Antoni Macierewicz

Antoni Macierewicz

Efektów pracy podkomisji smoleńskiej, której przewodzi Antoni Macierewicz, wciąż nie widać. Były minister obrony narodowej nie traci jednak wiary w swoich ekspertów. Chwilami można odnieść wrażenie, że nie stracił także stanowiska w rządzie. Reportaż Piotra Świerczka, reportera "Czarno na białym".

Wśród licznych deklaracji Antoniego Macierewicza odnośnie śmigłowców dla polskiego wojska znalazła się taka, zgodnie z którą Polska miałaby wspólnie z Ukrainą zbudować zupełnie nową maszynę wysokiej jakości. Minęło półtora roku i brak informacji o postępach. Co więcej, w odpowiedzi na interpelację poselską MON umywa ręce. Twierdzi, że budowaniem śmigłowców zajmują się firmy prywatne, a ministerstwu nic do tego.

- Czy pan prezydent przekazał Antoniemu Macierewiczowi, że został odwołany? - pytał w "Kawie na ławę" TVN24 Sławomir Neumann (Platforma Obywatelska). Stwierdził, że były minister obrony narodowej nadal korzysta ze swojego dotychczasowego gabinetu i limuzyny. Pytał, czy Macierewicz nadal dysponuje kartą kredytową MON. Goście programu dyskutowali o wydatkach ministerstwa oraz pensjach ministrów i wiceministrów.

Podczas przejmowania obowiązków ministra obrony Mariusz Błaszczak podkreślał zasługi swojego poprzednika. - Chciałem państwa zapewnić, że te działania będą kontynuowane - deklarował 9 stycznia. Mimo tych zapewnień już w pierwszym miesiącu szefowania Błaszczaka w MON gruntownie wyczyszczono stanowiska z ludzi powołanych za czasów Antoniego Macierewicza na wysokie funkcje w resorcie i Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

Wojna między byłym ministrem obrony Antonim Macierewiczem a prezydentem Andrzejem Dudą trwa. Sądzę, że nawet po decyzji w sprawie generała Kraszewskiego będzie kontynuowana - ocenił generał Stanisław Koziej w "Faktach po Faktach" TVN24. Generał Roman Polko zauważył, że sprawa poświadczenia dla generała Kraszewskiego to "element gry" Macierewicza z prezydentem, którego zwierzchnictwo kwestionował.

Rozpoczynający urzędowanie w MON Mariusz Błaszczak ma do rozwiązania kilka bardzo ważnych spraw. Przede wszystkim musi ułożyć relacje z prezydentem. To konflikt z Andrzejem Dudą o zmiany w systemie dowodzenia miał być jednym z powodów odwołania Antoniego Macierewicza. Błaszczak będzie musiał też doprowadzić do końca kilka dużych programów zbrojeniowych. - To on będzie mógł spić "śmietankę" - mówił w TVN24 Marek Świerczyński z "Polityka Insight".

Nowym szefem ministerstwa obrony zostaje Mariusz Błaszczak. Antoni Macierewicz opuszcza to stanowisko po ponad dwóch latach. Co zostawia po sobie? Armię poddaną gwałtownej rewolucji kadrowej, kontrowersyjne Wojska Obrony Terytorialnej, ustawowo zwiększone wydatki na obronność, obietnice i niedopięte decyzje w najważniejszych programach zbrojeniowych.

Zgodnie z zapowiedziami Antoniego Macierewicza Wojska Obrony Terytorialnej miały w tym roku liczyć kilkanaście tysięcy żołnierzy. Jest ich natomiast osiem tysięcy. Choć w 2019 roku według ministra mają ich być 53 tysiące, plany te mogą okazać się zbyt optymistyczne. Budowa Wojsk Obrony Terytorialnej trwa, ale wolniej niż deklaruje Macierewicz na konferencjach prasowych. Ten rok będzie kluczowy dla nowego rodzaju wojsk.

Umowy w kluczowych programach zbrojeniowych, zmiana systemu dowodzenia wojskiem i zwiększenie liczebności armii. Te zapowiedzi Antoniego Macierewicza ze stycznia 2017 roku miały zapowiadać przełom. Co udało się zrealizować? Z dziewięciu głównych deklaracji jedną i to taką, która nie dotyczy modernizacji wojska. Oceniając jej efekty w 2017 roku, eksperci w rozmowie z tvn24.pl dość zgodnie wystawiają ministrowi "tróję".

Antoni Macierewicz i kierownictwo MON po raz kolejny informują o wydaniu całych dostępnych pieniędzy z budżetu ministerstwa na ten rok. Pojawiają się jednak pytania, zwłaszcza w przypadku zakupu samolotów dla polityków. - MON chwali się nim drugi rok z rzędu - mówi nam Tomasz Dmitruk, dziennikarz miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa" i portalu "Dziennik Zbrojny".

Antoni Macierewicz dekadę temu stracił certyfikaty bezpieczeństwa, gwarantujące mu dostęp do krajowych i NATO-wskich tajemnic. Sprawa wróciła po głośnej wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy o "ubeckich metodach" stosowanych przez ministra obrony wobec generała Kraszewskiego. Sprawdziliśmy, jak to się stało, że obecny szef MON stał się wtedy osobą niegodną zaufania.