Z rozkazu Putina. Pierwsze samoloty już wyleciały z Syrii

Świat

Aktualizacja:
PAP / EPAWładimir Putin polecił ministrowi obrony Siergiejowi Szojgu wyprowadzić wojska rosyjskie z Syrii

Pierwsza grupa rosyjskich samolotów opuściła bazę lotniczą Hmeimim w Syrii i odleciała do Rosji - poinformowało rosyjskie ministerstwo obrony. - Grupa składa się z samolotu Tu-154 oraz wielofunkcyjnych bombowców Su-34 - podał resort obrony. W poniedziałek wieczorem prezydent Władimir Putin nakazał wycofanie z Syrii głównych rosyjskich sił lotniczych. Decyzja Putina została uzgodniona z syryjskimi władzami.

"Każda grupa składa się z "lidera" - samolotu lotnictwa wojskowego (Tu-154 lub Ił-76), w którym przewożony jest personel i sprzęt techniczny, oraz lecących za nim rosyjskich samolotów bojowych różnych typów" - podało ministerstwo obrony Rosji w komunikacie.

Grupa leci w takim składzie do granicy Federacji Rosyjskiej, po czym samoloty samodzielnie odlatują na swoje macierzyste lotniska, wykonując w trakcie międzylądowania w celu uzupełnienia paliwa i dokonania przeglądu stanu technicznego" - napisano w oświadczeniu resortu.

Od słów do czynów

Wcześniej o rozpoczęciu wycofywania samolotów rosyjskich z baz lotniczych poinformował minister obrony Rosji Siergiej Szojgu.

"Personel techniczny baz lotniczych rozpoczął przygotowania samolotów do dalekich lotów do baz znajdujących się na terytorium Federacji Rosyjskiej. Personel dokonuje załadunku sprzętu, środków materialno-technicznych i innych zasobów do samolotów wojskowo-transportowych" - podał we wtorek rano resort wojskowy w komunikacie prasowym.

Zadania wykonane

Dzień wcześniej Putin tłumaczył, że decyzja o wycofaniu głównych sił powietrznych była uzgadniana z prezydentem Syrii Baszarem el-Asadem.

- Uważam, że zadania postawione przed ministerstwem obrony i siłami zbrojnymi zostały w całości wykonane, i nakazuję, by rozpocząć od jutra wycofywanie głównej części naszej grupy wojsk z Syrii - mówił Putin na spotkaniu z szefami resortów obrony i dyplomacji, Siergiejem Szojgu i Siergiejem Ławrowem.

Punkty bazowania będą działać

Putin polecił jednocześnie utrzymanie sposobu funkcjonowania miejsc bazowania sił rosyjskich w bazie morskiej Tartus i na lotnisku Hmejmim, czyli wojskowej części lotniska w Latakii. - Nasze punkty bazowania - morski w Tartus i lotniczy na lotnisku w Hmejmim będą działać w dotychczasowym trybie - powiedział Putin. - Ta część naszej grupy wojsk znajdowała się w Syrii tradycyjnie, także w ciągu poprzednich lat - przypomniał.

Przed ogłoszeniem przez Putina tych decyzji szefowie resortów przedstawili mu obecną sytuację w Syrii. Według Szojgu przy rosyjskim wsparciu z powietrza syryjskie siły rządowe zajęły około 400 miejscowości i łącznie terytorium ok. 10 tys. km kwadratowych. Rosyjskie lotnictwo przeprowadziło ponad 9 tysięcy lotów bojowych - powiedział minister obrony. Jak dodał, w operacjach tych zginęło ponad 2 tysiące bojowników pochodzących z terytorium Federacji Rosyjskiej.

Pół roku nalotów

Rosja wraz z USA uzgodniła rozejm w konflikcie syryjskim, który obowiązuje od 27 lutego. To zawieszenie broni nie przewiduje wstrzymania ataków przeciwko Państwu Islamskiemu oraz związanemu z Al-Kaidą Frontowi al-Nusra. Operacje militarne przeciwko nim prowadzi syryjska armia rządowa, rosyjskie lotnictwo i dowodzona przez USA koalicja.

30 września zeszłego roku Rosja rozpoczęła naloty w Syrii, wskazując jako ich cel Państwo Islamskie i inne "ugrupowania terrorystyczne" walczące z syryjskimi siłami rządowymi. W czasie trwania tej operacji Zachód i antyreżimowi bojownicy syryjscy oskarżali Moskwę o to, że koncentruje bombardowania wokół rebeliantów uważanych za umiarkowanych.

Rosyjskie bombowce Su-24 i samoloty szturmowe Su-25 dokonały nalotów na cele tak zwanego Państwa IslamskiegoMO Rosji
wideo 2/35

Autor: asz/ja / Źródło: PAP, TASS

Źródło zdjęcia głównego: PAP / EPA

Tagi:
Raporty: