TVN24 | Świat

"To, co teraz mamy na sobie, jest przerażające. Trudno to nazwać ekwipunkiem". SBU publikuję kolejną przechwyconą rozmowę

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
asty,
akw
Źródło:
tvn24.pl, PAP, BBC, Reuters

Walka Ukraińców z rosyjskimi siłami trwa 77. dobę. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy po raz kolejny opublikowała nagranie przechwyconej rozmowy, w której - jak podano - rosyjski żołnierz prosi matkę o pieniądze na hełm i kamizelkę kuloodporną, bo to, co ma, "trudno nazwać ekwipunkiem". Dziś Gwardia Narodowa po raz pierwszy od początku rosyjskiej inwazji podała wielkość strat wojennych w swoich szeregach. Z ich danych wynika, że zginęło 501 żołnierzy, a 1697 zostało rannych. W ciągu dnia informowano także, że władze Ukrainy przywróciły kontrolę nad odcinkiem granicy państwowej o długości 1200 kilometrów. Dwie trzecie tego odcinka to granica z Rosją. Relacja na żywo w tvn24.pl. 

Relacja na żywo w tvn24.pl. 

i

Relacja odświeża się automatycznie

  • 21:57

  • 21:57

    Wyzwolimy naszą ziemię i naszych ludzi - w ten sposób zareagował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w nagraniu wideo opublikowanym na Facebooku na pojawiające się głosy, że okupowany obwód chersoński ma być przyłączony do Rosji.

    - Te wyrzutki, których państwo rosyjskie znalazło jako kolaborantów, wygłaszają oświadczenia, których skala i głupota jest kosmiczna (...). Ale bez względu na to, co zrobią okupanci, nie mają szans. Jestem pewien, że wyzwolimy naszą ziemię i ludzi – powiedział Zełenski.

  • 21:44

    W obwodach donieckim i ługańskim ukraińskie wojsko odparło dziewięć ataków Rosjan - poinformował na Facebooku sztab Operacji Sił Połączonych, czyli ukraińskich jednostek działających w Donbasie.

    "W dniu dzisiejszym, 11 maja, wojska zgrupowania Sił Połączonych skutecznie odparły dziewięć ataków wroga. (...) W szczególności ukraińscy obrońcy zniszczyli osiem czołgów, sześć bojowych wozów opancerzonych, pięć pojazdów kołowych i jeden system obrony przeciwlotniczej. Jednostki obrony przeciwlotniczej zestrzeliły cztery (rosyjskie) bezzałogowce Orłan-10" - czytamy w komunikacie.

  • 21:38

    Organizacja Narodów Zjednoczonych szkoli ukraińskich lekarzy na wypadek użycia przez Rosję broni biologicznej lub chemicznej - poinformował szef parlamentarnej komisji ds. zdrowia, opieki medycznej i ubezpieczeń zdrowotnych Mychajło Raducki.

    Cytowany przez ukraińską agencję UNIAN Raducki wskazał, że 18 marca zwrócił się do Wysokiej Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Michelle Bachelet z apelem o zapobiegnięcie użycia przez Rosjan broni chemicznej lub biologicznej. "Wezwałem do podjęcia wszelkich możliwych środków międzynarodowych, aby zapobiec użyciu nielegalnej broni na Ukrainie" - powiedział.

  • 21:36

    W obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy nie ma już ani jednej miejscowości, która nie zostałaby ostrzelana przez wojska rosyjskie, codziennie ludzie giną bądź są ranni w ostrzałach - poinformował szef regionu Pawło Kyryłenko w telewizji państwowej.

  • 20:55

    Przypominamy, że na tvn24.pl działa serwis specjalny po ukraińsku

  • 20:49

    Wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk informuje, że trwają rozmowy z Rosją o wymianie ciężko rannych obrońców zakładów metalurgicznych Azowstal w Mariupolu na rosyjskich jeńców wojennych, ale na razie negocjacje te nie przyniosły rezultatu. Rosja odrzuca przekazanie Ukraińców stronie trzeciej.


    "Rosjanie nie zgadzają się na 'extraction'" - oświadczyła Wereszczuk.

    Tym terminem władze ukraińskie określają przekazanie obrońców Azowstalu krajowi trzeciemu. Media wymieniały w tym kontekście Turcję.

    Wereszczuk dodała, że władze zaproponowały, aby ciężko rannych wywieźć z Azowstalu korytarzem humanitarnym. W tym samym czasie Ukraina oddałaby rosyjskich jeńców wojennych. Nie osiągnięto porozumienia w sprawie tej propozycji, rozmowy trwają dalej - poinformowała wicepremier.

  • 20:44

  • 20:34

    Zdaniem kanclerza Niemiec Olafa Scholza, Ukraina będzie musiała zmagać się z konsekwencjami rosyjskiej inwazji jeszcze przez "sto lat" z powodu pozostających wszędzie ładunków wybuchowych - informuje telewizja ARD.

    "Każdy, kto mieszka w Niemczech wie, że bomby, które spadły tu w czasie II wojny światowej są odkrywane jeszcze teraz" - powiedział kanclerz po spotkaniu z prezydentem Argentyny Alberto Angelem Fernandezem w Berlinie.

    "Dlatego też będziemy wspólnie pracować nad postępami w odbudowie" Ukrainy - zapewnił Scholz.

  • 20:17

    Ukraina używa już na froncie amerykańskich haubic kalibru 155 mm - potwierdziła wiceminister obrony Hanna Malar na briefingu w Kijowie. Wcześniej o stosowaniu broni tego kalibru, czyli ultralekkich haubic M777 mówiła strona amerykańska.

    Malar podkreśliła, że "trwa proces napływu zachodniego sprzętu opancerzonego i innej broni" na Ukrainę. - Pracujemy nad zwiększeniem i przyspieszeniem tempa otrzymania tej pomocy - poinformowała.

    Zauważyła, że zasoby rosyjskie są znaczne i kraj ten może "zmobilizować już w najbliższych tygodniach, ludzi i wojsko".

    Pentagon mówił wcześniej, że niemal wszystkie z obiecanych wcześniej 90 haubic M777 trafiło z USA na Ukrainę. Dostarczono też znaczną część stosowanych do nich pocisków kalibru 155 mmm. Z obsługi dział przeszkolono już ponad 300 żołnierzy ukraińskich. W poniedziałek w internecie pojawiły się pierwsze filmy wideo mające pokazywać działanie haubic na froncie w Donbasie.

