TVN24 | Świat

UE nakłada sankcje na Grupę Wagnera

TVN24 | Świat

Autor:
tas
Źródło:
Reuters, TASS, PAP

Unia Europejska nałożyła sankcje na rosyjską firmę najemniczą zwaną Grupą Wagnera z powodu łamania praw człowieka między innymi na Ukrainie, w Syrii i Libii - podała Agencja Reutera. Agencja TASS uściśliła, że restrykcjami objęto trzy podmioty prawne i osiem osób. Najemnicy grupy, mającej powiązania z Kremlem, walczą w wielu krajach na świecie.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

"Unia Europejska jest głęboko zaniepokojona naruszaniem praw człowieka i nadużyciami w różnych częściach świata, takimi jak tortury, poniżanie, zabójstwa popełnione przez Grupę Wagnera, prywatną firmę najemniczą powiązaną z Kremlem, która działa m.in. na Ukrainie, w Syrii, Libii, Republice Środkowoafrykańskiej, Sudanie i Mozambiku" - podano w dzienniku urzędowym UE.

Zatwierdzone bez dyskusji

- Sankcje wobec Grupy Wagnera zostały zatwierdzone bez zbędnej dyskusji - powiedział agencji TASS jeden z dyplomatów urzędujących w Brukseli. Restrykcje zostały wprowadzone przeciwko trzem podmiotom prawnym, powiązanym z sektorem paliwowym w Syrii, a także przeciwko ośmiu osobom. Została także podjęta decyzja w sprawie sankcji dotyczących "utrudniania przemian demokratycznych" w Mali - mówił rozmówca TASS. Przekazał, że wszystkim osobom, znajdującym się na czarnej liście, zostanie zabroniony wjazd do UE i dostęp do systemu bankowego Unii Europejskiej, osoby prawne nie będą miały możliwości uczestniczenia w transakcjach finansowych w krajach UE - dodał.

Jedną z osób objętych sankcjami jest Dmitrij Utkin, były oficer rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, używający pseudonimu "Wagner" (skąd nazwa grupy). Według doniesień niezależnych rosyjskich mediów Utkin służył w misjach podczas konfliktów, które wybuchały po rozpadzie ZSRR. 

Jeszcze w listopadzie szef unijnej dyplomacji Josep Borrell zapowiedział przyjęcie ukierunkowanych sankcji UE przeciwko "odpowiednim osobom i podmiotom powiązanym z Grupą Wagnera", a także przeciw osobom i podmiotom z nimi współpracującymi.

Rosyjscy żołnierze w prywatnych formacjach wojskowych. Zdjęcie ilustracyjne Shutterstock

Paryż zabiegał o restrykcje

O objęcie restrykcjami Grupy Wagnera zabiegał o dłuższego czasu Paryż, który krytykuje udział najemników z tej prywatnej wojskowej firmy we wspieraniu reżimu wojskowego w Mali.

Pod koniec listopada Parlament Europejski przyjął rezolucję potępiającą zbrodnie popełnione przez Grupę Wagnera i powiązane prywatne formacje wojskowe.

"Państwo rosyjskie wydaje się ponosić odpowiedzialność za finansowanie, szkolenie, zarządzanie i dowodzenie operacyjne tymi paramilitarnymi grupami" - głosi rezolucja, w której podkreślono, że działalność Grupy Wagnera przyczynia się do rozprzestrzeniania się wpływów Rosji w strefach konfliktu.

Parlament Europejski uznał, że Grupa Wagnera i inni podwykonawcy sił bezpieczeństwa, kierowanych przez Rosję, powinni być traktowani jako podmioty zależne państwa rosyjskiego.

Podpułkownik rezerwy Dmitrij Utkin, dowódca pododdziału "Wagnera" Fontanka.ru

Obecni na całym świecie

Grupa Wagnera bierze udział w wielu konfliktach na całym świecie, zwłaszcza na Ukrainie, w Syrii, Mali, Sudanie, Mozambiku, Libii, Republice Środkowoafrykańskiej i Wenezueli.

Kilkanaście osób, związanych z formacją, powiedziało wcześniej Agencji Reutera, że grupa prowadziła na rzecz Kremla tajne misje bojowe na Ukrainie, w Libii i Syrii.

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w grudniu 2018 roku, że rosyjscy prywatni kontrahenci wojskowi mają prawo "realizować swoje interesy na całym świecie, o ile nie łamią rosyjskiego prawa". Dwa lata później Putin stwierdził, że Grupa Wagnera, której członkami są głównie byli wojskowi i funkcjonariusze służb specjalnych, "nie reprezentowała państwa rosyjskiego ani nie była opłacana przez państwo rosyjskie".

Moskwa wielokrotnie oświadczała, że sankcje, nałożone na jej obywateli, są ingerowaniem w wewnętrzne sprawy Rosji i spotkają się z odwetem - przypomniała Agencja Reutera. Grupa Wagnera nie ma bezpośrednich powiązań z UE, a dodanie trzech podmiotów i innych osób ma na celu wywarcie wpływu poprzez uderzenie w firmy współpracujące z rosyjskimi najemnikami - dodała, powołując się na unijnych urzędników.

Autor:tas

Źródło: Reuters, TASS, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock