W środę podczas konferencji prasowej wiceprezydent USA J.D. Vance został zapytany o spekulacje, według których on wraz z sekretarzem stanu Marco Rubio mieliby rywalizować o kandydowanie na prezydenta USA w 2028 roku.
Vance stwierdził, że nie zastanawia się w tej chwili nad przyszłymi wyborami. - Odpowiadałem już na to pytanie na różne sposoby. Uwielbiam Marco, uważam, że jest świetnym sekretarzem stanu. Ale myślę, że teraz obaj jesteśmy bardzo skupieni na zajmowaniu się sprawami Amerykanów - podkreślił.
Vance nawiązuje do programu "Praktykant"
Na uwagę dziennikarki, że sam prezydent Donald Trump niedawno poruszył temat swojego następcy, Vance odpowiedział żartem. - Nie sądzę, żeby to było w stylu prezydenta Stanów Zjednoczonych, organizowanie telewizyjnego konkursu na to, kto będzie jego następcą jako praktykant - powiedział, wywołując śmiech części osób na sali. - Uważam, że to kompletnie nie jest coś, czego można by oczekiwać od prezydenta
"Praktykant", czyli "The Apprentice", to nazwa popularnego kiedyś w USA reality show, który Donald Trump prowadził przez 14 sezonów zanim został prezydentem po raz pierwszy. Uczestnicy wykonywali w nim różne zadania biznesowe, takie jak sprzedaż, marketing, projektowanie czy negocjacje. Na koniec każdego odcinka Trump decydował, kto odpada z programu, wypowiadając swoje słynne zdanie "You're fired!" (pol. "Jesteś zwolniony!").
Trump o rywalizacji Vance'a i Rubio
W poniedziałek Donald Trump podczas wydarzenia w Ogrodzie Różanym Białego Domu pytał uczestników, którego z polityków wolą bardziej. - Kto lubi J.D. Vance'a? Kto lubi Marco Rubio? Dobrze, brzmi jak dobry duet - mówił. - Wierzę, że to 'dream team', ale to tylko detale. Nie znaczy to jednak, że udzielę im poparcia (...) Wydaje mi się, że brzmi to jak kandydat na prezydenta i kandydat na wiceprezydenta - dodał prezydent.
Rubio już w 2016 roku starał się o nominację republikanów do kandydowania na prezydenta, ale przegrał z Trumpem, a następnie powrócił do sprawowania funkcji senatora. Zarówno Rubio, jak i Vance są często pytani o swoje zamiary w kontekście kolejnych wyborów prezydenckich, ale obaj zapewniają, że koncentrują się teraz na pracy w obecnej administracji.
- To bardzo w stylu Trumpa, by stale sprawdzać co ludzie sądzą o Marco w porównaniu z Vance'm (...). Prezydent nieustannie ocenia i porównuje, a także doskonale zdaje sobie sprawę, że tego typu pytania z natury wywołują rywalizację, co każdy, kto oglądał "Praktykanta" wie, że on bardzo sobie ceni - skomentował cytowany przez "The Hill" Brian Seitchik, który pracował przy kampaniach Trumpa z 2016 i 2020 roku.