Historia to wielki fortepian, na którym kremlowska propaganda codziennie gra swój polifoniczny utwór. Wielka Wojna Ojczyźniana, podbój Krymu przez carycę Katarzynę lub Chrzest Rusi - każde z tych wydarzeń może być dobrym tematem, jeśli jest taka potrzeba. Tyle tylko, że zazwyczaj usłyszymy melodię fałszywą, opartą na selektywnie dobranych faktach, przemilczeniach, a niekiedy ordynarnych kłamstwach. Kiedy kremlowskie elity zaczynają dużo mówić o piędzi, chwale i rubieży, o ojcach, dziadach i sztandarach, to znaczy, że obsługują całkiem bieżącą politykę, zarówno wewnętrzną, jak i wymierzoną w tak zwanych "zachodnich partnerów". O jej meandrach w podcaście "Sekcja Archeo" w TVN24+ Aleksander Przybylski rozmawiał z doktorem Bartłomiejem Gajosem, który nakładem wydawnictwa Prześwity wydał właśnie książkę "Historia, która zabija. Polityka historyczna putinowskiej Rosji".