  • 20:05

    Żołnierze rosyjskich wojsk powietrznodesantowych, którzy zginęli na Ukrainie, zostali w ubiegłym tygodniu po kryjomu pochowani w Kraju Stawropolskim. Większości wojskowych nie zidentyfikowano, a ich rodzin nie powiadomiono o pogrzebie - poinformował na Facebooku dziennikarz ukraińskiej agencji UNIAN Roman Cymbaliuk.

    "Władze na Kremlu kontynuują działania, które służą ukryciu liczby i personaliów żołnierzy poległych podczas 'specjalnej operacji wojskowej' (propagandowe rosyjskie określenie wojny na Ukrainie). W Michajłowsku w Kraju Stawropolskim, na południowym zachodzie Rosji, pochowano 74 wojskowych z 247. pułku desantowo-szturmowego (jednostka w Stawropolu) 76. dywizji desantowo-szturmowej. Pogrzeby były tajne, nikt nie mógł pożegnać się ze zmarłymi" - napisał Cymbaliuk.


    Wcześniej ukraiński wywiad wojskowy informował, że rosyjscy żołnierze walczący na Ukrainie starają się ukryć swój udział w zbrodniach wojennych, by uniknąć odpowiedzialności karnej. Wojskowi mają domagać się od swoich dowódców, by wydano im fałszywe dokumenty, potwierdzające, że przebywali na zwolnieniu lekarskim lub urlopie, bądź w chwili rozpoczęcia wojny nie służyli już w danej jednostce.

    W godzinach porannych Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy oświadczył, że od początku inwazji (24 lutego) rosyjskie wojska straciły 26 350 żołnierzy

  • 19:31

  • 19:15

    Armia ukraińska wyzwoliła miejscowość Pytomnyk, leżącą około 20 kilometrów na północ od Charkowa - przekazał sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych.

    "Oddziały okupantów przeszły do obrony w celu spowolnienia tempa natarcia naszych wojsk" - ocenia sztab sytuację w obwodzie charkowskim w wydanym wieczorem komunikacie.

    Na terenach w obwodzie charkowskim zajętych przez oddziały rosyjskie, jak podaje sztab, "okupanci zagłuszają sieć łączności komórkowej, by uniemożliwić przekazanie informacji o przemieszczaniu się wojsk rosyjskich". W wielu miejscowościach ludzie nie mają prądu i wody. "Wyjazd na tereny kontrolowane przez Ukrainę jest zabroniony" - czytamy w komunikacie.

    Sztab informuje, że wojska rosyjskie nie przerywają działań ofensywnych "we wschodniej strefie operacyjnej", w tym w obwodzie donieckim. W kierunku Słowiańska - miasta w obwodzie donieckim - Rosjanie "koncentrują się na stworzeniu warunków do wznowienia ofensywy", m.in. uzupełniając zapasy. Wojska rosyjskie dążą też do pełnego przejęcia miasta Rubiżne i "przeprowadzenia ofensywy w kierunku miejscowości Łyman".

    Sztab generalny ostrzegł też, że "utrzymuje się zagrożenie uderzeń rakietowych i lotniczych z terytorium Białorusi" na obiekty na Ukrainie.

  • 18:59

    Rodziny i przyjaciele obrońców obleganego przez wojska rosyjskie Mariupola, na południowym wschodzie Ukrainy, wezwali "cały świat", by pomógł w uwolnieniu ich bliskich.

    W nagraniu zamieszczonym na Telegramie przez Petra Andriuszczenkę, doradcę mera Mariupola, rodziny zwracają się m.in. do Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża o pomoc w leczeniu rannych obrońców miasta.

    "Razem uratujmy naszych bohaterów, potrzebujemy ewakuacji!" - wezwała jedna z kobiet. "Wyciągnijmy ich stamtąd, uratujmy im życie" - dodała kolejna.

    Andriuszczenko informował w środę, że oblegane zakłady metalurgiczne Azowstal, ostatni bastion ukraińskiego oporu w Mariupolu, płoną na skutek rosyjskiego bombardowania. Sytuacja mieszkańców Mariupola jest katastrofalna. Według ostrożnych szacunków w mieście mogło dotychczas zginąć ponad 20 tysięcy osób.

  • 18:38

    Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę wróg przeprowadził 487 ataków rakietowych z terytorium Rosji i Białorusi, wystrzeliwując 788 różnego rodzaju rakiet. Wykonano też 4917 lotów bojowych - przekazał Ołeksij Hromow, zastępca szefa Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy.

    Wojskowy podkreślił, że łączna liczba pocisków obejmuje zarówno rakiety balistyczne, jak też manewrujące - m.in. 213 rakiet balistycznych krótkiego zasięgu Iskander, 61 rakiet Toczka-U (o podobnej charakterystyce) oraz 235 pocisków manewrujących wystrzelonych ze stanowisk morskich i lotniczych.

    Statystyki przytoczone przez Hromowa podała agencja Interfax-Ukraina.

    We wtorek wysoki rangą urzędnik Pentagonu oświadczył, że Rosja użyła dotychczas na Ukrainie "prawdopodobnie od 10 do 12" rakiet hipersonicznych. Tego rodzaju pociski poruszają się z prędkością kilka razy większą niż prędkość dźwięku, mogą manewrować i są trudne do wykrycia przez systemy obrony powietrznej. Oprócz Rosji broń hipersoniczną rozwijają USA i Chiny.

  • 18:16

    Rosja nie jest w stanie wyposażyć swoich żołnierzy w najbardziej podstawowe rzeczy - podała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), publikując nagranie przechwyconej rozmowy, w której rosyjski wojskowy prosi matkę o pieniądze na hełm i kamizelkę kuloodporną.

    "To, co teraz mamy na sobie, jest przerażające. Trudno to nazwać ekwipunkiem" - skarży się matce żołnierz, który niedawno został wysłany na wojnę na Ukrainie.

    Prosi ją następnie o pożyczenie pieniędzy, bo chce sam sobie kupić kamizelkę taktyczną, kuloodporną i hełm.

  • 17:52

    Niezależny białoruski kanał NEXTA opublikowało nagranie,na którym widoczna ma być aktualna sytuacja nad zakładami Azowstal w Mariupolu.

  • 17:43

    Kreml wciąż planuje zająć Kijów, zorganizować nowy twór państwowy, by następnie przyłączyć go do Federacji Rosyjskiej - ocenił dziś Ołeksij Hromow, zastępca szefa głównego zarządu operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.

    - Za prawdopodobne następne działania nieprzyjaciela uważamy próby przejęcia kontroli nad terytorium obwodów odeskiego, mikołajowskiego i częściowo zaporoskiego, utworzenie korytarza lądowego do regionu naddniestrzańskiego Republiki Mołdawii, zajęcie terytorium centralnej Ukrainy, zdobycie Kijowa, inscenizowanie wyborów do władz ustawodawczych i wykonawczych z doprowadzeniem do władzy sił prorosyjskich, utworzenie nowego podmiotu państwowego i włączenie go do Rosji - opisał Hromow.

    Dodał, że "w ten sposób wróg będzie próbował osiągnąć swój strategicznie polityczny cel". - Ale to są jego pomysły, (...) które napotykają na nasze przeciwdziałanie - skwitował.

  • 17:25

    Mieszkańcy separatystycznego regionu Naddniestrza w Mołdawii nie będą walczyć przeciwko Ukraińcom, ponieważ są z nimi na różne sposoby połączeni, w tym więzami rodzinnymi na przykład z mieszkańcami przygranicznych rejonów (powiatów) obwodu odeskiego - ocenił rzecznik władz tego regionu Serhij Bratczuk.

    - Ludność Naddniestrza nie ma zamiaru służyć u okupantów, iść walczyć na Ukrainę i tam umierać. (...) Po pierwszej kwietniowej prowokacji, czyli ostrzelaniu gmachu tzw. ministerstwa bezpieczeństwa w Tyraspolu, mieszkańcy Naddniestrza zaczęli wyjeżdżać w kierunku Mołdawii (obszarów kontrolowanych przez rząd w Kiszyniowie - PAP) oraz Ukrainy, szczególnie Odessy - powiedział Bratczuk, cytowany przez agencję UNIAN.

    W jego ocenie rosyjskim wojskom nie uda się "otworzyć" w Naddniestrzu kolejnego frontu ani ustanowić "korytarza lądowego" na południu Ukrainy, sięgającego aż do separatystycznego regionu.

    Po rozpadzie Związku Radzieckiego blisko 470-tysięczne Naddniestrze postanowiło się oddzielić od Mołdawii. Jego niepodległości nie uznało żadne państwo na świecie. Wieloletnie rozmowy Kiszyniowa z separatystycznymi władzami w Tyraspolu w sprawie uregulowania sytuacji nie przyniosły efektów.

    Naddniestrze, zamieszkałe przez ponad 200 tysięcy Rosjan, nieformalnie jest wspierane gospodarczo i politycznie przez Moskwę. W regionie stacjonują (formalnie jako siły pokojowe, które pozostały z czasów konfliktu zbrojnego Naddniestrza z Mołdawią) rosyjscy żołnierze. Ich liczba sięga półtora tysiąca.

    W "republice" doszło pod koniec kwietnia do serii incydentów. Odnotowano tam eksplozje nieopodal ministerstwa bezpieczeństwa w Tyraspolu, zniszczenie dwóch przekaźników radiowych, "atak" na jednostkę wojskową i domniemany ostrzał w pobliżu rosyjskich składów broni. W ocenie ukraińskiego wywiadu wojskowego były to prowokacje Kremla, które miały na celu wciągnięcie Naddniestrza w trwającą wojnę.

  • 17:05

    Gwardia Narodowa Ukrainy po raz pierwszy od początku rosyjskiej inwazji podała wielkość strat wojennych w swoich szeregach.

    Jak dotąd zginęło 501 żołnierzy naszej formacji, a 1697 zostało rannych - poinformował Ołeksij Nadtoczyj, naczelnik Zarządu Operacyjnego Gwardii Narodowej.

    Nadtoczyj zaznaczył na briefingu prasowym, że Gwardia Narodowa bierze udział w działaniach obronnych na kierunkach operacyjnych: donieckim, charkowskim, sumskim, we wschodniej części taurydzkiego oraz w rejonie rzeki Boh. Prócz tego realizuje działania na granicy z Białorusią.

    Gwardia Narodowa Ukrainy to formacja zbrojna podporządkowana resortowi spraw wewnętrznych.

  • 17:00

    Zastępca szefa głównego zarządu operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksij Gromow, cytowany przez agencję informacyjną UNN, oświadczył, że odblokowanie obrońców Mariupola w kombinacie Azowstal przy pomocy działań wojskowych byłoby trudne i mogłoby doprowadzić do znacznych strat.

    Obecnie operacja odblokowania wymagałaby "znacznego wysiłku, znacznej liczby żołnierzy", ponieważ jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy znajdują się w odległości od 150 do 200 kilometrów od Mariupola. Wróg stworzył również "rozbudowany inżynieryjny system barier i linii obronnych", które doprowadziłyby do znacznych strat po stronie naszych wojsk - mówił Gromow.

    Przypomniał, że wojska rosyjskie wciąż ostrzeliwują znajdujących się na terenie zakładu Azowstal ukraińskich żołnierzy.

  • 16:49

  • 16:38

    Łeonid Baran, dyrektor Departamentu Ochrony Granicy Państwowej w Państwowej Służbie Granicznej Ukrainy, przekazał dziś, że władze Ukrainy przywróciły kontrolę nad odcinkiem granicy państwowej o długości 1200 kilometrów. Dwie trzecie tego odcinka to granica z Rosją.

    - Ponownie kontrolujemy granicę w obwodach kijowskim, czernihowskim i sumskim na północy Ukrainy. (...) Nadal utrzymuje się jednak zagrożenie (rosyjskimi atakami - PAP), dlatego wciąż nie mówimy o klasycznej ochronie granicy, która obowiązywała do czasu inwazji - podkreślił Baran, cytowany przez agencję UNIAN.

    - Obecnie prowadzone są szczegółowe kontrole strefy przygranicznej. Powstają placówki, punkty obserwacyjne i kontrolne oraz inne miejsca niezbędne dla służby - doprecyzował.

    Dyrektor przekazał alarmujące doniesienia o coraz częstszych rosyjskich atakach wymierzonych w personel i infrastrukturę graniczną. - Od kilku dni wzrasta liczba takich ostrzałów, przeprowadzanych z terytorium Rosji. Mowa nie tylko o atakach artyleryjskich, ale też lotniczych - powiedział Baran.

    W ocenie przedstawiciela straży granicznej, od początku rosyjskiej inwazji (24 lutego) zatrzymano prawie 3,3 tysiąca obywateli Ukrainy, którzy próbowali wyjechać z kraju i uniknąć w ten sposób powołania do wojska.

  • 16:04

    17 marca, czyli ponad trzy tygodnie po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, 33 procent ankietowanych mieszkańców Rosji ufało przekazom państwowej telewizji. 27 kwietnia takiego zdania było tylko 23 procent - wynika z badania przeprowadzonego przez międzynarodową firmę GroupM.

    Zmniejszył się również poziom zaufania Rosjan do mediów internetowych (w zdecydowanej większości kontrolowanych przez Kreml) i oficjalnych rządowych serwisów informacyjnych.

    17 marca tym źródłom ufało 26 procent ankietowanych, natomiast 27 kwietnia - już 23 procent - podała ukraińska agencja UNIAN za rosyjskim dziennikiem "Kommiersant", który jako pierwszy opublikował wyniki badania.

    Jednocześnie zaobserwowano wzrost zaufania do mediów społecznościowych (szczególnie komunikatora Telegram) i blogów - z 19 do 23 procent.

    Badanie nie uwzględniło osób mieszkających na rosyjskiej prowincji - we wsiach i w małych miasteczkach. Według "Kommiersanta" w ankiecie wzięło udział ponad 1,7 tys. respondentów w wieku 18-60 lat, pochodzących z miast liczących powyżej 100 tysięcy mieszkańców.

  • 16:00

    Papież Franciszek spotkał się w Watykanie z żonami dwóch oficerów z batalionu Azow, broniącego się w podziemiach kombinatu Azowstal w Mariupolu.

  • 15:53

    Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko przekazuje, że oblegane zakłady metalurgiczne Azowstal w tym mieście płoną na skutek rosyjskiego bombardowania.

    "Azowstal atakowany jest nie tylko z nieba i ostrzeliwany przez artylerię, ale wróg znów próbuje się wedrzeć czołgami. Zakłady znów płoną na skutek bombardowania" - napisał Andriuszczenko na Telegramie.

    Podkreślił, że przywódca tzw. donieckiej republiki ludowej Denys Puszylin zapowiedział, że dzięki temu, iż w zakładach Azowstal nie ma już cywilów, to Rosjanie i oddziały separatystów mają "wolną rękę" w działaniach.

    "Nie wiem, jakich jeszcze nieludzkich poczynań można oczekiwać, (...) biorąc pod uwagę oświadczenie Puszylina. Jeżeli jest piekło na Ziemi to właśnie tam. Wszyscy mamy niespłacalny dług wobec obrońców Mariupola" – dodał Andriuszczenko.

  • 15:31

    Amerykański dziennik "Washington Post" poinformował na swoim portalu, że otworzy nowe biuro w Kijowie, aby dokładniej relacjonować toczącą się na Ukrainie wojnę z Rosją.

    "Ten ruch sygnalizuje długoterminowe zaangażowanie 'Washington Post' w relacjonowanie wojny z Rosją na Ukrainie i historie ludzi dotkniętych tą wojną" - przekazano.

    "Przez wiele miesięcy 'Washington Post' przeznaczał znaczne środki na informowanie o rosnących napięciach na granicy Rosji i Ukrainy, a później o rosyjskiej inwazji. Kiedy wojna wejdzie w przedłużającą się fazę, biuro (w Kijowie) pozwoli nam intensywnie informować bezpośrednio z miejsc zdarzeń (...)" - skomentował redaktor działu zagranicznego Douglas Jehl.

    Głównymi korespondentami ukraińskiego biura będą Isabelle Khurshudyan i Max Bearak. Khurshudyan była korespondentką moskiewskiego biura "WP", a od stycznia pracuje na Ukrainie. Bearak przed przyjazdem na Ukrainę w marcu był szefem biura dziennika w Nairobi.

    Nie podano dokładnej daty otwarcia kijowskiego biura "WP".

  • 15:18

    W wyniku skutecznych działań armii ukraińskiej rosyjskie wojska przeszły do defensywy na kierunkach charkowskim, chersońskim, iziumskim i melitopolskim - informuje generał Ołeksij Hromow, zastępca dowódcy Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy.

    - Powstrzymaliśmy zakrojoną na szeroką skalę rosyjską inwazję - w sytuacji, gdy na niektórych odcinkach frontu siły najeźdźcy miały nad naszymi 10-krotną przewagę nie tylko pod względem liczby żołnierzy, ale także uzbrojenia i sprzętu wojskowego - powiedział Hromow, cytowany przez agencję UNIAN.

    W ocenie generała było to możliwe dzięki umiejętnemu prowadzeniu obrony manewrowej przez stronę ukraińską. - Wróg poniósł klęskę pod Iziumem i przerzuca stamtąd swoje siły na kierunek ługański - dodał dowódca.

    Hromow ocenił, że kolejnym celem rosyjskiej armii może być opanowanie obwodów odeskiego, mikołajowskiego i części zaporoskiego, utworzenie "korytarza lądowego" do separatystycznego, wspieranego przez Moskwę regionu Naddniestrza w Mołdawii, a nawet zajęcie centralnej Ukrainy i ponowna próba zdobycia Kijowa - łącznie z doprowadzeniem do przewrotu politycznego, przejęciem władzy w kraju przez prorosyjskie siły i późniejszą aneksją Ukrainy.

    - W ten sposób przeciwnik będzie próbował zrealizować swoje strategiczne cele polityczne, ale to jego punkt widzenia. Odpowiedzią jest nasz opór"- zadeklarował wojskowy.

    W ocenie Hromowa łączne straty wroga od początku inwazji wynoszą około 20 procent żołnierzy zaangażowanych w wojnę oraz nawet do 60 procent "głównych rodzajów broni i sprzętu wojskowego".

  • 15:04

    Prezydent Andrzej Duda przebywa dziś z roboczą wizytą na Słowacji, gdzie rozmawia z prezydent Zuzaną Caputovą, premierem Eduardem Hegerem oraz przewodniczącym Rady Narodowej Republiki Słowackiej Borisem Kollárem. Celem wizyty jest koordynowanie współpracy i pomocy dla Ukrainy.

  • 14:50

    Wojna z Rosją weszła w drugą fazę, nasz kraj czeka niezwykle trudny i długi etap walk o pełne wyzwolenie terytoriów Ukrainy w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową - przekazała na briefingu wiceminister obrony Hanna Malar, cytowana przez agencję UNIAN.

    - Inwazja na pełną skalę trwa już trzeci miesiąc... Wojna w praktyce weszła w drugą fazę, a przełomem była obrona Kijowa - wyjaśniła Malar.

    Przypomniała, że głównym celem okupantów było zdobycie stolicy w ciągu maksymalnie dwóch tygodni i tym samym przejęcie pełnej kontroli nad Ukrainą.

    - W (...) tej pierwszej fazie wojny wróg (...) nie zrealizował tych celów. (...) w tym czasie okupant wykorzystał swoje elitarne jednostki - podkreśliła wiceminister.

    Według Malar na pierwszym etapie konfliktu Rosjanie skoncentrowali ogromną liczbę wojsk wokół Kijowa i obwodu kijowskiego. Wróg ponosił wówczas ogromne straty, zarówno pod względem personelu, jak i sprzętu i broni. Jednocześnie zauważyła, że Rosja wciąż ma wiele zasobów i może sobie pozwolić na prowadzenie długich i intensywnych działań wojennych, co może charakteryzować drugą fazę konfliktu.

  • 14:19

    Z portalem nv.ua o ewakuacji z Mariupola rozmawiał Ihor Hadżawa, który wraz z żoną i dwójką dzieci przez dwa miesiące ukrywał się w podziemiach kombinatu Azowstal w tym oblężonym mieście.

    Hadżawa był starszym inżynierem w zakładach metalurgicznych Azowstal. 1 maja wraz z bliskimi zdołał opuścić miasto w ramach ewakuacji.

    Przez pierwsze dni rosyjskiej inwazji rodzina Hadżawy pozostawała w swoim mieszkaniu w Mariupolu.

    - Praktycznie od drugiego dnia (wojny, którą Rosja rozpoczęła 24 lutego) odgłosy wystrzałów i wybuchów były coraz bliżej i bliżej. Mieszkaliśmy na dziewiątym piętrze. Dźwięki, wibracje tam odczuwa się bardziej niż na niższych piętrach. Żona spała z dziećmi w przedpokoju - relacjonował w wywiadzie.

    27 lutego ukraińskie siły zaczęły wycofywać się na pozycje w głębi miasta.

    - Żona poprosiła, byśmy się gdzieś ukryli. Poprosiłem naczelnika z zakładu, aby pomógł nam dostać się do bunkra w Azowstalu - opowiadał mężczyzna. W sumie, jak mówił, w Azowstalu było kilkadziesiąt schronów.

    Pierwszego dnia w ich bunkrze było około 20 osób, później - mniej więcej 100.

    Hadżawa relacjonował, że część kombinatu, pod którą mieścił się ich bunkier, znajduje się na wzniesieniu. Widać z niego było, że "miasto płonie".

    W bunkrze działał generator prądu, ludzie mieli początkowo swoje zapasy jedzenia, potem żywność przywozili wojskowi, straż graniczna, bo już w kwietniu zaczęły się problemy. - Nasze dzieci nie były głodne – mówił Hadżawa.

    Jak doprecyzował, wśród ludzi w bunkrze było 18 dzieci i 15 osób starszych. Powołując się na relacje innych, mówił, że część z nich próbowała wyjechać "zielonymi korytarzami", ale nie wszystkim się udało. Niektórych nie puszczali Rosjanie, inni trafili pod rosyjski ostrzał. W bunkrze, zbudowanym na wypadek katastrofy technogennej i położonym trzy metry pod ziemią, zostało 76 osób.

    Dzieci praktycznie nie wychodziły z podziemi, ponieważ mniej więcej od połowy marca stale trwały bombardowania, a "samolotów nikt nawet nie liczył". Hadżawa przyznał, że były chwile, kiedy "żegnał się z życiem" – gdy przyleciały jednocześnie dwie rakiety, które zniszczyły oba wyjścia z ich części kombinatu.

    Ludzie w schronie chorowali, głównie były to infekcje, przeziębienia - gdy ktoś zaczynał kaszleć, inni się zarażali. Dwie osoby miały cukrzycę, jedna anemię. Jedną starszą panią raniły w głowę odłamki rakiety.


    Zapytany o to, co widział, gdy opuszczał miasto, odpowiedział: - Hiroszimę i Nagasaki. I "wyzwolicieli".

    Hadżawa jechał w kolumnie z ONZ i Czerwonym Krzyżem. Zanim trafili do Zaporoża (ok. 200 km na północny zachód od Mariupola), uciekinierzy przeżyli jeszcze rozminowywanie dróg. "Rosjanie rozminowywali drogi, my czekaliśmy w autobusie około 1,5 godziny. Jeździł specjalny samochód i wysadzał miny, które w nocy rozmieścili, żeby nikt nie uciekł z kombinatu" – mówił.

    W Bezimennym odbyła się "filtracja". - Pisemne ankiety, pytania – opowiadał inżynier.

    - W bunkrze żałowaliśmy, że tam trafiliśmy, bo przecież nie mogliśmy wyjść. (…) Wydostać się z zakładów przez duży teren z dziećmi przy ciągłym bombardowaniu – to odpowiedzialność za ich życie, nie zdecydowaliśmy się. Ale gdy zobaczyliśmy, że miasto jest zniszczone, spalone, zrozumieliśmy, że przez te dwa miesiące byliśmy przynajmniej jakoś chronieni – podsumował Hadżawa.

  • 14:04

    Ukraińscy żołnierze broniący się przed rosyjskim szturmem w kombinacie Azowstal w Mariupolu na południu Ukrainy walczą nie tylko o swój kraj, ale o "całą zachodnią cywilizację" - powiedział stacji Sky News ukraiński parlamentarzysta Andrij Osadczuk.

    Obrońcy Azowstalu to "ikony męstwa", a Ukraina zrobi wszystko, by "ocalić swoich bohaterów" - powiedział brytyjskiej stacji Osadczuk.

    Powtórzył również informację, podaną wcześniej w środę przez przedstawiciela walczącego w Azowstalu pułku Azow, Illę Samojłenkę, że z zakładów metalurgicznych ewakuowano już wszystkich cywilów. Mer Mariupola Wadym Bojczenko przekazał z kolei we wtorek, że nie ma pewności, czy kombinat opuścili wszyscy chroniący się tam cywile i by to sprawdzić, potrzebne byłoby całkowite wstrzymanie ognia.

    W ostatnich dniach udało się uratować kilkuset cywilów, którzy przez około dwa miesiące ukrywali się w rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie Azowstalu - ostatniego punktu ukraińskiego oporu w Mariupolu. Zorganizowanie korytarzy humanitarnych było możliwe dzięki współpracy strony ukraińskiej z ONZ.

    Ukraińscy żołnierze z Azowstalu nie zgadzają się na poddanie się Rosjanom, którzy blokują i stale atakują Azowstal. Apelują do władz i społeczności międzynarodowej o możliwość ewakuacji przy gwarancji państwa trzeciego, przede wszystkim dla rannych, ale także dla innych wojskowych.

  • 14:00

    Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oraz premier Szwecji Magdalena Andersson podpisali w Harpsund, 120 kilometrów na zachód od Sztokholmu, "polityczną deklarację solidarności".

    Porozumienie oznacza obietnicę brytyjskiego wsparcia Szwecji w przypadku agresji ze strony Rosji.

    Szwecja także zadeklarowała pomoc Wielkiej Brytanii, łącznie z zasobami wojskowymi, "w przypadku konfliktu lub kryzysu".

    - Dziś poczyniliśmy kolejny krok w pogłębianiu współpracy wojskowej - podkreśliła na konferencji Andersson.

    Szwecja otrzymała wcześniej wstępne obietnice od Wielkiej Brytanii oraz USA dotyczące ochrony przed rosyjską agresją podczas rozpatrywania wniosku o wstąpienie do NATO. Dotyczą one zwiększenia obecności wojskowej, ćwiczeń wojsk oraz "silnego wsparcia politycznego".

    Wielka Brytania jest aktywnym graczem w regionie Morza Bałtyckiego poprzez dowodzenie JEF, Wspólnym Siłom Ekspedycyjnym, w których uczestniczą kraje m.in. bałtyckie oraz skandynawskie.

  • 13:39

    Rosjanie zaczęli rozwijać biznes narkotykowy w okupowanym obwodzie chersońskim na południu Ukrainy - przekazał przedstawiciel władz obwodowych Jurij Sobolewskij, cytowany dziś przez agencję UNIAN.

    Do przestępstw popełnianych przez Rosjan w obwodzie chersońskim doszedł jeszcze biznes narkotykowy: rosyjscy wojskowi i ich kolaboranci w rejonie (powiecie) geniczewskim rozpoczęli uprawę licznych plantacji konopi – powiedział Sobowlewskij, pierwszy zastępca przewodniczącego Chersońskiej Rady Obwodowej.

    - Każdy kraj ma swoją mafię, lecz tylko w Rosji mafia ma swój kraj. (…) Rosjanie obiecują miejscowym "plantatorom" ochronę, procent od zysków oraz stanowiska w swoich "regionalnych administracjach". To w istocie wszystko, co może oferować obwodowi chersońskiemu tzw. russkij mir, oprócz pomników z epoki radzieckiej, terroru i deficytu wszystkiego – dodał.

  • 13:30

    Żołnierze rosyjscy torturują i zabijają proukraińskich działaczy w obwodach chersońskim i mikołajowskim na południu Ukrainy - informuje Dowództwo Operacyjne Południe.

    "Na okupowanych terenach obwodów chersońskiego i mikołajowskiego, równolegle z narzucaniem ideologii 'ruskiego miru', trwa totalne szabrownictwo władz okupacyjnych. Okupanci wykradają zboże, sprzęt techniczny, majątek i ludzi, wywożą do Rosji. Wykrytych działaczy o proukraińskich poglądach torturują, a w razie odmowy współpracy - rozstrzeliwują" – podało dowództwo.

    Siły rosyjskie blokują też wyjazd z okupowanych miejscowości i rozpowszechniają dezinformację, jakoby przejęły całkowitą kontrolę nad południem Ukrainy.

  • 13:13

    Wnioskując z doświadczeń międzynarodowych, należy przyjąć, że rozminowywanie Ukrainy może zająć od pięciu do 10 lat - uznał na dzisiejszym briefingu Ołeh Bondar, szef ukraińskiej Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS).

    Według Bondara jedną z głównych negatywnych konsekwencji inwazji wojsk rosyjskich na terytorium kraju jest masowe podłożenie przedmiotów wybuchowych, których użycie jest zabronione przez prawo międzynarodowe.

    Szef DSNS wyjaśnił, że Rosjanie używają systemów zdalnego minowania, "cynicznie tworząc niezgodne z prawem pola minowe na terenach mieszkalnych", i pozostawiają po sobie "dużą liczbę szczególnie niebezpiecznych urządzeń wybuchowych, które stanowią śmiertelne zagrożenie dla ludności cywilnej".

    Miny i amunicja są odnajdywane na terenie obwodu kijowskiego, czernihowskiego, charkowskiego, sumskiego, mikołajowskiego, zaporoskiego, dniepropietrowskiego, donieckiego i ługańskiego.

    Bondar przekazał, że w celu zapewnienia bezpieczeństwa cywilów DSNS kontynuuje edukowanie ludności w przypadku wykrycia przedmiotów wybuchowych. Po wyzwoleniu miast i wsi przez ukraińskie siły zbrojne tereny zamieszkane są sprawdzane pod kątem materiałów wybuchowych. Rozpoczęto także proces rozminowywania gruntów rolnych - poinformował Bondar.

  • 13:11

    Brytyjski premier Boris Johnson przebywa z wizytą w Szwecji. W planach ma także przelot do Finlandii.

    Oba te kraje wyrażają aspiracje wejścia do NATO. Argumentują, że to między innymi ze względów bezpieczeństa. To wszystko w cieniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

  • 12:57

    W Niemczech rozpoczyna się szkolenie ukraińskich żołnierzy na samobieżnych haubicach Panzerhaubitze 2000. Jak poinformował rzecznik federalnego ministerstwa obrony, żołnierze przybyli do szkoły artyleryjskiej Bundeswehry w Idar-Oberstein w Nadrenii-Palatynacie.

    Szkolenie trwa zwykle 40 dni, ale może być skrócone, jeśli żołnierze posiadają odpowiednią wiedzę - informuje w środę telewizja ARD.

  • 12:27

    Mianowane przez rosyjskich okupantów "władze" obwodu chersońskiego poinformowały, że zwrócą się do prezydenta Rosji Władimira Putina o włączenie obwodu w skład Rosji – poinformował w środę portal Ukraińska Prawda, powołując się na doniesienia rosyjskich agencji.

  • 12:09

    Trzy osoby zginęły i trzy odniosły obrażenia w ciągu ostatniej doby na skutek rosyjskich ostrzałów obwodu donieckiego – poinformowała w środę policja obwodu donieckiego w Telegramie.

    We wtorek wojsko rosyjskie ostrzelało 5 miejscowości: Mariupol, Awdijiwkę, Siewiersk, Bachmut i Konstantynówkę. Zniszczono 45 obiektów cywilnych, w tym domy mieszkalne, budynki administracyjne i firmy.

  • 11:44

    "Przeciwnik stale próbuje zdobyć ukraińską fortecę i codziennie podejmuje szturmy przy wsparciu piechoty" - poinformował w środę w Telegramie pułk Azow Gwardii Narodowej Ukrainy, który broni się w zakładach Azowstal w Mariupolu.

    "Przeciwnik stale próbuje zdobyć ukraińską fortecę i codziennie podejmuje szturmy przy wsparciu piechoty" - podano w komunikacie.

    Wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk poinformowała we wtorek w rozmowie z AFP, że w szturmowanych przez rosyjskie wojska zakładach Azowstal wciąż przebywa ponad 1000 ukraińskich żołnierzy, w tym setki rannych. Podkreśliła, że rannych wojskowych należy jak najszybciej ewakuować.

  • 11:19

    Rosyjscy żołnierze zaczynają sobie uświadamiać swoją porażkę. Wiedząc o nieuchronności kary za zbrodnie wojenne popełnione na Ukrainie, domagają się od dowództwa utajnienia ich udziału w inwazji - przekazał ukraiński wywiad wojskowy.

    "Na dużą skalę takie prośby mają miejsce w jednostkach Sił Powietrzno-Kosmicznych Federacji Rosyjskiej. Przed odpowiedzialnością za masowe zabijanie ludności cywilnej i zniszczoną infrastrukturę starają się skryć nie tylko bezpośredni wykonawcy tych zbrodni, lecz także byli żołnierze, którzy brali udział w przygotowaniach do inwazji na Ukrainę" - ustalił wywiad.

    Według ukraińskiego wywiadu żołnierze domagają się od dowództwa, by wydano im fałszywe dokumenty świadczące, że byli na zwolnieniu lekarskim lub urlopie. Niektórzy lotnicy domagają się zaświadczenia, że w chwili rozpoczęcia wojny nie służyli już w tej jednostce.

  • 10:58

    Niemal co trzeci budynek w Siewierodoniecku w obwodzie donieckim nie nadaje się do użytku, a uszkodzonych jest około 70 procent - poinformował kierownik miejskiej administracji Ołeksandr Striuk. Dodał, że w ostatnich dniach liczba ostrzałów miasta rośnie. - Ucierpiały i nowe dzielnice, wczoraj płonął dziesięciopiętrowy budynek - powiedział.

    Siewierodonieck jest pod kontrolą władz ukraińskich, ale jest stale ostrzeliwany, a Rosjanie, jak dodał Striuk, próbują atakować, by przełamać ukraińską obronę.

  • 10:06

    Sytuacja lwowskich szpitali, które leczą dzieci ranne w bombardowaniach i ostrzałach rakietowych, staje się coraz trudniejsza. - Mamy placówki, mamy dobrych specjalistów, ale brakuje nam sprzętu. A czekamy właśnie na dzieci z Mariupola – mówi z dr Zoriana Iwaniuk, wicedyrektor jednego z tych szpitali.

  • 9:51

    Od początku swojej agresji na Ukrainę Rosja użyła "prawdopodobnie między 10 a 12" pocisków hipersonicznych - przekazał wysoki urzędnik Pentagonu. Jednocześnie nie potwierdził podawanych wcześniej przez stronę ukraińską informacji o użyciu takiej broni w poniedziałek w ataku na Odessę.

    Rosja informowała w połowie marca o wystrzeleniu na cele na Ukrainie rakiet hipersonicznych Kindżał. Było to pierwsze użycie tego rodzaju broni w bojach. USA potwierdziły później, że Rosja przeprowadziła na Ukrainie kilka ataków tego typu uzbrojeniem.

    Pociski hipersoniczne poruszają się z prędkością kilka razy większą niż prędkość dźwięku, są w stanie manewrować i są trudne do wykrycia przez systemy obrony przeciwlotniczej. Oprócz Rosji broń hipersoniczną rozwijają USA i Chiny.

  • 9:24

    Jacht Luna, należący kiedyś do Romana Abramowicza, a obecnie do innego oligarchy Farchada Achmedowa pozostanie w porcie w Hamburgu do odwołania. Według informacji gazety "Sueddeutsche Zeitung", w związku z sankcjami nałożonymi na Rosję, władze niemieckie "zamroziły" wart ok. 400 mln euro jacht.

  • 9:11

    Ukraiński sztab generalny poinformował o szacunkowych stratach Rosjan od początku inwazji. Jest to:

    > około 26 350 żołnierzy,
    > 1187 czołgów,
    > 2856 pojazdów opancerzonych,
    > 528 systemów artyleryjskich,
    > 185 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych,
    > 87 systemów obrony przeciwlotniczej,
    > 199 samolotów,
    > 160 śmigłowców,
    > 1997 pojazdów bojowych i cystern,
    > 12 jednostek pływających,
    > 390 dronów,
    > 94 pociski manewrujące.

    W ciągu dobry przeciwnik stracił kolejnych 350 żołnierzy, 17 czołgów, prawie 50 wozów opancerzonych i dziewięć systemów artyleryjskich.

  • 9:06

    Rząd Nowej Zelandii nałożył w czwartek nowe sankcje na łącznie osiem rosyjskich podmiotów gospodarczych i obywateli odpowiedzialnych za cyberataki skierowane przeciwko Ukrainie i rozpowszechnianie dezinformacji, o czym poinformowano w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej nowozelandzkiego parlamentu. Wśród ukaranych znalazł się m.in. rzecznik rosyjskiego resortu obrony Igor Konaszenkow.

  • 7:09

    Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował o bieżącej sytuacji na froncie.

    Na kierunku donieckim siły rosyjskie kontynuują natarcie w celu całkowitego zajęcia Rubiżnego, a także zajęcia Łymanu i Siewierodoniecka. Prowadzone są działania szturmowe przy wsparciu artylerii także w kierunku Bachmutu, Awdijiwki i miasta Kurachowe.

    W Mariupolu siły rosyjskie blokują pododdziały ukraińskie w rejonie kombinatu Azowstal i szturmują go przy użyciu artylerii i czołgów, a także wykonują ataki rakietowo-bombowe.

    Na kierunku słobożańskim (charkowskim) wojsko rosyjskie stara się nie dopuścić do dalszego przesuwania się wojsk ukraińskich w stronę granicy państwowej. Na kierunku iziumskim siły rosyjskie koncentrują się na atakowaniu ukraińskich pododdziałów.

    Na kierunku południowobużańskim i tawrijskim próbują poprawić swoje położenie taktyczne. Na kierunku mikołajowskim siły rosyjskie nadal ostrzeliwują pozycje ukraińskie, a w celu zerwania kanałów komunikacyjnych używają systemów walki radioelektronicznej.

    Okupanci ostrzeliwują z artylerii pozycje ukraińskie na kierunku krzyworoskim. Aby umocnić się na zajętych terenach wykonują prace inżynieryjne i tworzą nowe pozycje w okolicach wsi Bruskynske i miasta Wełyka Ołeksandriwka.

    Napięta sytuacja panuje w Naddniestrzu. Siły rosyjskie nadal są tam w pełnej gotowości bojowej.

    Nieustanne ostrzały miejscowości ukraińskich i obiektów infrastruktury nie pozwalają na przeprowadzenie pełnej ewakuacji cywilów i rannych ze stref działań bojowych.

  • 6:55

    Brytyjski resort obrony: Trwają walki na Wyspie Węży, gdzie Rosjanie starają się wzmocnić swój garnizon. Ukraińcy z sukcesami uderzają w rosyjską obronę przeciwlotniczą i statki z zaopatrzeniem przy pomocy dronów Bayraktar. Po tym, gdy Rosjanie stracili krążownik Moskwa, a okręty Floty Czarnomorskiej wycofały się na Krym, jednostki zaopatrzeniowe mają zapewnioną minimalną ochroną.

    W aktualizacji wywiadowczej brytyjskie ministerstwo ostrzegło, że jeżeli Rosjanie umocnią swoją pozycję na Wyspie Węży, będą mogli zdominować północno-zachodnią część Morza Czarnego.

  • 6:04

    Luksusowy hotel w Toskanii został kupiony przez córkę objętego sankcjami UE rosyjskiego biznesmena i deputowanego - podała włoska prasa. Hotel nazywa się "Pace" i znajduje się w miejscowości Montecatini Terme.

    Dziennik "La Nazione" poinformował, że nową właścicielką pięciogwiazdkowego hotelu, zbudowanego w znanym uzdrowisku w XIX wieku, została córka Irka Bogusławskiego - Karina. Młoda Rosjanka, mieszkająca w Londynie, w przeciwieństwie do swego ojca, nie jest objęta unijnymi sankcjami i stoi na czele spółki, mającej siedzibę w Imoli koło Bolonii.

  • 5:26

    Amerykańska Izba Reprezentantów zatwierdziła we wtorek 40 miliardów dolarów pomocy dla Ukrainy. Niższa izba Kongresu w ten sposób zwiększyła pakiet, proponowany przez prezydenta Joe Bidena, który zwrócił się o 33 miliardy dolarów na wsparcie Ukrainy.

    Za projektem ustawy głosowało 368 członków Izby, przeciw było 57. Dokument trafi teraz do Senatu, który już wcześniej zapewniał, że zajmie się nim w trybie nadzwyczajnym.

  • 4:58

    ISW: ukraińska kontrofensywa na północ od Charkowa w dalszym ciągu skutecznie odpycha rosyjskie siły w kierunku granicy rosyjsko-ukraińskiej.

  • 4:58

    W wyniku walk obwód ługański został pozbawiony łączności, a w wielu miejscowościach nie ma elektryczności, wody, gazu ani telefonii komórkowej - poinformował szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj. Dodał, że Rosjanie nadal ostrzeliwują drogę Łysyczańsk - Bachmut, a walki toczą się również wokół Popasnej i Biełogorowki. Według Hajdaja wojska ukraińskie ścigają Rosjan, którzy przekroczyli Doniec Siewierski.

    "W Rubiżnem i Wojewodówce nadal toczą się walki, ale nasza obrona jest stabilna" – dodał szef lokalnych władz. Podkreślił, że lokalna administracja ma nadzieję na dostarczenie w ciągu kilku dni pomocy humanitarnej dla 40 tys. mieszkańców regionu. Dodał, że obecnie ewakuacja z tych terenów nie jest możliwa, jednak "gdy tylko nasi obrońcy odepchną wrogów na odległość, ewakuacja zostanie wznowiona".

  • 4:57

  • 4:57

    Do amerykańskiego Senatu wpłynął we wtorek projekt rezolucji, uznającej Rosję za sponsora terroryzmu - poinformował "Forbes". Współautorami dokumentu są demokrata Richard Blumenthal i republikanin Lindsey Graham.

    Według amerykańskiego Departamentu Stanu, kiedy kraj zostaje uznany za państwowego sponsora terroryzmu, grozi mu zawieszenie pomocy USA, embargo na broń, ograniczenia handlowe i inne sankcje.

    - Do tej pory na tej liście są tylko cztery kraje: Kuba, Syria, Iran i Korea Północna. Staramy się włączyć Rosję jako piątą. To są reżimy totalitarne, które nie przynoszą światu dobra – powiedział podczas prezentacji rezolucji jej współautor, republikański senator Lindsey Graham.

  • 4:57

    Sejmowa komisja poparła pilny projekt ustawy dotyczący utworzenia systemu teleinformatycznego, ułatwiającego kontakty uchodźców z Ukrainy z pracodawcami. Projekt da możliwość uruchomienia w przyszłości tego systemu dla Polaków - mówił na komisji sekretarz stanu ds. cyfryzacji Janusz Cieszyński.

  • 4:57

    Wojska ukraińskie odparły we wtorek w obwodach donieckim i ługańskim 12 rosyjskich ataków i zniszczyły 44 jednostki sprzętu bojowego – powiadomiło Dowództwo Operacji Sił Połączonych, które odpowiada za obronę wschodu Ukrainy.

    Poinformowano o zniszczeniu m.in. 12 czołgów, czterech systemów artyleryjskich, 19 wozów opancerzonych, a także o zestrzeleniu śmigłowca Mi-24 i trzech dronów typu Orłan-10.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:asty, akw

Źródło: tvn24.pl, PAP, BBC, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Tagi:
Raporty: