Zadzwonił na 112 i powiedział, że dojdzie do wysadzenia połowy miasta

29-latek trafił do aresztu (zdjęcie ilustracyjne)
Mieszkowice (woj. zachodniopomorskie)
Źródło: Google Earth

Policjanci z Gryfina (Zachodniopomorskie) zatrzymali 47-latka, który zadzwonił na numer alarmowy 112 i poinformował, że dojdzie do wybuchu połowy Mieszkowic. Szybko został zatrzymany, usłyszał już zarzuty.

Do Wojewódzkiego Centrum Powiadomienia Ratunkowego w Szczecinie na numer alarmowy 112 zadzwonił mężczyzna i powiedział, że za pomocą gazowni dojdzie do wysadzenia połowy Mieszkowic. Na miejsce od razu wysłano policjantów, którzy sprawdzili teren i porozmawiali z ochroniarzami.

"Równolegle do czynności prowadzonych w zagrożonym obiekcie funkcjonariusze pracowali nad ustaleniem nadawcy informacji o wysadzeniu miejscowości" - czytamy w policyjnym komunikacie.

Po kilku godzinach funkcjonariusze zatrzymali pijanego 47-latka.

CZYTAJ TEŻ: Fałszywy alarm bombowy. Podejrzany zatrzymany w pociągu

Sprawą zajęła się już prokuratura, która przedstawiła mężczyźnie zarzut fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu. Grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: