Nie będzie uroczystego pogrzebu bossa

pogrzeb trumna S shutterstock_1467420857
Mafia we Włoszech. Wideo archiwalne
Źródło: Reuters Archive
Szef policji w Turynie Massimo Gambino wydał zarządzenie dotyczące uroczystości pogrzebowych Domenica Belfiore, bossa kalabryjskiej mafii, który zmarł w piątek. Pogrzeb nie odbędzie się w kościele, kondukt żałobny i bicie dzwonów również są zabronione. Do tej decyzji odniósł się znany we Włoszech ksiądz Luigi Ciotti.

Domenico Belfiore został w 1992 roku skazany na dożywocie za wydanie rozkazu zamordowania prokuratora Bruna Caccii. Od 2015 roku przebywał w areszcie domowym ze względów zdrowotnych. W piątek zmarł w szpitalu w Chivasso w prowincji Turyn w wieku 73 lat. Uroczysty pogrzeb bossa kalabryjskiej mafii 'ndranghety zaplanowano na wtorek na godzinę 15.00 w parafii Matki Boskiej Loreto w Chivasso. Wiadomość o mającej się odbyć ceremonii oburzyła wiele osób.

W poniedziałek poinformowano, że komenda policji w Turynie zakazała publicznych, kościelnych uroczystości pogrzebowych Domenica Belfiore. Szef policji Massimo Gambino wskazał na względy bezpieczeństwa. Postanowiono, że ceremonia musi mieć ściśle prywatną formę. Kondukt żałobny i bicie dzwonów również zostały zabronione.

Ksiądz o pogrzebie mafiosa

Przeciwko uroczystemu kościelnemu pogrzebowi Belfiore zaprotestował też ksiądz Luigi Ciotti, założyciel promującego praworządność stowarzyszenia Libera, od lat zaangażowany w społeczną działalność przeciwko mafii. - Modlitwa za zmarłego to akt miłosierdzia, którego nie należy nikomu odmawiać, ponieważ Boże miłosierdzie jest większe niż nasze grzechy. Ale odprawienie uroczystej mszy za zatwardziałego mafiosa to nie tylko modlitwa - podkreślił w wywiadzie dla "La Stampy".

- Pogrzeb kościelny dla kogoś, kto zabił i nie odpokutował, to nie tylko błąd duszpasterski. To kolejna rana zadana rodzinom ofiar. Uroczysta msza dla mafiosa, który się nie nawrócił, to postawienie człowieka krwi na tym samym ołtarzu, przy którym czcimy świętych - ocenił kapłan. Jak dodał, "kiedy wspólnota milczy, kiedy proboszcz wybiera najłatwiejsze wyjście, by nikogo nie urazić, tworzy to podatny grunt dla przetrwania zła". 

Córka zastrzelonego prokuratora zabrała głos

Córka Bruna Caccii, zastrzelonego szefa prokuratury w Turynie, Paola Caccia uznała decyzję policji za właściwą. - Myślę, że słusznie nie organizuje się żadnych publicznych uroczystości ku czci Domenica Belfiore - stwierdziła. - Ale nie będę komentować aspektu religijnego, to kwestia z innej dziedziny. Powiem tylko, że kiedy dowiedziałam się o śmierci Belfiore, poczułam, że kolejny promyk nadziei zgasł na drodze do prawdy. I to mnie sfrustrowało.  W słowach emerytowanej nauczycielki - zauważa portal Quotidiano - "nie ma nienawiści ani chęci zemsty, a raczej pragnienie wyjaśnienia wielu wciąż niejasnych aspektów zabójstwa jej ojca". - Belfiore nigdy się do niczego nie przyznał - podkreśliła Paola Caccia. - Zaprzeczył nawet, że był szefem 'ndranghety. Dopóki żył, mogłam żywić nadzieję, że pewnego dnia przemówi. 

Morderstwo Brunona Cacci

Sąd, który w 1992 roku skazał Belfiore na dożywocie, podkreślił w uzasadnieniu wyroku, że 'ndrangheta postanowiła wyeliminować "odważnego, surowego i niewygodnego prokuratora". Zaznaczono, że nie ma wątpliwości co do tego, że to Belfiore wydał polecenie jego zabicia.

Bruno Caccia, pierwszy sędzia, który padł ofiarą 'ndranghety na północy kraju, walczył z systemem władzy klanów z południa, które na północy Włoch odpowiadały za porwania, kontrolowały handel narkotykami i tajne lokale hazardowe, a nawet przejęły nadzór nad barem w Pałacu Sprawiedliwości, gdzie pracował prokurator. Caccia został zamordowany w 1983 roku podczas spaceru z psem przed domem w Turynie. Zabójcy otworzyli ogień z jadącego samochodu.

Domenico Belfiore został skazany na dożywocie za zorganizowanie zabójstwa. Został zidentyfikowany dzięki informatorowi, który miał za zadanie zdobyć w więzieniu informacje od szefa. Belfiore powiedział mu, że sędzia został zabity przez 'ndranghetę, ponieważ "był kimś, z kim nie można było rozmawiać". Nigdy jednak nie przyznał się do tego podczas procesu. 

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Anna Zaleska

Czytaj także: