Zrobił majątek na Gazpromie. Nie żyje Rem Wiachiriew


Były wieloletni prezes Gazpromu, Rem Wiachiriew, zmarł dzisiaj w Moskwie. Na czele gazowego monopolisty stał przez dziewięć lat, a jego majątek szacowany był na 1,3 mld dolarów. Znany był m.in. z twardego stanowiska w negocjacjach gazowych z Polską. Wiachiriew miał 78 lat.

Wiachiriew był absolwentem Instytutu Przemysłowego w Kujbyszewie (obecnie - Samarze). Przez całe zawodowe życie był związany z sektorem paliwowo-energetycznym. W latach 70. i 80. kierował przedsiębiorstwami gazowymi w obwodzie orenburskim. W 1985 roku został pierwszym wiceministrem przemysłu gazowego ZSRR. Resortem tym kierował wówczas przyszły premier Federacji Rosyjskiej Wiktor Czernomyrdin. W 1989 roku razem zdołali przekonać rząd ZSRR do przekształcenia Ministerstwa Przemysłu Gazowego w państwowy koncern, na bazie którego w 1993 roku powstała spółka Gazprom.

Prezes Gazpromu w latach 1992-2001

Czernomyrdin został pierwszym szefem Gazpromu. Wiachiriew był jego zastępcą. W 1992 roku, gdy Czernomyrdin stanął na czele rządu FR, Wiachiriew przejął z jego rąk stery Gazpromu. W maju 2001 roku prezydent Rosji Władimir Putin doprowadził do odejścia Wiachiriewa z zarządu spółki, zastępując go swoim zaufanym współpracownikiem, ówczesnym wiceministrem energetyki FR Aleksiejem Millerem, który pełni swoją funkcję do dzisiaj. Wiachiriew na pocieszenie otrzymał stanowisko przewodniczącego Rady Dyrektorów (rady nadzorczej) koncernu. Pełnił ją przez rok, dopóki nie zastąpił go Dmitrij Miedwiediew, przyszły prezydent, a obecnie - premier Rosji. W 2004 roku amerykański miesięcznik "Forbes" szacował majątek Wiachiriewa na 1,3 mld dolarów.

Twardo negocjował z Polską

Wiachiriew znany był z twardego stanowiska w negocjacjach gazowych z Polską. - Nie trzeba bać się Rosji i Gazpromu. Jesteśmy nastawieni po przyjacielsku. Zależy nam na dobrych stosunkach ze wszystkimi partnerami, chociaż możemy też dać w zęby, jeśli będzie potrzeba - oświadczył kiedyś. Pod koniec swojego urzędowania na polecenie Kremla próbował wymusić na Polsce zgodę na ułożenie łącznika międzysystemowego, zwanego potocznie "pieremyczką", który łączyłby północną magistralę gazową idącą przez Białoruś z gazociągami przechodzącymi przez Słowację. Nitka ta o przepustowości 60 mld metrów sześciennych gazu rocznie miała umożliwić ograniczenie eksportu surowca z Rosji do Europy przez terytorium Ukrainy. Polska się na to nie zgodziła, argumentując, że jest bardziej zainteresowana budową drugiej nitki gazociągu jamalskiego, przewidzianą we wcześniejszych umowach. W odpowiedzi Rosja przystąpiła do budowy Gazociągu Północnego (Nord Stream), który połączył ją bezpośrednio z Niemcami przez Morze Bałtyckie. Wiachiriew zmarł w czasie, gdy Gazprom obchodzi 20-lecie istnienia jako spółki. W niedzielę z tej okazji na Kremlu planowana jest wielka feta.

Autor: db//gak / Źródło: PAP