OGLĄDAJ PROGRAM SPECJALNY O WYBORACH NA WĘGRZECH. POCZĄTEK W TVN24 O GODZINIE 20.
Głosowanie na Węgrzech rozpoczęło się o godzinie 6 i potrwa do 19. Węgierski premier Viktor Orban oraz lider opozycyjnej partii TISZA Peter Magyar oddali głos po godzinie 8 w lokalach wyborczych w Budapeszcie.
Orban: decyzję ludu trzeba uszanować
- Spotkałem wiele osób podczas kampanii i dziękuję każdemu wyborcy za wysłuchanie mnie i umożliwienie mi przedstawienia moich argumentów - powiedział premier w odpowiedzi na pytania dziennikarzy po głosowaniu.
Przekonywał, że "węgierski system wyborczy jest najbezpieczniejszy w Europie". Dodał, że gdyby wygrał wybory, pierwszą rzeczą, jaką zrobi, będzie podziękowanie aktywistom swojego Fideszu.
Zaznaczył, że jeśli wygra Peter Magyar i jego TISZA, zaakceptuje wynik wyborów. - Decyzję ludu trzeba uszanować - powiedział, podkreślając jednak, że "przyszedł tu, by zwyciężyć".
Reporter TVN24 Maciej Warsiński zapytał Orbana, czy wiedział o oświadczeniu ministra spraw zagranicznych Węgier Petera Szijjarto, że przekaże Moskwie tajne unijne dokumenty. - Dokumentów niejawnych nie można publikować - odparł węgierski premier.
Konsorcjum mediów śledczych Frontstory, VSquare, Delfi Estonia, The Insider, ICJK opisało w środę kolejne rozmowy szefa węgierskiego MSZ Petera Szijjarto z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem.
Z jednej z rozmów wynika, że węgierski minister oferował przesłanie Ławrowowi dokumentu za pośrednictwem ambasady.
Magyar: wybór między Wschodem a Zachodem
Magyar mówił dziennikarzom, że Węgrzy napiszą historię w niedzielnych wyborach, kiedy wybiorą "między Wschodem a Zachodem", a opozycyjna partia TISZA wygra głosowanie.
Podkreślił, że każdy głos liczy się w wyborach parlamentarnych, które mogą przynieść rekordową frekwencję. Wezwał również do zgłaszania wszelkich nieprawidłowości, dodając, że "oszustwa wyborcze to bardzo poważne przestępstwo".
Zaznaczył, że spodziewa się rekordowej frekwencji i może okazać się, że w niektórych okręgach o wyniku zdecyduje jeden lub dwa głosy. - Nikt na poważnie nie może sądzić, że TISZA nie wygra wyborów - zapewnił jej lider. Dodał, że kwestią otwartą jest to, czy ugrupowanie uzyska zwykłą czy kwalifikowaną większość dwóch trzecich głosów, niezbędną m.in. do zmiany konstytucji. Zaznaczył, że wyniki zostaną przez niego zaakceptowane, jeżeli nie będzie żadnych oszustw, które miałyby istotny wpływ na rezultat końcowy.
- Priorytetem nowego rządu będzie podjęcie działań antykorupcyjnych - zaznaczył Magyar. Komentując politykę zagraniczną, zwrócił uwagę na konieczność „wzmocnienia pozycji Węgier w UE i NATO”, „odmrożenia funduszy unijnych” zamrożonych w wyniku sporu między Brukselą a Viktorem Orbanem o praworządność oraz poprawy relacji z Polską oraz wzmocnienia Grupy Wyszehradzkiej, w skład której wchodzą Węgry, Polska, Czechy i Słowacja.
Wybory parlamentarne na Węgrzech. Kiedy poznamy wyniki?
Węgierskie prawo wyborcze nie przewiduje ciszy wyborczej. Kampania trwa do zamknięcia lokali wyborczych. W dniu głosowania obowiązuje jednak zakaz agitacji politycznej w odległości do 150 metrów od lokali wyborczych. Wyborcy czekający przed lokalem o godz. 19 będą mieli możliwość oddania głosu, jednak w momencie oficjalnego zakończenia głosowania minie możliwość ustawiania się w kolejce.
Liczenie głosów rozpocznie się natychmiast po godz. 19, dlatego wstępne wyniki – wraz ze wskazaniem odsetka przeliczonych głosów – powinny zostać opublikowane około godz. 20 - poinformowało Narodowe Biuro Wyborcze (NVI). W kraju nie przeprowadza się badań exit poll.
Głosy oddane za granicą muszą wpłynąć na Węgry najpóźniej w czwartym dniu po wyborach i zostać podliczone najpóźniej do 18 kwietnia. W przypadku zbliżonej liczby głosów oddanych na największe listy istnieje możliwość, że ostateczny wynik będzie znany dopiero w sobotę po wyborach.
Źródło: Reuters, PAP, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: AKOS KAISER/EPA/PAP, Robert Hegedus/EPA/PAP