"Ta ekipa poobrażała już wszystkich"

TVN24 | Świat

Źródło:
TVN24
KE zwraca się o wycofanie wniosku do TKTVN24
wideo 2/6
TVN24KE zwraca się o wycofanie wniosku do TK

Komisarz sprawiedliwości Komisji Europejskiej pisze list do Warszawy - prosi, by polski rząd wycofał z kierowanego przez Julię Przyłębską Trybunału Konstytucyjnego, wniosek dotyczący wyższości prawa krajowego nad europejskim. Prośba daremna, bo premier nie zamierza tego zrobić, a minister Zbigniew Ziobro porównuje Unię Europejską do Związku Radzieckiego i używa argumentów, które prawnicy uważają za niezgodne z prawem. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Zbigniew Ziobro od dawna nie ukrywa, że z unijnymi wartościami mu nie po drodze. W czwartek poszedł jednak krok dalej. - W ramach PRL-u trudno mi sobie przypomnieć, aby jakiś sekretarz z Moskwy pisał do Wojciecha Jaruzelskiego albo jego poprzedników z żądaniem wycofania jakiegoś wniosku z polskiego sądu – powiedział minister sprawiedliwości podczas konferencji prasowej.

Porównanie Unii Europejskiej do Związku Radzieckiego wprost z rządu jeszcze nigdy nie wybrzmiało. - Uważa, że jesteśmy pod obcym panowaniem, że zostaliśmy podbici, że jacyś okupanci nam narzucają swoją wolę. To jest skandaliczne po prostu – mówi eurodeputowany Platformy Obywatelskiej i były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Ziobro: wbrew decyzjom Polaków chce się narzucić poglądy i agendę ideologicznąTVN24

"Wniosek wydaje się podważać podstawowe zasady prawa Unii Europejskiej"

Zbigniew Ziobro wzburzył się, bo do Warszawy doszedł list napisany przez unijnego komisarza do spraw sprawiedliwości. Didier Reynders zwrócił się z prośbą, żeby polski rząd wycofał z polskiego Trybunału Konstytucyjnego wniosek o uznanie wyższości prawa krajowego nad unijnym.

- Wniosek wydaje się podważać podstawowe zasady prawa Unii Europejskiej, w szczególności zasadę, iż prawo Unii jest nadrzędne w stosunku do prawa krajowego, a orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej są wiążące dla wszystkich sądów krajowych i innych organów państwowych państw członkowskich – podkreśla rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand.

- Prośby towarzyszy radzieckich też były formułowane w kategoriach sugestii, a nie jakichś nakazów – mówi Zbigniew Ziobro.

Minister sprawiedliwości Zbigniew ZiobroPAP/Rafał Guz

Eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz uważa, że "ta ekipa poobrażała już wszystkich". - Niemców, Czechów czy opozycję na Białorusi. Ta ekipa zaczęła wojnę z Unią Europejską i skończy się to tym, że nas z Unii wyprowadzą – obawia się.

Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego złożył pod koniec marca premier Mateusz Morawiecki, gdy zapadały niekorzystne dla Polski wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - mimo że w konstytucji napisane jest jasno, że "jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami".

Ale nie tylko - to obowiązujące prawo, które stworzyły orzeczenia unijnego Trybunału Sprawiedliwości. – Jest też zasada pisana. Została dołączona do prawa traktatowego, a dokładniej jest w deklaracji numer 17 dodanej do Traktatu Lizbońskiego i tym samym stanowi integralną całość z Traktatem – wyjaśnia konstytucjonalistka dr Bogna Baczyńska.

Do tego, o potencjalnej kolizji rozstrzyga właśnie unijny Trybunał, a nie sąd krajowy, jak chce rząd Prawa i Sprawiedliwości. Minister Zbigniew Ziobro wie jednak lepiej. – Polska konstytucja jest nadrzędna nad prawem europejskim – mówi.

"Polexitowy nacjonalizm, który ma Polaków odwrócić od Unii Europejskiej"

Polski premier, autor wniosku do upolitycznionego i kontrowersyjnie obsadzonego Trybunału Konstytucyjnego kierowanego przez Julię Przyłębską, ani myśli o jego wycofaniu. – Propozycje, które płyną z Komisji Europejskiej nie mają dzisiaj odniesienia do stanu faktycznego, który zaistniał po skierowaniu pytania do Trybunału Konstytucyjnego i oczywiście nie zamierzam wycofywać tego pytania – zapowiada Mateusz Morawiecki.

Obawa polskiej opozycji co do polskiej pozycji w Unii jest coraz poważniejsza. - Czy to jest początek jakiegoś przygotowywania instytucji europejskich do tego, że Polska wychodzi z Unii Europejskiej? – zastanawia się Krzysztof Śmiszek z Lewicy. Radosław Sikorski uważa z kolei, że to jest "polexitowy nacjonalizm, który ma Polaków odwrócić od Unii Europejskiej".

Sikorski: Ziobro próbuje nastraszyć Polaków, naszczuć ich na Unię EuropejskąTVN24

Marek Ast z Prawa i Sprawiedliwości ocenia jednak, że "opozycja bzdury opowiada". Komisja Europejska daje Polsce miesiąc na wycofanie wniosku z upolitycznionego Trybunału. W przeciwnym razie nasz kraj czeka kolejna unijna procedura, która ma skłonić Warszawę do postępowania w myśl unijnej praworządności. Parlament Europejski w przegłosowanej właśnie rezolucji domaga się działań bardziej zdecydowanych niż dotychczas.

Maciej Warsiński

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Rafał Guz