginęło w atakach 252 policjantów i 187 żołnierzy, a także 57 cywilów. Ataki te MSZ określiło jako terrorystyczne.

Tymczasowy prezydent Egiptu Adli Mansur ogłosił w niedzielę, że wprowadza zmiany do planu transformacji politycznej, ogłoszonego przez armię w lipcu ub. roku, i w związku z tym wybory prezydenckie w tym kraju odbędą się przed wyborami parlamentarnymi.

Egipskie władze odłożyły zaplanowaną na dzisiaj akcję usunięcia dwóch obozów w Kairze, gdzie od kilku tygodni zwolennicy prezydenta Mohammeda Mursiego protestują przeciw odsunięciu go od władzy przez wojsko - poinformował przedstawiciel egipskich sił bezpieczeństwa. - Chcemy uniknąć rozlewu krwi - dodał pragnący zachować anonimowość funkcjonariusz.

O międzynarodowe śledztwo ws. sobotniej masakry w Kairze zaapelowało Bractwo Muzułmańskie. Oskarża ono egipskie siły bezpieczeństwa o atak na zwolenników obalonego przez armię prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego. Zginęło w sumie kilkadziesiąt osób, a kilkaset zostało rannych.

Egipscy przywódcy muszą pomóc swojemu krajowi cofnąć się znad krawędzi - oświadczył sekretarz stanu USA John Kerry, w reakcji na informacje, że w starciach zwolenników obalonego prezydenta Mursiego z policją zginęło 65 osób. USA zaapelowały też do władz Egiptu o poszanowanie prawa do pokojowych protestów.

Egipska opozycja dała prezydentowi Mohammedowi Mursiemu czas do wtorku na ustąpienie z urzędu. Ultimatum pojawiło się po fali gigantycznych manifestacji. W niedzielę na ulice największych miast kraju wyszło kilka milionów przeciwników prezydenta i Bractwa Muzułmańskiego. Mija właśnie pierwsza rocznica objęcia przez Mursiego najwyższego urzędu w państwie.

Stany Zjednoczone wydały ostrzeżenie dla swoich obywateli, by nie wybierali się do Egiptu z powodu zamieszek, w których zginęły do tej pory co najmniej trzy osoby, w tym Amerykanin. Zaleciły też, by personel dyplomatyczny opuścił kraj, za wyjątkiem osób niezbędnych do pracy ambasady i konsulatów.